Słodka rywalizacja

          Dlaczego kobietom tak ciężko jest się wzajemnie akceptować? Dlaczego, przy pierwszym kontakcie, jeśli jesteś młodsza, szczuplejsza lub masz więcej pieniędzy (a to oznacza nic innego tylko lepsze ciuchy, fryzjera i kosmetyczkę) jesteś skazana na porażkę, na brak akceptacji ze strony tej "gorszej" kobiety. Kwestii urody nawet poruszać nie będę, po pierwsze to zależy od gustu, po drugie to zawsze czyni Cię przegraną w gronie kobiet, jeśli jesteś piękna, pewna siebie i masz powodzenie u płci przeciwnej. 
      Kiedyś przeczytałam, bodajże w "Charakterach", że kobiety instynktownie wybierają sobie na przyjaciółki te brzydsze od siebie. Tutaj podane były takie przykłady jak: jedna zawsze jest szczuplejsza lub ma dłuższe włosy (tak, nawet takie bzdety sprawiają, że kobieta może poczuć zazdrość) i tym podobne. 

          Oczywiście nie zgadzam się z tym, że każda kobieta rywalizuje, że każda jest zazdrosna
i znajomość zaczyna od "zbadania" rywalki. Na pewno istnieją przyjaźnie, szczere przyjaźnie, pomiędzy pięknymi i brzydkimi, chudymi i grubymi, niskimi i wysokimi, niezwykle wykształconymi i tymi niespełnionymi, pomiędzy tymi które mają dobrych mężów i tymi, których mężowie pozostawiają wiele do życzenia lub pomiędzy bogatymi a biednymi kobietami. Na pewno tak jest, ale jest też tak, że pomiędzy kobietami przyjaźnie z reguły są trudniejsze, mniej trwałe lub po prostu opierają się na słodkim szczebiotaniu, bezznaczącym plotkowaniu, takie na dobre, ale nie na złe. Na dobre zresztą też nie do końca, bo jak którejś wiedzie się lepiej to już jest to powód to złości, delikatnych uszczypliwości, aluzji, a może nawet przypadkowej 
kłótni..

         Niestety, mam odczucie, że w kobiecej naturze, drzemie taka silna samica, której jedynym celem jest usidlenie samca alfa i taka rywalizacja jest po prostu w genach większości bab. Chciałabym się mylić, uwierzcie, ale z moich obserwacji wynika niestety, że jeśli trafisz w grono kobiet od razu zostaniesz poddana lustracji, a twoim największym grzechem będzie młodość, uroda i witalność (to na co zwracają uwagę mężczyźni), a potem dobre wykształcenie, kariera i pieniądze (to już płynące z czystej kobiecej rywalizacji), a jeśli samice już tego samca dorwały to lustracji poddany zostanie Twój samiec, może nawet Twoja płodność i gromadka Twoich pociech (drogie mamy znacie pewnie te słynne pytania innych w stylu czy Twoje już chodzi, czy już mówi, czy sika na nocnik itd...). 

           Nikt mnie nie przekona, że grupa kumpelek np kasjerek będzie szczerze lubić koleżankę- sędzinę lub dentystkę, a piękna i młoda dziewczyna 20+ zostanie szczerze przyjęta do grona, czekających na lifting i liposukcję, kobiet 40+. Widzę też niestety, że takie "różnice" nie stanowią większego problemu dla mężczyzn. Przynajmniej dla większości. Na pewno istnieją mężczyźni zazdrośni, zawistni, plotkarze itd. Ja takich osobiście nie znam, znam za to paru takich u których delikatne uczucie zazdrości jest bardzo motywujące. Nie do bycia podłym, tylko do bycia lepszym- lepszym samcem w grupie swoich kumpli. Taki facet nie będzie obgadywał kolegi tylko weźmie się do roboty i coś z tą szpilą zazdrości, która go kłuje, zrobi. Kobieta w tym czasie, obrobi "lepszą" koleżankę, odbije jej męża lub napisze anonim do jej szefa. 
        Kochane kobietki, jeśli któraś to czytająca, posądza się o taką nikczemną zazdrość i zawiść, apeluję: przestań zwracać uwagę na młodszą siostrzenicę, bogatszą bratową, mądrzejszą siostrę, szczuplejszą przyjaciółkę czy idealną szefową, popatrz na siebie. Masz milion zalet, o których albo zapomniałaś albo wydają Ci się niewystarczające. Powalcz z kompleksami, zmobilizuj się do bycia lepszą, pokochaj siebie i pokochaj innych. Jesteś wspaniała, ale będziesz lepsza jak będziesz się cieszyć z tego co masz, bo życie jest jedno, a na wiele spraw nie masz wpływu i nigdy mieć nie będziesz.




Melania ma na sobie:
sweterek- po kuzynce (pozdrawiamy Hanię)
bluzeczkę- po koleżance (pozdrawiamy Marysię)
dżinsy- H&M za 30 zł
trampki- sklep z amerykańską odzieżą, 20 zł (niestety niedawno go zamknęli, nad czym bardzo ubolewamy)
opaska- od babci

11 komentarzy:

  1. Ciekawe przemyślenia.
    Ja, raczej patrzę na piękne kobiety z podziwem. Uważam, że jest we mnie tyle interesujących cech, że nie mam czego zazdrościć innym paniom. Reszta mnie nie obchodzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piękne, wykształcone, spełnione, dobre - to cechy które właśnie powinno się podziwiać i do nich dążyć. Zgadzam się :) choć zdaje sobie sprawę, że nie zawsze jest to takie proste...

      Usuń
  2. Zgadzam się z tym co napisałaś. Zastanawia mnie jednak pewna rzecz, czy osoby, które z zazdrości posuwają się do zagrań nie fair zdają sobie sprawę, że robią źle, czy może wydaje im się, że racja jest tylko po ich stronie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że niestety nie widzą winy po swojej stronie. Zresztą, większość z nas, niestety ma to w charakterze, że przyczyn niepowodzen doszukuje sie wszędzie, tylko nie po swojej stronie. Tak też pewnie jest w sytuacji winny-niewinny, racja- jej brak....

      Usuń
  3. Zgadzam się z Tobą zupełnie. Dziwnym faktem jest to, że faktycznie kobiety są bardziej skłonne do obgadywania niż mężczyźni. Szkoda, że między babami nie ma takiej sztamy, bo tak naprawdę każda dziewczyna, czy kobieta ma wiele cudownych zalet i powinna się tego trzymać. Słusznie napisałaś, należy się akceptować takim, jakim jest. Mało tego, należy się kochać. Bóg stworzył mnie takiego, jakim jestem i na swój sposób jestem piękna. Obok siebie mam wiele zgryźliwych dziewczyn, które nie raz powiedziały mi coś okropnego. Wcześniej bardzo to przeżywałam, bardzo mnie to bolało. Teraz wiem, że one kromki chleba mi nie dadzą, więc nie mogę się nimi przejmować. Złośliwe komentarze naprawdę nie są przyjemne, ale warto brać pod uwagę fakt, że przeważnie są one mówione z zazdrości. Zazdrość to naprawdę ciężka sprawa. Przyznam się, że ja np. bardzo boję się takich osób. Bóg wie co one mogą zrobić. Zaczyna się od wrednych komentarzy, nieprzyjemnych spojrzeń, a potem ta osoba zaczyna być coraz gorsza. No, cóż... Nie warto na nic czekać - trzeba jej uświadomić i powiedzieć w twarz o jej okropnym zachowaniu. Być może nie zawsze jest tego świadoma, ale akurat w to szczerze wątpię.
    Co do zdjęć - cudowne! Melania jak zawsze - modelka! Jak ja lubię te jej pozy. ;) Piekna dziewczynka. ♥
    No, nic - czekamy na kolejnego posta. ♥

    + Polecam wyłączyć weryfikację obrazkową. Bynajmniej to zachęci leniuszków do komentowania. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za szczery komentarz. Jest mi bardzo miło, że udało mi się Ciebie w jakiś sposób "poruszyć". Co do weryfikacji obrazkowej... hm... komputer chyba nie jest moją mocną stroną, skoro nawet nie wiedziałam, że mam to włączone ;)

      Usuń
  4. Z moich obserwacji wynika, że kobieta niczego nie zazdrości tak drugiej kobiecie jak powodzenia wśród płci przeciwnej oraz faceta. Atrakycjny partner to naprawdę powód do zawiści między babami. Co by nie powiedzieć, bywamy zołzami.

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo ciekawy wpis! I Mela przesłodka !

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja tam nie lubię rywalizować, choć zazdrosna trochę bywam. Nie lubię tego u siebie. Fajny wpis! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie kumam tej teorii z 'Charakterów'. Brzydsza może być tylko jedna, a skoro każda chce mieć brzydszą przyjaciółkę to..? Jak?o.O No i to chyba logiczne, że z dwóch osób któraś zawsze jest szczuplejsza, któraś wyższa. Jakieś to to naciągane...
    Jednak Twój wpis jest jak najbardziej prawdziwy. Bardzo wiele takich zazdrośnic spotkałam na swojej drodze, trudno mi się przebywa z takimi ludźmi. Sama czasem pomyślę 'Kurcze, moja sąsiadka zaręczyła się z przystojnym dentystą z pięknym samochodem! Też tak chcę!' Ale doskonale wiem, że jest mądra, śliczna i zasługuje na dobre towarzystwo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że to zauważyłaś. Też o tym myślałam, ale pamiętam jak jedna koleżanka powiedziała mi z pełną świadomością, "że ona wybiera sobie brzydsze koleżanki i z nimi sobie wychodzi, żeby nie mieć konkurencji". Być może więc część kobiet posiada taki "instynkt", a część nie. Niemniej jednak również długo się zastanawiałam nad tych fragmentem artykuły, ale stwierdziłam, że ze względu na to, że osobiście znam taką kobietę, to to przywołam.

      Usuń

A Ty, co sądzisz na ten temat?

Zdjęcia są własnością prywatną. Wszelkie wykorzystywanie ich, bez uprzedniej zgody, zabronione. Obsługiwane przez usługę Blogger.