Kopia dorosłego czy dziecko dzieckiem?

 Bardzo lubię dzieci ubrane jak mini dorośli. Stylizacje eleganckie, mikro żakieciki, kominy, okularki, klasyczne rurki, koszule itp. To rewelacyjny pomysł na zestaw dla dziecka i bardzo lubię tak ubierać swoją córeczkę. Bardzo jednak lubię też takie stroje, których dorosły by nie przyodział ;). Oczywiście cenię oryginalność i własny styl, ale mam tutaj na myśli typowo cukierkowe, dziecinne zestawy, w których dobrze wygląda tylko dziecko.
Dziś chcę Wam właśnie taką stylizację zaprezentować. Trochę dlatego, żeby przegonić te złe chmury i wlać monitorem nieco blasku w Wasz poniedziałkowy wieczór, trochę dlatego, że przeglądając blogi modowe dla dzieci widzę stylizacje wiernie skopiowane z obecnych wystaw sklepowych. stylizacje może trochę sponsorowane, a może po prostu zainspirowane wystawami znanych sieciówek. Nie mnie o tym sądzić.
Oto mój pomysł na typowo dziecięcy i dziewczęcy zestaw, którego ja bym nie założyła ;) i którego raczej nie zobaczycie na wystawie H&M czy Zara baby.
Melania ma na sobie ręcznie robiony na szydełku przez moją mamę sweterek. Jest to więc rzecz, które wyróżnia z tłumu, jest bardzo osobista, jest dana z serca i tworzy całość tego zestaw. Do sweterka jest jeszcze śliczny berecik, ale wczoraj była śliczna pogoda, więc nie wciskałam Melanii berecika na siłę (nawet do zdjęć). Bluzeczka przywieziona z zeszłego roku z Dublina zakupiona w Penney's za grosze (z nowej kolekcji). Spodenki upolowane przeze mnie niedawno w second hand- kosztowały 4 złote 50 groszy i rajstopki- znowu prezent od babci, z Lidla. Buciki znacie- Pepco.
Zestaw jasny, dziewczęcy i wygodny, a zarazem trochę jakby "kościołkowy". Zestaw idealny na popołudniowy spacer, a bez sweterka- do przedszkola.
Zachęcam Was żebyście czasem swoje dzieci ubrali po prostu jak dzieci- słodko, anielsko, inaczej niż tak jak wygląda manekin w sklepie z odzieżą dziecięcą :).
Pozdrawiamy!







A to suczka moich rodziców. Niezwykle pogodny i łagodny foksterier szorstkowłosy o imieniu Psotka.

8 komentarzy:

  1. żakiecik chyba nie jest zbyt wygodny do zabawy...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To akurat jest seterek :) jak napisałam powyżej: w wersji do przedszkola bym z niego zrezygnowała, zgadzam się

      Usuń
  2. Tak ja tez lubie ten styl dorosłego malucha, pytanie jak on/a się w tym czuje:D
    xoxo
    http://pandamone.blogspot.com/2014/09/fashion-killa.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo podoba mi się u dziewczynek połączenie grubszych rajstop z sukienką/spodenkami :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajnie wygląda! Pamiętam, że sama miałam sukieneczkę zrobioną przez babcię.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziecko to dziecko i powinno być ubrane jak dziecko. W tym wypadku kwintesencją są rajstopy w serduszka. A te stylizacje "na dorosłego", mimo że ładne, jakoś mnie śmieszą.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziecko powinno wyglądać jak dziecko a nie jak dorosły. Uwielbiam dzieci ubrane w kolorowe ciuszki. Mój synuś uwielbia ubranka z motywami zwierzątek :-)

    OdpowiedzUsuń

A Ty, co sądzisz na ten temat?

Zdjęcia są własnością prywatną. Wszelkie wykorzystywanie ich, bez uprzedniej zgody, zabronione. Obsługiwane przez usługę Blogger.