12/29/2014

Smak Świąt

Smak Świąt
Spóźniony o jeden dzień, kolejny post w ramach projektu Różowej Klary. Mam nadzieję, że  moje opóźnienie zostanie mi wybaczone ;).

Smak Świąt? Ci moi czytelnicy, którzy mnie czytają regularnie i/lub znają, doskonale wiedzą, że jestem łasuchem. Smak Świąt to dla mnie przede wszystkim smak tradycyjnych potraw- ale to na koniec. Zacznijmy od aromatów, które drażnią moje nozdrza lub nęcą wzrok.

Korzenne przyprawy- ich aromat kojarzy mi się z ciepłem, domem, przytulnością, romantycznym, świątecznym wieczorem. Cynamon, imbir, kardamon, goździki to nie tylko aromat świątecznych wypieków, pierników, klusków z makiem, ale także grzańca, suszu...



Kawa- dla mnie to po prostu symbol. Wspólnych chwil, randek, bliskości, rozmowy. Pamiętam jak byłam w liceum, a może już na studiach( ?) i mama kupiła na Święta taki spieniacz do mleka na baterie i sobie razem popołudniami piłyśmy taką pyszną kawę, prawie jak z kawiarni. Jadłyśmy do tego ciasto i gadałyśmy albo coś oglądałyśmy. Oczywiście popołudnia w moim rodzinnym domu nadal wyglądają podobnie, choć nierzadko za sterem siedzi teraz Melania i ona dyryguje kto i z kim rozmawia ;) oraz w jakim tempie pije kawę...



Wino- mama zaczęła pić ze mną lampkę winę do kolacji (ew. obiadu) dopiero jak wyszłam za mąż. Gdy byłam na studiach i zaproponowałam nam kiedyś po kieliszku wina, powiedziała, że nie będzie piła z córką ;). Teraz, zapewne dzięki małżeństwu i temu że sama jestem już mamą, moja mama co jakiś czas sama proponuje nam po lampce wina lub kieliszku nalewki, ale właśnie z reguły w Święta. Dla mnie więc, dzięki takiej nobilitacji :), Święta teraz kojarzą się również ze wspólną, rodzinną lampką wina :).

Smak Świąt to jednak przede wszystkim dla mnie smak świątecznych potraw, które dumnie prezentują się na naszym wigilijnym stole. Barszczyk, kulebiak, ryby np. mój ulubiony karp w migdałach, pieczarki w cieśnie majerankowym, pyszne ciasta, zupa grzybowa, moja ukochana kapusta z grochem. Kolejne dni i dyspensa od postuowocują w kaczkę czy innego tego typu mięsne pyszności. Smak Świąt to kuchnia mojej mamy: sycąca, niezwykle bogata, obfita. Nigdzie nigdy się tak nie najadłam jak u mojej mamy :)








12/27/2014

Odświętnie

Odświętnie
Post tylko fotograficzny. Dajemy znać, że żyjemy i mamy się wyśmienicie :)
















12/23/2014

Życzenia dla Was kochani

Życzenia dla Was kochani
Kochani,

z okazji nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia chciałabym Wam wszystkim życzyć po prostu spokoju i zdrowia, bo jeśli w naszym życiu tego nie zabraknie- mamy gwarancję radości.
Życzę Wam ciepłych i rodzinnych Świąt i jeśli zapomnieliście lub gdzieś w szaleństwie przedświątecznych zmagań zgubiliście radość z ich czaru, życzę Wam odkrycia na nowo jak wspaniałe i pełne miłości one są.
Życzę Wam pomyślności w Nowym Roku, żeby był lepszy niż 2014, a jeśli 2014 był dla Was szczodry to życzę Wam, żeby 2015 był jeszcze szczodrzejszy :).
A katolikom takim jak ja, życzę żebyście przypomnieli sobie jak cudownie jest, gdy rodzi się nowy członek rodziny, gdy przyjeżdżamy z nim do domu, gdy urządzamy mu pokoik... Przecież teraz nam wszystkim rodzi się taki malutki cud, maleńki chłopczyk, a jutro o 24.00 będziemy to świętować i świętujmy to jak należy :). Życzę Wam ubierania choinki przy wspólnym śpiewaniu kolęd (albo chociaż słuchaniu ich z płyty w tle ;), życzę Wam wzruszających i uroczystych momentów podczas kolacji wigilijnej.

Wszystkim moim czytelnikom: z Krakowa, Gdańska, Rzeszowa, Brennej, Warszawy, Kęt, Dublina, Genui, Detroit (może to Eminem ;)), Miechowa, Brzeska, z Niemiec, Francji- zewsząd skąd mnie czytacie (a czytacie mnie z wielu, wielu miejsc :), życzę Wam żebyście i w przyszłym roku ze mną pozostali  i sobie- żebym zawsze Was pozytywnie zaskakiwała i żebyście z każdym wpisem lubili mnie bardziej :).

Moim koleżankom blogerkom, z którymi czytamy się i komentujemy regularnie: dziewczyny, życzę Wam siły i wytrwałości, życzę szczęśliwych rozwiązań porodów, życzę samych radości (szczególnie tym, u których wiem, że jeszcze wiele muszą górek pokonać), sukcesów (nie tylko w blogosferze) i życzę nam wszystkim, żebyśmy miały kiedyś okazję się spotkać, bo czuję że z wieloma z Was duuuużo mnie łączy. Wiem, że mamy daleko do siebie, ale... ;) życzę nam żeby kiedyś zdarzył się taki mały cud :)


A ja zmykam. Do domu.


12/22/2014

Dekoracje i prezenty last minute

Dekoracje i prezenty last minute
Dziś post- inspiracja. Chcę Wam zaprezentować dekoracje, które przyozdobią Wasz dom, nadadzą mu przytulności i zaakcentują, że Boże Narodzenie tuż tuż. Prócz tego, mogą one jednocześnie stanowić bardzo osobisty, bo zrobiony ręcznie- prezent. Zapraszam!

Oryginalne choinki- efekt końcowy w Waszych rękach. Wszystko zależy od tego jak dobierzecie kolory, faktury materiałów, czym je przyozdobicie i na czym "postawicie" lub zawiesicie.



Choinki z organzy na styropianowym stożku. Ta poniżej już zapakowana. Przyozdobiona prawdziwymi gwiazdkami anyżu oraz laskami cynamonu, dzięki czemu wspaniale i świątecznie pachnie.


 Zawieszki z materiału. Mogą być w kształcie choinek, reniferów, gwiazdek, dzwonków, ptaszków albo serduszek- dzięki czemu mogą służyć za ozdobę okrągły rok. Można ubrać nimi choinkę lub zawiesić je przy łóżeczku dziecka- pełna dowolność :).




Stroiki. Chyba każdy kładzie na świątecznym stole świecę. Myślę, że blask płomienia warty jest najpiękniejszej oprawy. Stroik nie musi być skomplikowany. Jeśli macie ogród lub las w okolicy i nieograniczony dostęp do szyszek, możecie wyczarować z nich prawdziwe cuda. Nie tylko stroiki, ale śliczne choineczki czy choćby szyszkowe renifery. Ogranicza Was tylko wyobraźnia.

Równie piękne są stroiki wiszące, które możemy wykonać na styropianowej bazie. Tutaj również ogranicza nas jedynie wyobraźnia. Możemy zrobić je z rafii lub nawet starego swetra. Ja wykonałam swój z rafii, małych bombeczek, które zakupiłam w Pepco oraz kokardek, które zrobiłam ze zwykłego sznurka.


Świetnym prezentem, nie tylko dla łasuchów, będzie wielki słój z domowymi łakociami. Nasz wykonaliśmy całą rodziną i już jutro zawieziemy go moim rodzicom. Ten prezent ma w sobie moc miłości, bo razem robiliśmy ciasteczka, nawet razem myliśmy słój z kleju! Melcia trzyma go w bezpiecznym miejscu i wciąż powtarza, że zawieziemy go do babci. To chyba najcudowniejszy prezent jaki dziadkowie mogą otrzymać, prawda? (Przepraszam, że zepsułam niespodziankę ;)

Świetnym prezentem dla pary będzie własnoręcznie zdobiony słoiczek z podgrzewaczami oklejonymi washi tape. Prezent cieszący oko, o wspaniałym zapachu i idealnie komponujący się z romantycznym wieczorem przy grzańcu.

Jeśli chcecie w domu mieć wyjątkową choinkę, a nie macie czasu szyć zawieszek, które Wam powyżej zaprezentowałam, możecie kupić drewniane ozdoby i uczynić je wyjątkowymi za pomocą metodąydecoupage. Zapakowane do ozdobnego woreczka nadają się również idealnie na prezent :).


Jeśli ktokolwiek z Was wykorzysta moje pomysły i zainspiruje się którymkolwiek z powyższych lub poprzednich, proszę, chwalcie się w komentarzach :). I komentujcie co podoba Wam się najbardziej lub co byście zmienili. Pozdrawiam świątecznie!

12/21/2014

Nie mogę żyć bez..

Nie mogę żyć bez..
Ci, którzy śledzą mnie w miarę uważnie wiedzą, że rodzina, której nie miałam możliwości wybrać, jest najlepszą rodziną, jaką mogłam sobie wymarzyć. Wspominałam kiedyś, że w życiu może z górki nie mam, ale jeśli chodzi o rodziców to można powiedzieć, że chyba tutaj skumulowało się wszelkie szczęście jakiego mogłam doznać, bo takich jakich mam ja, to chyba nikt na świecie nie ma :).
Podobna rzecz jest z mężem (ciekawych odsyłam tutaj), na prawdę nie wiem czym sobie na to zasłużyłam, że ludzie mi najbliżsi są ludźmi tak wspaniałymi. Na prawdę jestem bezczelną farciarą w tym aspekcie.
Nie mogę więc żyć bez moich bliskich. Bez mojego męża i ukochanej córki, bez mamy, taty i bez Ciebie siostra też :P. Mam też wielu bardzo, bardzo dobrych znajomych, bez których myślę, że też nie mogłabym żyć. Bez mojej zakręconej Agaty, bez Michała, który dla mnie jest uosobieniem szlachcica, sarmaty z dawnych lat (w tym jak najbardziej pozytywnym znaczeniu), bez Pawła- bezczelnego cynika, który zawsze potrafił mnie rozśmieszyć, bez Agnieszki- kobiety eleganckiej i spełnionej, dzięki której pamiętam, że kobieta może wiele osiągnąć i wielu, wielu innych, których widuję rzadziej lub częściej, z którymi czasem tracę kontakt by potem na nowo go odnowić.
Nie mogę więc żyć bez tych wszystkich cudownych ludzi i tych mniej cudownych też, bez tych którzy mnie kochają  i wspierają, bez tych, na których mogę liczyć wtedy, kiedy wszyscy inni zawodzą. Nie mogę bez Was żyć, serio :).

(Melania ma na sobie:
bluzeczka- sh
spódniczka- Wild Kids
legginsy- Pepco
zakolanówki- Wójcik
parasol-Pepco
spinka/toczek- hand made)












A z tych bardziej przyziemnych spraw? Nie mogę żyć bez kawy, bez domowych ciast, ciasteczek, muffinek, bez porządnego jedzenia, bez ciepłego posiłku w środku dnia. Nie mogę żyć bez dobrych filmów i książek, bez romantycznych wieczorów, kiedy córa już śpi, bez bycia we trójkę- naszych wspólnych szaleńczych zabaw, bez rodzinnych spacerów i wypadów do cukierni. Nie mogę żyć bez weekendów kiedy jesteśmy wszyscy i cały czas razem.
Post powstał w ramach:

12/19/2014

Liebster Blog Award - kolejne fakty o mnie :)

Liebster Blog Award - kolejne fakty o mnie :)
Dostałam ostatnio dwie nominacje do LBA, także odpowiadam na nie zbiorczo :) Mam nadzieję, że znowu uchylę jakiegoś rąbka tajemnicy na temat mojej osoby i czymś Was zaskoczę.



Pytania od Ona tu jest:

  1. Jaka była twoja pierwsza praca z wynagrodzeniem ?
  2. Czy twoja rodzina i znajomi wiedzą, że prowadzisz bloga ?
  3. Lubisz koty ?
  4. Jaką książkę ostatnio przeczytałaś ?
  5. Odżywka do włosów której używasz i możesz polecić ?
  6. Ulubiona czekolada ?
  7. Czy kupujesz w lumpeksach ?
  8. Ulubiony film ?
  9. Czy wygrałaś coś kiedyś ?
  10. Ulubiony deser/ciasto ?
  11. Gdzie pojedziesz na wakacje ?
1. Sprzedawca w United Colors of Benetton :)
2. Tak, przed nikim go nie kryję :)
3. Nie. Koty to są po prostu bardzo egoistyczne zwierzęta. Wspominałam chyba w którymś poście, że kot "uwięziony" z martwym właścicielem w mieszkaniu, zje go bez skrupułów...
4. Niestety miałam czas tyle na te pedagogiczne, potrzebne do napisania pracy dyplomowej :). M. in. "Media w edukacji" Gajdy ;)
5. Bardzo lubię wszelkie rosyjskie odżywki i maseczki. Świetna jest np. drożdżowa babci Agafii.
6. Gorzka. Zakochałam się w gorzkiej bio z kawałkami malin iChoc.
7. Jak maniaczka!
8. "Duża ryba" z Ewanem McGregorem, "Droga do szczęścia", "Nietykalni", "Śniadanie u Tiffany'ego". Pewnie jeszcze wymieniłabym ze 100, ale pozostańmy na tych kilku ;).
9. Kilka raz w konkursach blogerskich oraz nie tak dawno- rower. Był to konkurs na jak najszybsze ułożenie puzzli na tablecie. Nie zdobyłam głównej nagrody, ale jednak wygrałam fajny sprzęt. Rower oddałam siostrze, bo ja już mam :)
10. Ja kocham wszystkie ciasta, ciasteczka, muffinki. Jestem na tym punkcie zakręcona. Jakbym miała wybierać to chyba Pychotka mojej mamy i Słomnicki (smak mojego dzieciństwa) i jej torty... Nie, nie ma szans. Wszystko kocham :P
11. Nad morze :)

Druga nominacje powędrowała do mnie od Oli Loli Love.

1. W jakim wieku masz dzieci?
2. Święta w domu czy na wyjeździe?
3. Bez czego/kogo nie potrafiłabyś żyć?
4. Co robisz na sylwestra?
5. Twój ulubiony serial/film?
6. Twój ulubiony blog i jego kategoria?
7. Jak spędzasz wolny czas?
8. Twoje ulubione danie?
9. Masz jakąś pasje, hobby?
10. Lubisz Święta Bożego Narodzenia?
11. Wierzysz w Mikołaja ? :P
1. Melania- trzy latka.
2. Jak zawsze od trzech lat- w rozjazdach...
3. Ponieważ na mojej liście "kogo" jest trochę więcej niż jedna osoba :P, odpowiem bez czego: bez dobrego jedzenia.
4. Jeszcze nie wiem :)
5. Serial to bezsprzecznie "Przyjaciele".
6. Mam kilka ulubionych, które prowadzą fantastyczne blogerki, ale dziś opowiem inaczej. Wybieram kategoria kulinarna i mój wybór to oczywiście mojewypieki.com
7. Rękodzieło, oglądanie filmów z mężem.
8. Te pytania po prostu nie są dla mnie... Łatwiej by mi było powiedzieć jakich nie lubię. Nie lubię...O! Za owocami nie przepadam (mąż mi teraz podpowiada), ale sałatkę owocową z bitą śmietaną lubię... Ja na prawdę wszystko lubię. I nie jestem wybredna. Nie lubię tylko jak coś jest sztuczne w smaku, ocieka wegetą, kostką rosołową, tłuszczem...
9. Pieczenie, gotowanie (szczególnie wymyślanie jakichś nowych dań), rękodzieło (najrozmaitsze od szycia, robienie biżuterii po scrapbooking), czytanie książek.
10. Bardzo lubię. Choć po zamieszkaniu w Żywcu przez pierwsze dwa lata, kiedy Święta opierały się pakowaniu i jeżdżeniu od moich rodziców do teściów były dla mnie  bardzo trudne, miałam tego dość i jak zbliżały się Święte to świrowałam i marzyłam tylko o tym, żeby jak najszybciej minęły. Teraz chyba już jestem do tego przyzwyczajona  i cieszę się na myśl, że Melcia pobędzie z dziadkami.
11. Wierzę, że każdy z nas może nim być, gdy tylko zechce.

Ostatnio nikogo nie mianowałam, ale tym razem spróbuję wybrać parę osób.

1. Amanda
2. Natalia
3. Linda

Nie naciskam na Was dziewczyny, jeśli chcecie to się pobawcie. Mam nadzieję, że zasady są Wam znane. Chętnie dowiem się o Was więcej, więc jeśli odpowiecie na pytania dajcie mi znać w komentarzu.

Moje pytania do Was:
1. Ulubiona bajka w dzieciństwie to...
2. Najgorsza lektura w szkole to...
3. Ulubiony sport/aktywność to...
4. Gdybym mogła zmienić imię to nazywałabym się...
5. Urodziłam się (podaj datę, jestem ciekawa ile masz lat i z którego miesiąca jesteś :)
6. Jak ubierasz się na co dzień? W czym czujesz się najlepiej?
7. Kim chciałaś zostać w przyszłości jako dziecko?
8. Do jakiego typu miejsc najchętniej wychodzisz z bliskimi i /lub znajomymi (kino, kawiarnie, restauracje?)?
9. Twoje ulubione warzywo to...
10. Grzane wino, drink, nalewka czy kieliszek wina? Jaki alkohol najchętniej pijesz jesienią i zimą?
11. Jakiego rodzaju balsamu do ciała używasz? Wyszczuplającym, nawilżający a może brązujący?

A u nas ostatnio się dzieje ;) Tak na marginesie.





Copyright © 2014 Z filiżanką kawy , Blogger