Nie mogę żyć bez..

Ci, którzy śledzą mnie w miarę uważnie wiedzą, że rodzina, której nie miałam możliwości wybrać, jest najlepszą rodziną, jaką mogłam sobie wymarzyć. Wspominałam kiedyś, że w życiu może z górki nie mam, ale jeśli chodzi o rodziców to można powiedzieć, że chyba tutaj skumulowało się wszelkie szczęście jakiego mogłam doznać, bo takich jakich mam ja, to chyba nikt na świecie nie ma :).
Podobna rzecz jest z mężem (ciekawych odsyłam tutaj), na prawdę nie wiem czym sobie na to zasłużyłam, że ludzie mi najbliżsi są ludźmi tak wspaniałymi. Na prawdę jestem bezczelną farciarą w tym aspekcie.
Nie mogę więc żyć bez moich bliskich. Bez mojego męża i ukochanej córki, bez mamy, taty i bez Ciebie siostra też :P. Mam też wielu bardzo, bardzo dobrych znajomych, bez których myślę, że też nie mogłabym żyć. Bez mojej zakręconej Agaty, bez Michała, który dla mnie jest uosobieniem szlachcica, sarmaty z dawnych lat (w tym jak najbardziej pozytywnym znaczeniu), bez Pawła- bezczelnego cynika, który zawsze potrafił mnie rozśmieszyć, bez Agnieszki- kobiety eleganckiej i spełnionej, dzięki której pamiętam, że kobieta może wiele osiągnąć i wielu, wielu innych, których widuję rzadziej lub częściej, z którymi czasem tracę kontakt by potem na nowo go odnowić.
Nie mogę więc żyć bez tych wszystkich cudownych ludzi i tych mniej cudownych też, bez tych którzy mnie kochają  i wspierają, bez tych, na których mogę liczyć wtedy, kiedy wszyscy inni zawodzą. Nie mogę bez Was żyć, serio :).

(Melania ma na sobie:
bluzeczka- sh
spódniczka- Wild Kids
legginsy- Pepco
zakolanówki- Wójcik
parasol-Pepco
spinka/toczek- hand made)












A z tych bardziej przyziemnych spraw? Nie mogę żyć bez kawy, bez domowych ciast, ciasteczek, muffinek, bez porządnego jedzenia, bez ciepłego posiłku w środku dnia. Nie mogę żyć bez dobrych filmów i książek, bez romantycznych wieczorów, kiedy córa już śpi, bez bycia we trójkę- naszych wspólnych szaleńczych zabaw, bez rodzinnych spacerów i wypadów do cukierni. Nie mogę żyć bez weekendów kiedy jesteśmy wszyscy i cały czas razem.
Post powstał w ramach:

16 komentarzy:

  1. Zdecydowanie rodzina to podstawa! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz jeszcze wieksze szczęście z bliskimi, bo potrafisz wszystkich docenić. A ja się wzruszyłam czytając...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) astetycznie napisałam na temat pewnej osoby, bo na jej temat musiałam bym się bardzo rozpisać (bo to cudowna osoba jest) ale nie bez powodu jest na pierwszym miejscu :*

      Usuń
  3. Kochana, bo bliscy to najważniejsze co mamy w życiu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak, rodzina to najwiekszy skarb ;) a z coreczki mala modeleczka rosnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. rodzina dla mnie też jest najważniejsza! buziaki! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. To zdanie dokończyłabym tak samo! Rodzina to podstawa dobrego życia :)
    Piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  7. Rodzina to skarb bezcenny :)
    Śliczna Melania :* Modeleczka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jesteś bez wątpienia szczęściarą, że masz obok siebie tyle wspaniałych i życzliwych osób. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A tak poza tym, leginsy wymiatają :D

    OdpowiedzUsuń
  10. O tak leginsy boskie, ale ta spódniczka też świetna:)Co rodzina to rodzina, oby nasze dzieci nie twierdziły, że dobrze wychodzi się z nią tylko na zdjęciu.Ja mam dzięki Bogu fantastyczną rodzinę.Melka słodziutka.Ah te dziewczynki:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pięknie napisane! :)
    I Melcia jak zwykle wygląda cudnie! :)
    Szczęściara ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Rodzina to fakt o którym nie dyskutujemy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Rodzinę i męża i córkę - masz wspaniałą :)
    Mamy te legginsy - uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  14. Rodzina i przyjaciele to zdecydowanie najwiekszy skarb!!

    OdpowiedzUsuń

A Ty, co sądzisz na ten temat?

Zdjęcia są własnością prywatną. Wszelkie wykorzystywanie ich, bez uprzedniej zgody, zabronione. Obsługiwane przez usługę Blogger.