Sposób na zimowe dni

piątek, grudnia 12, 2014
Kolejny post z cyklu grudniowego projektu u Różowej Klary.

Moje sposoby na zimowe dni?
Prawda jest taka, że kocham każdą porę roku, choćby właśnie za różnorodne możliwości spędzania czasu. Zimę kocham za długie wieczory, mróz, słońce odbite od śniegu i rażące po oczach, narty, sanki, Święta... Dużo tego bym mogła jeszcze wymieniać.

Sposoby na zimowe dni:

Po pierwsze czekolada! W każdej postaci. Gorąca do picia z odrobiną chili, w pysznym serniku, w lodach z Lidla :P. Byle gorzka, aromatyczna, gęsta, zmysłowa.


Po drugie grzaniec! Koniecznie domowej roboty. Z wytrawnego wina, dosłodzony miodem, z pływającymi przyprawami oraz plastrami pomarańcza.


Po trzecie sanki, narty, bałwany! Zimą można spędzać czas bardzo aktywnie, także z dziećmi. Wspólne lepienie bałwana, może być zwieńczeniem romantycznego spaceru lub popołudnia rozrywką dla rodziny. Nie wspominając o sankach! Kto ich nie kocha?

Po czwarte filmy, książki, blogi! Długie wieczory są doskonałą okazją do nadrabiania zaległości w tej dziedzinie, o czym wspominała już Różowa Klara.

Po piąte kreatywne spędzanie czasu! Zima to doskonała pora, by w spokoju zająć się tym, na co lata nam nie pozwala. Rower nie kusi, na piknik też nikt się nie wybierze, na wycieczki i zwiedzanie za zimno, więc można samemu lub z dziećmi tworzyć wspaniałe rzeczy i czerpać z tego ogromną przyjemność.


Po szóste: dużo wspólnych chwil! Chcąc, nie chcąc zima "przytrzymuje" nas troszkę w domu, dzięki temu więcej czasu spędzamy w gronie najbliższych. Zima to wspaniała okazja żeby trochę się razem "polenić", żeby bezkarnie spędzić cały wieczór grając w jengę lub układają puzzle, żeby się nie spieszyć i celebrować wspólnie spędzany czas. Za to kocham zimę.

Przypominam, że u nas na blogu trwa rozdawajka świąteczna i można wygrać takie oto serduszko hand made lub świąteczne spineczki.
Odsyłam na nasz FP. Post na temat rozdawajki przypięty na samej górze, więc nietrudno znaleźć.




12 komentarzy:

  1. Czekolada i ciepły koc i szerokie ramiona męża:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak! I jak tu nie kochać zimy za taką sielankę i romantyzm? No jak?

      Usuń
    2. Tak... uwielbiam za to zimę:-)

      Usuń
  2. Ksiazki, gry, ukladanki, film z ukochanym i ostatnio... wspolne spiewanie z Maja :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Grzaniec! Jak ja bym się napiła grzańca !! :)) Lubię zimę taką śnieżną, mroźną i słoneczną. Taką z bałwanami, sankami, śnieżkami i aniołkami na śniegu. Taką ze spacerami po śniegu i powortem do ciepłego domu na gorącą czekoladę albo kakao. Naprawdę lubię zimę. Nawet drapanie szyb w samochodzie nie jest straszne - jak dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Byłam dzisiaj na tych bożonarodzeniowych jarmarkach i taką ochotę mnie na grzańca wzięło! Ehhh... jeszcze muszę swoje odczekać ;p Ale gorąca czekolada została zaliczona ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Tez uwielbiam gorącą czekoladę i grzańce - bardzo umilają zimowy czas kiedy jest buro i ponuro :-) A jak pojawia sie snieg to juz jest super - uwielbiam jak pada śnieg i wszytskie sporty na śniegu w szczególności narty! Juz sie nie moge doczekac :-)

    Ahh smaka mi narobilas na tego grzanca, chyba pojde sobie zrobic! :D A co tam, w koncu weekend mamy! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Grzaniec, grzaniec i jeszcze raz grzaniec.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakie ładne zmiany na blogu :)
    Jutro szykuję swój wpis.. i będzie podobny. Czekolada, herbata, grzaniec, książki. Idealnie zimowe wieczory :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że ktoś zauważył i przede wszystkim, że się podoba. Mam nadzieję, że teraz jest bardziej czytelny i subtelny, pozdrawiam.

      Usuń
  8. czekolada i grzaniec idealne na zimowe wieczory <3

    OdpowiedzUsuń

A Ty, co sądzisz na ten temat?

Zdjęcia są własnością prywatną. Wszelkie wykorzystywanie ich, bez uprzedniej zgody, zabronione. Obsługiwane przez usługę Blogger.