9/16/2014

Odporność przedszkolaka

     Dziś troszkę o odporności dziecka. Moja córeczka z dniem 1 września br. została przedszkolakiem. Ponieważ to było jej marzenie, a ona uwielbia kontakt z dziećmi, jedyne co spędzało sen z moich powiek była i jest jej potencjalna choroba. Siłą rzeczy, prędzej czy później przypląta się jakaś grypa czy angina, ale chcę jak najdłużej tego unikać i przede wszystkim unikać zwyczajnych przeziębień. Infekcji, które nie są groźne ale mogą przerodzić się w coś groźniejszego.
         Jak dbam o odporność Melanii? Pasjonuje mnie zdrowy styl życia, zdrowa kuchnia, produkty bio i wszelkiej maści naturalne specyfiki wpływające dobrze na ludzkie zdrowie, urodę i samopoczucie.
       Jakieś trzy tygodnie temu zaopatrzyłam się w czystek i piję go regularnie 2-3 razy dziennie. Raz dziennie podaję go też Melanii i dosładzam sokiem malinowym babcinej roboty lub miodem spadziowym (czasem też z cytryną). Ponadto, zamiast masełka smaruję kanapeczki olejem kokosowym. W połączeniu z dżemem- rewelacja, ale Melania toleruje nawet połączenie z serem żółtym, więc nie ma obaw, że smak jest za bardzo intensywny, myślę że posmakuje każdemu. Melania codziennie zjada około pół łyżeczki do łyżeczki oleju kokosowego.
     Olej kokosowy zwany jest naturalnym antybiotykiem a wszystko dzięki zawartości kwasu laurynowego. Kwas ten posiada właściwości bakteriobójcze i wirusobójcze, potrafi zwalczyć nawet bakterię helicobacter pylori, czyli zagładę obecnych czasów.
      Z kolei wspomniany przeze mnie czystek to jedno z najbogatszych źródeł polifenoli, czyli związków niszczących wolne rodniki, a tym samym zwiększających odporność. Czystek to zioło o wielu właściwościach, Zachęcam Was do przeczytania mojego wpisu na temat tego zioła.
        Kolejną rzeczą, którą codziennie faszeruję córeczkę jest tran. Tran to nieocenione źródło kwasów omega oraz witaminy A i D. Ponieważ zaleca się podawanie dzieciom do 18 roku życia witaminy D3, moim zdaniem najlepiej podawać ją w formie tranu. Dzięki temu dostarczymy także naszym pociechom niezbędne do rozwoju mózgu kwasy omega oraz zapewnimy im odporność. Zalet tranu nie sposób przecenić. To nie tylko gwarancja odporności, ale także zapobiega on krzywicy i przeciwdziała kurzej ślepocie, obniża poziom złego cholesterolu, ma nawet właściwości przeciwnowotworowe. Polecam Wam włączenie tranu do codzienniej diety Waszego maluszka.
           Gdy jednak zauważymy, że nasza pociecha jest już mocno zakatarzona i/lub kaszle robimy jej po prostu inhalację. Już dawno zaopatrzyliśmy się w inhalator (z zalecenia pediatry) i gdy tylko widzimy coś niepokojęcego wlewamy solankę, i siup, 3 minutki oddychania. To na prawdę jeden z najlepszych sposobów żeby zatrzymać rozwijające się przeziębienie.

A oto zdjęcia mojego małego przedszkolaczka. Melania ma na sobie:
opaska- allegro
koszula- po Marysi (pozdrawiamy serdecznie)
spódniczka- second hand (2 zł)
rajstopki- second hand
kalosze- sklep z obuwiem (24 złote)














27 komentarzy:

Sabina Pinna pisze...

Dobre sposoby, przydają mi się na przyszłość. Nawet nie wiedziałam, że istnieje olej kokosowy:).

Pata-Patu pisze...

A mnie bardzo zainteresował czystek. Nigdy o nim nie słyszałam, Muszę spróbować.

Melanies fashion pisze...

Bardzo, bardzo mnie to cieszy! Fajnie, że Was zainteresowałam i że mój post się Wam przyda ;) Pozdrawiam dziewczyny!

Marta Kozian pisze...

Mała jak zwykle śliczna ;) Gratuluję zostania przedszkolakiem, sama pamiętam, że uwielbiałam chodzić do przedszkola. A co do olejku kokosowego, to słyszałam, że istnieje, ale nie miałam pojęcia, że ma takie właściwości! Może powinnam go kupić mojemu wiecznie choremu narzeczonemu ;D

Melanies fashion pisze...

Jeśli jest osłabiony to polecam jeszcze aloes, ja po ciąży strasznie chorowałam i nikt nie potrafił mi pomóc. Wyleczyłam się sama i dlatego polecam produkty, bo sama jest przetestowałam i sprawdziłam :). Aloes to picia (tylko sok prawdziwy, bez benzoesanu sodu itd), olej kokosowy, jeśli macie dostęp to warto od czasu do czasu pić serwatkę (nie jest pyszna, ale na prawdę zdrowa). A co do czystka: koniecznie bio i cięty, jak jest mielony to zazwyczaj dorzucają tam gałązki, a one nie mają dobroczynnych właściwości.

Marta Kozian pisze...

Bardzo przydatne rady! Warto wiedzieć takie rzeczy, tym bardziej, że są to sprawdzone informacje :) Idzie jesień, więc na pewno wypróbujemy!

Ewiczka pisze...

Kiedys cos mi sie obilo o uszy o oleju kokosowym, ale nigdy nie probowalam mimo, iz kokos bardzo lubie.

Inhalacje stosujemy, choc ostatnio syn sie nieco buntuje - kwadrans to chyba dla niego za duzo by siedziec i wdychac opary. My zaczelismy przygode z centrum (ani zlobek ani przedszkole) i po 2 dniach (razem niecale 4h) pobytu mamy pierwsza chorobe. Zalamka :(

Melanies fashion pisze...

No to wam sie trafiło... Melci przyplatal sie i katar i nawet kaszel, ale póki co wszystkie powyższe sposoby działają i nie zawodzą. Objawy mijają i jeszcze żadnego dnia malutka nie opuściła w przedszkolu :)

Agnieszka pisze...

A gdzie można kupić olej kokosowy, aloes ? Gdzie się zaopatrujesz w te cuda ? Tylko internet ?

Melanies fashion pisze...

Na szczęście mam do niego regularny dostęp :) radzę poszukać w sklepach ze zdrową żywnością (ja właśnie w takim miejscu sie zaopatruje), w sklepach zielarskichczy w sklepach z eko produktami np. kosmetykami bo olej kokosowy jest też używany w pielęgnacji. Kochają go włosomaniaczki :)

Karolina pisze...

Czystek mocno mnie zainteresował. Muszę skonsultować z naszym pulmunologiem, czy możemy go brać przy tym całym arsenale leków :)

Melanies fashion pisze...

Dokładnie, to zioło, a z ziołami bywa różnie. My od kilku miesięcy pijemy go całą rodziną, ale żadne z nas nie cierpi na choroby, nawet alergie, więc faszerujemy się różnościami danymi przez naturę ;)

madziulllaaaa pisze...

Ale fajnie, że tak dbasz o jej odporność. Mój Maluch od września też pójdzie do przedszkola i pewnie trzeba będzie zadbać bardziej o odporność. Ja póki co kupowałam mu gotowe suplementy diety na odporność np. Omegamed. ale muszę pomyśleć następnym razem o tranie!

Melanies fashion pisze...

Ja nie stosuję żadnych suplementów i nie podaję nikomu z mojej rodziny. Z czystym sumieniem polecam moje sposoby, bo Melcia do tej pory opuściła w przedszkolu tylko dwa tygodnie z powodu chorób i jest fenomenem na całe przedszkole :)

Kasia W pisze...

Śliczna modelka:) Też niedawno usłyszałam o czystku, ale nie wiedziałam że ma aż tak dobre właściwości. Koniecznie muszę spróbować bo moja maleńka podłapała przeziębienie i nie chce się choróbsko odczepić...

Mamuśka Milena pisze...

Uwielbiam Cię za takie wpisy :) W olej kokosowy muszę się zaopatrzyć. U Nas jest tran, kasza jaglana, cytryna i soczek z malin własnej roboty :) W czystek też muszę się zaopatrzyć :)

Anonimowy pisze...

O czystku nie słyszałam, wiec trzeba spróbować, my używamy olej lniany, pozdrawiam cieplutko :) Pyzuszkowa mama :*

Matki Polki Fanaberie pisze...

O czystku już słyszałam dużo dobrego, nawet moja mam ma go u siebie w sklepie wiec chyba będę musiała wypróbować :)
W ogóle to zachwyciły mnie zdjęcia Melanii :)

mako pisze...

Świetny artykuł!!! Też jestem zwolennikiem naturalnych metod wzmacniania odporności, ale o czystku i oleju kokosowym nie słyszałam. Wyprobuje, dzięki :)

Monica pisze...

Witam
Mam pytanie, jakiego tranu używasz dla Melanii i jak zrobić solankę do inhalacji? Dzięki wielkie i pozdrawiam

Z filiżanką kawy pisze...

Solankę kupuję gotową na allegro ( za jakieś niewielkie pieniądze, w takich ciemnych butlach) a tran różnie, ale zawsze bez smaku, zapachu i aromatów. Szukam promocji w aptekach, patrzę na skład i kupuję ;)

Monika Skowronska . blogspot pisze...

czy inhalator to to samo co nebulizator? Te ostatnie są dosyć drogie i zastanawiałam się czy warto inwestować. A może mogłabyś podpowiedzieć w jaki się zaopatrzyć i na co zwracać uwagę przy zakupie? Dziękuję i pozdrawiam serdecznie

Z filiżanką kawy pisze...

Nie czuję się specjalistką w tej dziedzinie. My mieliśmy jeden z lepszych i droższych nebulizatorów i jak tylko skończyła się jego gwarancja- padł i już nie da się nic z nim zrobić, choć mąż długo próbował go wskrzesić. Dużo dobrego słyszałam o lidlowskich inhalatorach, ale czy to prawda... nie wiem Tego na pewno nie polecam: Nebulizator autobus

Anonimowy pisze...

mam pytanie,jakiej firmy pijesz tran,chodzi mi o to żeby nie mial benzoesanu sodu? pozdrawiam,Monika

Z filiżanką kawy pisze...

Na ten moment nie podaję już córce tranu, bo nie mogłam znaleźć takiego bez barwników czy właśnie innej chemii. Ten post jest z 2014 roku, a od ponad roku tranu już nie kupuję; choć dalej pijemy aloes i czystek to tran zastąpiłam zimnotloczonymi, nierafinowanymi olejami (w szczególności olejem kokosowym) oraz nasionami chia (robię córce z niego pudding na mleku roślinnym z bio bananem).

Z filiżanką kawy pisze...

Na ten moment nie podaję już córce tranu, bo nie mogłam znaleźć takiego bez barwników czy właśnie innej chemii. Ten post jest z 2014 roku, a od ponad roku tranu już nie kupuję; choć dalej pijemy aloes i czystek to tran zastąpiłam zimnotloczonymi, nierafinowanymi olejami (w szczególności olejem kokosowym) oraz nasionami chia (robię córce z niego pudding na mleku roślinnym z bio bananem).

Anonimowy pisze...

Przy zakupie inhalatora trzeba patrzeć na wielkość rozpylanych drobinek. Im mniejsze tym lepiej.

Prześlij komentarz

A Ty, co sądzisz na ten temat?

Copyright © 2014 Z filiżanką kawy , Blogger