Powrót lata w balowej sukni

Weekend zaskoczył nas iście letnią pogodą. Dzisiejszy dzień spędziliśmy rowerowo w parku. Zdjęcia zrobione zostały wczoraj w ogródku naszej ulubionej cukiernio-kawiarni "Ani" w Żywcu. Uwielbiamy tam chodzić bo ciasta są pyszne, robione na miejscu, kawa aromatyczna a obsługa fantastyczna. W dodatku ceny mają na prawdę bardzo, bardzo korzystne, a o to w Żywcu ciężko.
Melania tym razem garderobę, prócz gumki do włosów, dobierała w całości samodzielnie, miała pełną swobodę. Wybór padł  oczywiście na suknię balową.

suknia- odziedziczona, ale nie jestem pewna po której kuzynce
rajstopki- po Hani (pozdrawiamy)
pantofelki- Pepco
gumka do włosów- allegro








Gdyby tak wyglądała każda gospodyni domowa, mężowie chyba płaciliby za zamiatanie ;).






6 komentarzy:

  1. Wygląda jak księżniczka! :D O tak! Taka gosposia to miałaby ogromne wzięcie! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Co prawda to prawda- gospodynie domowe tak nie wyglądają!

    OdpowiedzUsuń
  3. córcia piękna-uwielbiam takie suknie na dziewczynkach

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki mamusie! :) Cieszymy się, że się Wam podoba bezowa sukieneczka ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. suknia balowa jest najlepszym ciuchem w szafie!!! Fajne zdjęcia :-) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

A Ty, co sądzisz na ten temat?

Zdjęcia są własnością prywatną. Wszelkie wykorzystywanie ich, bez uprzedniej zgody, zabronione. Obsługiwane przez usługę Blogger.