Randka z miastem

      Każdy chyba ma takie miejsce na ziemi, które kocha. Ja mam. Miasto. Miasto, w którym każdy zakątek wydaje się ciekawy, miasto które zawsze coś skrywa w zanadrzu, miasto w którym nigdy się nie nudzę. Takie miasto, z którym można iść na randkę.
      Według mnie jednym z motywów przewodnich serialu "Seks w wielkim mieście" jest miłość do miasta- Nowego Jorku. W jednym z odcinków jest nawet wątek randki z miastem. Nowy Jork w tym serialu ma ogromne znaczenie, a ja wiem dlaczego.
      Miejsce, które lubisz, do którego chcesz wracać, w którym lubisz bywać nie tylko określa Ciebie jako osobę, to miasto sprawia, że czujesz się szczęśliwa/wy, spełniona/ny, czasem może zrozpaczona/ny. Ważne, że nie jest Ci obojętne, że czasem je kochasz, a czasem nienawidzisz. Miasto- Twoja mała tożsamość.
      Ja doskonale rozumiem Carrie z "Seksu w wielkim mieście"- ja też nie wyobrażam sobie nie mieć takiego "kochanka" w roli miasta. Czy to nie jest wspaniałe chcieć iść z tym miastem na spacer, na zakupy lub na kawę? Tylko Ty i Twoje miasto- spokojne bądź tętniące życiem, przeludnione lub opustoszałe, nowoczesne lub przywołujące na myśl skojarzenia z dawnymi czasami.
      Moim "kochankiem" jest Kraków. Bezlitośnie mnie wprawdzie porzucił, ale wiem, ze zawsze mogę do niego wrócić, ze przyjdzie taki czas i może przyjmie mnie z powrotem na dłużej.
Póki co muszą mi starczyć przelotne spotkania, urwane pocałunki.
      A kto wie? Może za jakiś czas znajdę innego "kochanka", którego pokocham nawet mocniej?

Melania ma na sobie:
puchaty sweterek- F&F (wyprzedaż, za 35 zł)
miętowa bluzeczka (pod sweterkiem)- Penney's (Dublin)
rurki w cętki- Pepco
balerinki- Pepco













9 komentarzy:

  1. wszyscy tak chwalą ten Kraków... może i ja kiedyś się w nim zakocham?? ;)

    sliczny włochaczz :)

    zapraszam do mnie www.xavilove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Malutka wygląda słodko :) Jak śnieżynka.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja niestety jestem miejskim ignorantem. Mieszkam we Wrocławiu i wiem że to miasto jest cudne i jestem z niego dumna ze się tak rozwija. Jednak w ogóle nie korzystam z tego co oferuje, nie mam czasu na kawę na rynku a co dopiero randka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie takie są "uroki" macierzyństwa ;), ale sam widok tętniącego życiem rynku czy ludzi w przytulnych knajpkach na pewno Cię cieszy :)

      Usuń
  4. co za sweterek :D puchacz milusi :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Za miastem, w którym mieszkam, niezbyt przepadam, mimo że jest piękne i oferuje dużo. Natomiast chętnie zamieszkałabym we Florencji- tam czułabym się wspaniale:). Nowy York zaś to za wysokie progi dla takiej prowincjuszki jak ja, niemniej jednak serial uwielbiam:).

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja kocham BCN :)
    Super ten sweterek. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na przemian kochać i nienawidzić jakieś miasto? Tylko Kraków. Też sobie go obrałam na kochanka, tęsknię za tym hultajem ;)

    OdpowiedzUsuń

A Ty, co sądzisz na ten temat?

Zdjęcia są własnością prywatną. Wszelkie wykorzystywanie ich, bez uprzedniej zgody, zabronione. Obsługiwane przez usługę Blogger.