Sponsorowany bunt

Czy Wy też tak miałyście/macie że fascynowali Was tylko niegrzeczni chłopcy? Niepokorni, beztroscy, pewni siebie, przebojowi, cieszący się powodzeniem, nikim i niczym się nieprzejmujący. Pełni chłopięcego uroku, wyznający tumiwisizm, słodcy samcy alfa. 
Kiedy byłam nastolatką tylko takich chłopaków uważałam za godnych uwagi. Grzeczni, odpowiedzialni, poukładani= nuda. Podobali mi się Ci najbardziej niegrzeczni, bystrzy i inteligentni, ale totalnie olewający szkołę. Wiadomo, zdarzyło mi się, że spotykałam się z "grzecznymi" chłopcami, ale trwało to krótko, a oni już w przedbiegach skazani byli na klęskę. Im bardziej facet był buntowniczy i niedostępny, tym bardziej dla mnie pociągający. Takich chłopaków akceptowałam, takich szukałam i przyciągałam, można powiedzieć: lubiłam wyzwania. Bo taki facet to nie lada wyzwanie. 
Wtedy myślałam: silny, przebojowy buntownik, który w duszy będzie wrażliwy i pokocha mnie jak nikt dotąd. Teraz wiem, że Ci faceci to nie buntownicy tylko pozbawieni taktu i kultury, bezczelni ignoranci. Tych co znałam byli śliczni i pewni siebie, a swój tumiwisizm zawdzięczali jedynie albo bogatym, albo po prostu głupim rodzicom (albo i jedno i drugie), którzy ten tumiwisizm im sponsorowali. Tumiwisizm w końcu rozpoznałam, to było lenistwo, bunt- też zwyczajne lenistwo, pewność siebie- ładna buzia i powodzenie, które przecież przemijają. Jasne jest, że fajnie iść obok przystojnego, przebojowego faceta, który imponuje innym, ma cięty dowcip i wydaje się taaaki bystry, niestety z reguły, taki facet jest niezwykle rozpieszczony, zakochany w sobie, leniwy i skrajnie nieodpowiedzialny. 
Teraz, kiedy wspominam słowa mamy, ze Ci chłopcy w których się kochałam itp. marnie skończą, uśmiecham się do siebie. Bo jak to zwykle bywa, mama miała rację. Jak patrzę na tych niegrzecznych typów, którzy kompletnie nie dojrzeli choć są dobrze po 20 lub nawet i przed 30, którym nie chce się pracować i żyją na garnuszku rodziców, płodzą dzieci i umywają ręce szwendając się po pubach z kolegami lub rozbijają się autami pod wpływem alkoholu, to dziękuję, że przejrzałam na oczy, zmądrzałam i za męża wzięłam sobie poukładanego faceta. 
A poukładany nie równa się ani nudnemu, ani zakompleksionemu. Znam dziewczyny, które nieprzejrzały na oczy. Wzięły pod swoje skrzydła wiecznych chłopców zbuntowanych na dorosłość, wciąż udowadniających sobie, że mają powodzenie, że mogą komuś jeszcze zaimponować tym, ile piw wypiją w jeden wieczór.
Zdaję sobie sprawę, że generalizuję, na pewno znajdzie się niejeden facet, który za młodu wagarował, wybijał szyby w szkole, eksperymentował z narkotykami i przewodził paczce niegrzecznych chłopaków, po czym dostał się na dobre studia, podjął pracę, założył rodzinę i jest fajnym ojcem i dobrym mężem. Na pewno znajdą się i tacy. Niestety, osobiście nie znam takiego przypadku. Niepokorne typy skończyły w tanich barach, może i mają rodziny, ale z reguły w życiu rodzinnym nie uczestniczą. 
Jeśli lubisz takich mężczyzn, zastanów się co w nich lubisz. Niepokorność nie równa się sile, a tumiwisizm nie oznacza bystrości. Siła to bycie odpowiedzialnym, przebojowość to bycie świetnym ojcem, troska i czułość to dopiero inteligencja. Fajnie jest mieć faceta, którego podziwiają inni, ale gdy jest się dojrzałym podziwia się całkiem inne rzeczy niż gdy jest się nastolatkiem. Podziwia się osiągnięcia, wykształcenie, umiejętność radzenia sobie w zwykłym ,szarym, codziennym życiu, bycie super tatą i troskliwym mężem. Gdy miało się naście lat, nie myślało się o takich rzeczach i co innego imponowało. Przychodzi jednak dorosłość i "prawdziwe" życie i wtedy co innego docenia się u faceta i inny typ mężczyzny staję samcem alfa :)

Mój kolejny hand made dla córeczki, czyli opaska. Gumkę kupiłam gotową, ale kokardkę zorbiłam w 100% sama. Jakość zdjęcia pozostawia wiele do życzenia, ale robiłam je dziś, a jest pochmurno i ciemno, że ciężko zrobić w domu ładne zdjęcie. 




Zdjęcia stylizacji pochodzą z niedzieli. Cały dzień spędziliśmy w Bielsku. Jak widać pogoda bardzo nam dopisała, odwiedziliśmy Ranczo pod Strusiem i byliśmy na pysznym obiedzie i deserze w EU4YOU. 

Melania ma na sobie:
marynarka- MM Dadak outlet (20 zł!!!)
T-shirt z psem w okularach- Penney's (zakupione w Dublinie za 2,50 euro)
spodnie- H&M (wyprzedaż, 25 zł)
trzewiki- Emel
korale- prezent od przyszywanej cioci Justynki
różowa torebeczka- ma za sobą długą historię: to torebeczka mojej najlepszej koleżanki Agaty z czasów dzieciństwa, Agata podarowała ją mojej siostrze jak była malutka, a teraz odziedziczyła ją Melania. Pewnie po Melanii odziedziczy ją kiedyś córa Agaty. Pozdrawiamy Agatę! 








9 komentarzy:

  1. Też lubiłam niepokornych, nawet bardzo. Długowłosi buntownicy o wrażliwej duszy to był mój ideał i pewna byłam, że właśnie z takim się zwiążę na całe życie. Akurat! Mój mąż to normalny, poukładany i odpowiedzialny facet, a do niegrzecznego chłopca bez wątpienia mu daleko. Nic to, bo jest tak samo wartościowy, a może i bardziej od tych wiecznych Piotrusiów Panów. Inną sprawą jest, że z wiekiem gust się zmienia i całe szczęście:).

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mogłam rozkiminić co to jest ten tumiwisizm dopóki nie przeczytałam tego na głos :D Dobre :D Ja na szczęście zwykle słabość miałam do tych dobrych chłopaków i jeden z nich został moim mężem. Tylko teraz mu rogi wychodzą - chyba mam na niego zły wpływ :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja już w gimnazjum trafiłam na grzecznego, dobrze uczącego się chłopaka i tak już został ;) mamy wspólne pasje i wspieramy się wzajemnie, nie zmieniłabym go nigdy!
    Super pomysł z tą kokardką! Widąc, że wycieczka była udana :) mała ma tak śliczne ciuszki i piękną buzię, że aż nie mogę się napatrzeć!

    OdpowiedzUsuń
  4. Czyli jednym słowem, my tutaj wyżej podpisane jesteśmy szczęściarami, którym gust albo się zmienił (jak mnie i Sabinie) albo od początku byłyśmy dobrze ukierunkowane.
    A co do różków... Myślę, że po ślubie czy wspólnym zamieszkaniu każdemu wychodzą jakieś różki. Oczywiście każdemu mężczyźnie, bo my kobiety jesteśmy zawsze bez wad :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Słodka blondynka :) W jakim jest wieku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 17 października będzie obchodziła trzecie urodziny :)

      Usuń
  6. cudna dziewczynka :) pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. zdjęcie na huśtawce najlepsze ! :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Sporo racji. Ale najważniejsze, że sporo dziewczyn potrafi w porę przejrzeć na oczy. Dobrze, że mi się tacy nie podobali, bo znając moją "inteligencję", nieźle bym się wpakowała ;P
    Kokardkę zrobiłaś bombową.

    OdpowiedzUsuń

A Ty, co sądzisz na ten temat?

Zdjęcia są własnością prywatną. Wszelkie wykorzystywanie ich, bez uprzedniej zgody, zabronione. Obsługiwane przez usługę Blogger.