List do...

wtorek, grudnia 02, 2014
Zauważyliście już pewnie, że chętnie angażuję się w różne wyzwania i projekty. Tym razem zgłosiłam się do Projektu Grudzień w słowach u Różowej Klary.


List do...
Grudzień to czas adwentu, czas radosnego oczekiwania, pracy nad sobą i walki ze słabościami. W tym roku może nie piszmy listu do św. Mikołaja, mam tutaj na myśli mamy, taty, szefa, brata, banku czy innego Multi Lotka. Może w tym roku napiszmy trochę inny list?
Zbliża się Boże Narodzenie, to czas bliskości, wyjątkowo rodzinny, jedyny taki magiczny miesiąc, w którym jest tak mroźnie i tak ciepło zarazem.
Może złapmy kartkę, albo po prostu napiszmy taki metaforyczny list do bliskich, których ranimy, czasem specjalnie czasem niechcący. Taki list na kartce lub słowami, pełen ciepła i zrozumienia, niekoniecznie przepełniony słowem przepraszam. Taki zwykły list, w którym ukorzymy się za całe zło, wymażemy je uśmiechem i drobnym gestem. Może do szwagierki, której od pół roku wypominamy, że jeszcze nie zrzuciła brzucha po ciąży? Może do syna, którego nie doceniamy wciąż powtarzając, że jest nie do końca dobry? Może do młodszego rodzeństwa, któremu dokuczamy? Może do babci, którą coraz rzadziej odwiedzamy? Może do rodziców, o których pamiętamy tylko w potrzebie? Może do koleżanki, która zawsze jest na zawołanie, a my niekoniecznie?
Nie musimy siadać przy biurku i wyciągać kolorowej papeterii. Wystarczy ugryźć się w język, albo powiedzieć ciepłe słowo. To tak niewiele. Powiesz teraz: tak, ale ta szwagierka/brat/syn/dziadek, też jest złośliwy, dokuczliwy, nie docenia, nieczuły. Nieważne. Nie za czyjąś podłość czy przewinienia będziesz sądzony, tylko za swoje. Warto zapomnieć o krzywdach, żeby i nasze przewinienia zostały nam wybaczone.



"Ten szczególny dzień się budzi,

niosąc ciepło w każdą sień,

to dobroci dzień dla ludzi,

tylko jeden w całym roku taki dzień.


Zmierzchem błyśnie nam promienna,

gasząc w sercach naszych złość,

i nadejdzie noc pojednań,

tylko jedna w całym roku taka noc.


Choć tyle żalu w nas i gniew uśpiony trwa,

przekażmy sobie znak pokoju, przekażmy sobie znak."


10 komentarzy:

  1. Wlasnie pisalam u Ciebie komentarz, gdy pojawil sie Twoj u mnie:). Pisalam juz kiedys, ze jestes moja bratnia dusza i jak widac, to prawda. Madry post. Na blogach roi sie od listow do swietego Mikolaja i innych takich, a zapomina sie o tym, co najwazniejsze. Warto zapomniec o krzywdach, masz racje, choc niestety nie jest to latwe. Mnie pozostaly slowa pisane na kartce, bo wszyscy moi bliscy sa tak daleko. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za ciepłe słowa :) Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  2. Tak myślałam, że nie dodał się mój wcześniejszy komentarz. Cieszę się, że listy są tak różnorodne a jednocześnie można z nich czerpać mądrość. Prawda jest taka, że grudzień jest wyjątkowym miesiącem, więc warto zrobić pierwszy krok do zmiany relacji czy kontaktów i dokładnie list może być metaforą, może to być kilka słów niekoniecznie napisanych. Warto czasami zacisnąć zęby, przemilczeć, nie pluć jadem albo właśnie powiedzieć coś miłego.

    OdpowiedzUsuń
  3. Śpiewałam kiedyś tę piosenkę na szkolny apel z okazji Bożego Narodzenia. Projekt można interpretować w różnoraki sposób i to jest w tym wszystkim najlepsze :) Ciekawe są pomysły wszystkich w tym Twój też. Nie jest powiedziane, że to musi być list i właśnie to ukazałaś. To faktycznie wyjątkowy miesiąc, miesiąc kiedy ludzie darzą się miłością i zrozumieniem, którego niestety często brak w pozostałych miesiącach...

    OdpowiedzUsuń
  4. Jesteśmy aż i tylko ludźmi i błędy popełniamy na każdym kroku. Widzimy je u innych, nie zawsze u siebie. Chyba rzeczywiście najtrudniej jest nam przyznać się do własnych. Życzę takiej pozytywnej postawy nie tylko Tobie, ale i wszystkim i nie od święta, ale na co dzień.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bladzic rzecz ludzka. Smutne jest jednak to, ze nie wielkie bledy innych widzimy z kilometrowej odleglosci, a swoje (choc mamy je doslownie pod nosem) to niekoniecznie. Dorosli czasami sa gorsi od dzeci - przeciez to ON/ONA zaczal, wiec dlaczego ja mam robic ten pierwszy krok.
    Z drugiej jednak strony musze sie przyznac, iz u nas w ostatnich kilku latach przy stole swiatecznym niestety nie obylo sie bez hipokryzji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba w każdej rodzinie pojawiają się gorsze dni, czasem nawet dramatyczne waśnie ;) u nas też bywa różnie, tak to jest w rodzinie

      Usuń
  6. To ważne umieć przyznać się do błędu i spojrzeć na siebie z dystansem. Piękną zdolnością jest umiejętność wyciągnięcia ręki do drugiej osoby na zgodę nie czekając na jej ruch czy reakcję.

    OdpowiedzUsuń
  7. Grudzień jest ostatnim miesiącem w roku i warto wykorzystać go na pogodzenie relacji z ludźmi. Wogóle naprawę wszystkiego, aby nowy rok zacząć z czystym kontem.

    OdpowiedzUsuń

A Ty, co sądzisz na ten temat?

Zdjęcia są własnością prywatną. Wszelkie wykorzystywanie ich, bez uprzedniej zgody, zabronione. Obsługiwane przez usługę Blogger.