8/16/2014

Seks po dzieciach...

         "Seks po dzieciach" czyli kanadyjski film o losach kilku par, których pożycie uległo zmianie po narodzinach dziecka. Mieliśmy niedawno okazję obejrzeć ten film, tylko we własnym towarzystwie, przy winie/piwie, serze i oliwkach. Wszystko dzięki babci, która zajęła się naszą Melcią kilka nocy z rzędu gdy my spędzaliśmy czas w domu letniskowym moich rodziców.
          Wracając jednak do tematu, film warty obejrzenia przez wszystkich którzy mają dzieci, którzy je planują i którzy ich nie chcą. Tak po prostu, żeby zweryfikować go z codziennością, ta prawdziwą.
Film nie "gadany", ale nie charakteryzuje się też wartką akcją thrillera, to raczej lekka komedia, trochę przesadzona i trochę prawdziwa. Na filmwebie zobaczyłam taki komentarz: "Film opowiada historie wielu różnych par starających się utrzymać swoje życie seksualne na wysokim poziomie, ale dzieci stanowią największą przeszkodę." Nie do końca się z nim zgadzam, ale myślę ze niektórzy tak ten film mogą odebrać. Uważam, że należy na ten obraz  patrzeć z przymrużeniem oka, bo zawiera w sobie szczyptę gorzkiej prawdy ale też niemało wyolbrzymienia. W filmie kluczem łóżkowych niepowodzeń jest zmęczenie i rutynowa codzienność wynikająca z przyjścia na świat potomka. Moim zdaniem, to nie dzieci zmieniają pożycie, ale szara codzienność, masa obowiązków i prawdziwa dorosłość z wszystkimi jej prawami i ciężarami, które są powodem tego, że pary nie wskakują do łóżka tak chętnie i często jak na początku znajomości, w okresie randek, fascynacji i braku zobowiązań. Jestem przekonana, że bezdzietne małżeństwa czy konkubinaty z wieloletnim stażem też nie uprawiają seksu tak jak zwykli robić to przez pierwsze miesiące bycia razem. Po prostu, według mnie, to naturalne że wszystko się zmienia, szczególnie w obliczu szarej codzienności. Oczywiste jest, że dzieci nie ułatwiają sprawy, ale nie oszukujmy się, nadal gro rodzin, nie tylko w Polsce, ma nieograniczony dostęp do zastępu dziadków, babć, ciotek i wujków, których wystarczy poprosić, by spędzić weekend czy wieczór, bez towarzystwa dziecka. My na taką pomoc możemy liczyć niezwykle rzadko, ale mamy płatną pomoc w postaci sali zabaw oraz zaprzyjaźnionej, młodej sąsiadki, którą nasza Melcia po prostu uwielbia. 
          Z czasem, w każdym związku, zakochanie zamienia się w miłość, żar namiętności lekko przygasa, przychodzą wspólne zobowiązania i nudna rzeczywistość, koronkowa bielizna zamienia się w gumowe rękawiczki i fartuszek, a śniadanie w łóżku na poranne bieganie z odkurzaczem. Nikt mnie nie przekona, że związek jest zupełnie niezmienny przez dwadzieścia czy trzydzieści lat. Nie wierzę w to, że przez kilkanaście czy kilkadziesiąt lat, nawet bezdzietna para, uprawia dokładnie tak samo namiętny, częsty i ognisty seks jak wtedy gdy mieli dwadzieścia lat, że pragną siebie niezmiennie, zupełnie identycznie jak 15 lat temu. Rzeka płynie, nie twierdzę że związek zmienia się na gorsze, że mężczyzna zaczyna pragnąć innych kobiet, a kobieta tyje jak szalona i nagle przestaje się myć. Po prostu, czas zmienia wszystko, łącznie z nasza gospodarką hormonalną...










Zdjęcia pochodzą z Parku Miniatru, Parku Rozrywki i Parku Doświadczeń Fizycznych w Ogrodzieńcu. Miejsce dla dzieciaków wymarzone, przez nas znowu upolowane na grouponie. Kreację Melci pewnie pamiętacie.,
sukienka- Pepco
rajstopy- Calzedonia (outlet, 4 zł)
buciki- Pepco (od babci)
torebka- reserved

13 komentarzy:

Ola Czerner pisze...

Śliczna dziewczynka i bardzo ładna sukienka :) Zapraszam http://diamontsfashion.blogspot.com/

Melanies fashion pisze...

Dziękujemy, odwiedzamy Was regularnie :)

Magdalena Magda pisze...

Twoja mała jest taka do przytulania aby !!!! Buziaczki od cioci Madzi :D

Melanies fashion pisze...

Oj tak, mogłabym ją tulić non stop, szkoda że ona nie podziela mojego zdania zbyt często ;)

Dorota S pisze...

No tak seks ciągle się zmienia, nie tylko dzieci, ale tez slub, 30-stka, 40-stka, 50-stka i wiele innych ma na niego wpływ. po prostu wszystko płynie ;)

:) pisze...

Wszystko tłumaczy książka J.Wiśniewskiego "Czy mężczyźni są światu potrzebni?". Seks po dzieciach, chyba zależy od przeżyć kobiety związanych z porodem. Nieodłącznym elementem seksu jest ciąża. Film chętnie obejrzę.

Lifestyle By Ania pisze...

Musze koniecznie zobaczyć ten film:). Masz rację, z czasem związek się zmienia i przechodzi w inną fazę wszystko jedno czy dzieci są, czy ich nie ma. Po prostu taka kolej życia:).

Melanies fashion pisze...

O tej książce nie słyszałam. Jak będę miała czas sięgnę- zaciekawiłaś mnie bardzo...

Pani Strzelec pisze...

Temat godny uwagi! :) Z moich doświadczeń: samo dziecko niewiele zmienia. Zmienia czas i cały pozostały pejzaż życia. Bo spotykając się po pracy/studiach w wynajmowanym pokoju można się ściskać i oglądać filmy z winem i czekoladą do rana. A w swoim gniazdu jakoś nagle bardziej bałagan się robi, niewyspanie też nie jest wskazane. Ochota nie przechodzi ;) , warunki ograniczają.

AnieLove Blog pisze...

D-O-K-Ł-A-D-N-I-E!!!! Brawo!

. MartynaG.pl pisze...

Brawo za ten tekst ! ;)
ja też czuję zmiany chociaż nasza miłość trwa 5 lat. Sam etap ciąży - on też powoduje w niektórych przypadkach ograniczenia. Pojawiają się problemy, które tak jak piszesz - namiętności nie służą. Nikt nie mówi, że po ślubie jest gorzej :) ale inaczej na pewno

momontop pisze...

Zdjęcia jak zwykle świetne!
A co do seksu, to ja nie mam powodów do narzekań :) Choć, tak jak piszesz, wiadomo, że inaczej do tematu podchodzi się na początku związku, a inaczej po latach małżeństwa. Choć wcale nie znaczy, że gorzej, czasem nawet te chwile bliskości bardziej cieszą, niż na początku, bo są bardziej świadome i bardziej intensywne:)

Z filiżanką kawy pisze...

Pięknie napisane Kasiu! A co do zdjęć, schlebiasz mi :*, te były robione komórką. Dziękuję więc tym bardziej :)

Prześlij komentarz

A Ty, co sądzisz na ten temat?

Copyright © 2014 Z filiżanką kawy , Blogger