Poradniczek uwodzenia

Dzisiaj wpis z innej beczki, biorąc pod uwagę jaki charakter i zakres tematyczny ma mój blog, możecie być zaskoczeni. Uznałam jednak temat za wdzięczny, gdyż zamieszczę kilka wskazówek jak zachowywać się na randce, a na randki chodzi przecież każda z nas- i mężatka i singielka.

  • kontakt wzrokowy- to oczywista zasada, jednakże nie każdy wie, że dłuższe spoglądanie w oczy może sprawić, że partner, któremu w te oczy dłużej zaglądamy wyda nam się atrakcyjniejszy. Istnieją teorie mówiące, że wpatrywanie się w oczy ukochanej osoby może wzmocnić uczucie miłości lub je wzbudzić u osób, które jeszcze nie są w sobie zadurzone. Wpatrywanie się w oczy danej osoby bezpośrednio wiąże się też z odbiorem jej źrenic. Im mocniej powiększone źrenice kobiety, tym bardziej mężczyzna jest nią zainteresowany. Dlaczego? Rozszerzone źrenice oznaczają stan pobudzenia (także erotycznego)- na pewno wiecie jak reagują żrenice człowieka po spożyciu alkoholu czy narkotyków. 
  • cykl kobiety- macie takie dni kiedy wydaje Wam się, że wyglądacie lepiej niż zwykle? Lub gorzej? Niestety tak jest... W czasie dni płodnych kobieta za sprawą subtelnych wahań hormonalnych rzeczywiście wygląda lepiej: rysy łagodnieją, cera się staje się świetlista, a skóra bardziej gładka, poprawia się kolor warg, nawet piersi robią się bardziej symetryczne! Przeprowadzone w gronie striptizerek badania wykazały, że te które były w fazie płodnej zbierały większe napiwki, a te które zażywały antykoncepcję hormonalną przez okrągły rok musiały zadowalać się niższymi niż koleżanki napiwkami. Jeśli więc dopiero zaczynasz przygodę z danym mężczyzną- może uda Ci się na pierwszą randkę umówić w okresie Twoich dni płodnych, kiedy stajesz się bardziej seksowna i pewna siebie. 
  • wysokie obcasy- okazuje się, że nie jest to fanaberia. Obcasy nie tylko poprawiają proporcje nóg, ale sprawiają też, że chód kobiety staje się bardziej atrakcyjny. Na Uniwersytecie Wrocławskim przeprowadzono badania, które wykazały że mężczyźni preferują nogi kobiet dłuższe o 5% niż w rzeczywistości (o 15% były już uznane za nieatrakcyjne!). Przekładając to na cyfry: jeśli masz pomiędzy 163 a 173 cm wzrostu, powinnaś częściej zakładać obcasy o maksymalnej! wysokości 9 cm. Ideałem będzie około 7 cm.
  • randka ekstremalna- istnieje zjawisko tzw. "transfer pobudzenia", który oznacza, że emocje wywołane ekscytującym, wywołującym adrenalinę przeżyciem przekształcają się w pobudzenie erotyczne. Potwierdzają to różne badania, które wykazały, że osoby przeżywające wzbudzające strach przeżycia, są bardziej "łaskawi" w ocenie atrakcyjności osób oraz pobudzeni seksualnie! (badania znajdujący się na znanym, niebezpiecznym moście, mieli napisać historię na podstawie jakiegoś zdjęcia- ich opowiadania były dużo bardziej nasycone erotyzmem, niż opowiadania ludzi piszącym w normalnych warunkach). Zatem jeśli brak iskry w Waszym związku, może warto znaleźć sobie fascynujące hobby lub przeżyć wspólnie jakąś budzącą dreszczyk przygodę? Może wizyta w wesołym miasteczku, przelot szybowcem, horror w kinie albo ferie w Alpach? Cokolwiek co was kręci ;).
  • mowa ciała- na pewno większość z Was wie jak ważna jest komunikacja niewerbalna i jak przeważającą część całej komunikacji ona stanowi. To, co liczy się na randce, prócz kontaktu wzrokowego, to uśmiech i dotyk. Niewymuszony, angażujący kąciki oczu uśmiech sprawia, że mężczyzna mięknie. Bardzo ważny jest też dotyk- delikatne, przypadkowe muśnięcie dłoni, poufałe poklepanie po udzie sprawia, że facet dużo szybciej daje się oczarować Twojemu urokowi. Badania wykazały, że dotyk podnosi atrakcyjność osoby, która nim obdarza w oczach osoby nim obdarzanej. 
  • zaangażowanie w rozmowę- mężczyźni dużo lepiej oceniają randki, podczas których kobieta brała czynny udział w rozmowie. Nie chodzi o to, żebyś trajkotała jak katarynka, ale jeśli milczysz i jedyną sygnalizacją, że jeszcze nie usnęłaś jest nieme przytakiwanie czy gardłowe "uhm", to taką postawą niewiele osiągniesz. Mężczyznom podoba się również, gdy kobieta odpowiednio moduluje głosem, to znaczy w trakcie opowiadania przechodzi na różne częstotliwości, pokazując tym samym zaangażowanie w referowany wątek. 
  • naśladowanie partnera- oczywiście nie mam tu na myśli irytującego przedrzeźniania. Gdy byłam dzieckiem, moją mamę bardzo irytowało, że zachowywałam się zupełnie jak koleżanka, z którą aktualnie przebywałam. Podświadomie, subtelnie naśladowałam jej pozy, mimikę, nawet sposób chodzenia. W liceum dowiedziałam się dlaczego. Chodzi o "przypodobanie się", chęć uzyskania sympatii i akceptacji oraz związaną z tym aktywność neuronów lustrzanych (są one dużo bardziej aktywne u kobiet niż mężczyzn, być może dlatego jesteśmy takie wrażliwe i pełne empatii). Osoby, które łączy "chemia" mimowolnie naśladują mimikę, zachowania, ton głosu rozmówcy. Jeśli jedna osoba przechyla się do przodu i druga zaraz to robi, jeśli opowiadając coś ożywia się i cieszy i drugiej osobie natychmiast udziela się taki nastrój. Takie zachowanie odzwierciedla empatię i zrozumienie na poziomie neurologicznym. Dlatego jeśli chcesz oczarować partnera lub wyegzekwować coś od męża, subtelnie naśladuj jego ton głosu i ruchy ciała, odzwierciedlaj nastrój, używaj podobnych zwrotów i powiedzonek.
Mam nadzieję, że moje rady zainteresowały Was i choć część z nich była dla Was czymś nowym i zaskakującym. Jeśli uda Wam się skutecznie wykorzystać, któryś z punktów, koniecznie zdajcie relację w komentarzu. Jestem bardzo ciekawa. 

Powodzenia kobietki!

I troszkę Melanii, czyli owocu mojego uwodzenia :P

komplet czapeczka i rękawiczki- Primark
płaszczyk- MM Dadak outlet
rajstopki- Lupilu
kozaki- Lasocki kids











30 komentarzy:

  1. Faktycznie, szpilki poprawiają ogólny wygląd naszej sylwetki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. w szpilkach zawsze wyglada się super, pod warunkiem, że jeszcze umiemy w nich chodzić! bo człapiąca dziewczyna w szpilach raczej śmieszy niż pociąga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie! Jednakże myślę, ze taki preferowany przez facetów 7 cm obcas jest w miarę łatwy do opanowania. Przynajmniej dla mnie :P

      Usuń
  3. Ja kocham szpilki. Zgadzam sie takze z patrzeniem w oczy oraz dotykiem. Na randke ekstramalna w zyciu bym nie poszla :) nie lubie wrazen... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie przepadam ani za grozą ani adrenaliną ;), po fragmencie horroru potrafię nie spać kilka nocy, a co dopiero jakieś bungee! Ale wiesz skoro poradniczek to poradniczek- różne są kobiety :P

      Usuń
  4. to już wiem na co zwracać uwagę, jeżeli podejrzewam, że narzeczona coś chce ode mnie. tak na poważnie, to jasne, że każdy na pierwszych spotkaniach stara się pokazać z jak najlepszej strony ale nie można niczego udawać, a jeżeli już tak kobiecie bardzo zależy na facecie za wszelką cenę to np na mnie zawsze działało jak kobieta często się do mnie uśmiechała, brała aktywny udział w rozmowie i zgadzała się z tym co mówię, bo choć czasami plotłem głupoty to widziałem, że jej musi zależeć skoro nie protestuje, zawsze też mnie ujmowało jak dostrzegałem w kobiecie jakąś nutkę niepewności, zdenerwowanie, pewnie to oznaczało dla mnie ze za często nie chodziła na takie spotkania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypowiedź mężczyzny! Bardzo cenna. Dziękuję za uwagę, od dziś stosy uśmiechów dla męża i potakiwanie nawet jak zajada pęto smażonej kiełbasy na kolację :P ;) A tak poważnie, myślę że to co napisałeś jest rzeczywiście bardzo pochlebne i wprawia każdego- również kobietę- w stan zadowolenia. W końcu każdemu zależy zrobić na płci przeciwnej wrażenie ;)

      Usuń
  5. Szilki j=kocham ba jestem od nich uzależniona mój mąż zawsze kwituje kolejny zakup, że kolejne do kolekcji, które już mam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytam czytam i się uśmiecham :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgadzam się ze szpilkami- one zawsze powodują, że kobieta od razu się lepiej czuje. Do tego trochę makijażu i obowiązkowy uśmiech :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawe!
    Stawiam na modulacje głosu, trzepot rzęs, wysokie szpilki i obowiązkowo, na obiad golonka z ziemniakami i kapustą potem... zbieram całą pulę korzyści :))))

    OdpowiedzUsuń
  9. O większości wiedziałam :D Kiedyś na jakiś zajęciach miałam o tym i czytałam nawet coś na ten temat. Dawno to było, ale w głowie mi świtało, gdy czytałam Twój post :)
    Melania śliczna, a jej płaszczyk...cudny :) Bardzo mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj, to prawda ;) Większość już sprawdzona ;) Choć o tym naśladowaniu to nie zdawałam sobie sprawy, ale gdy tak trochę o tym pomyślałam, to kurcze też prawda! ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajny poradnik :D
    A Owoc Twojego uwodzenia jak zwykle wygląda ślicznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. rozbawił mnie tekst przed zdjęciami Melanii :) widać że rady sprawdzone:D wszystkie osoby, które jeszcze nie uwiodły a mają na to ochotę, po zastosowaniu poradnika osiągną sukces :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo miło się czytało ten tekst :). Pamiętam, że na studiach fascynowało mnie kilka wykładów z Komunikacji międzyludzkiej. Znałam tego typy wskazówki kiedyś i wyleciało mi to z głowy. Dziękuję Ci za przypomnienie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. U mnie szpilki odpadają, bo w nich byłabym wyższa od męża a tego by raczej nie zniósł. ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Owoc Twojego uwodzenia jest przesłodki! :) Ciekawy tekst, szpilki dodają dużo pewności siebie (przynajmniej mi) i to się na pewno sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  16. A pierwsza randka Melanii? :))
    P.S.: prześliczne imię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można powiedzieć, że już ma za sobą, a imię jego brzmi Dawidek ;)
      P.S pięknie dziękuję

      Usuń
  17. Fantastyczne zdjęcia:)
    Oj tak, szpile zdecydowanie potrafią zdziałać cuda. Wysmuklają nogi:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wystarczy założyć dobre szpilki i sukienkę pokazującą trochę uda i żaden facet nie oprze się kobiecie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Śliczna córeczka :-*
    A Twoje rady faktycznie są prawdziwe (i sprawdzone!) ;-) jeśli chodzi o pierwszy punkt - uwielbiam oczy, uwielbiam w nie patrzeć i w sumie to był pierwszy szczegół który skradł moje serce u męża. Oczy mówią bardzo wiele i nawet uczucia można z nich wyczytać. Ja od razu patrząc mężowi w oczy, wiedziałam czy jest między nami chemia czy nie. I nie pomyliłam się ;-) ach uwielbiam temat oczu, mogłabym tak długo pisać ;-)
    Drugi punkt również się zgadza. Ostatnio wróciłam z pracy mega zmęczona, potargana przez wiatr, ale w dobrym nastroju i pierwszym zdaniem mojego męża na powitanie było: a czemu Ty tak ślicznie dziś wyglądasz? ;-) a z tymi napiwkami to też prawda chociaż daleko mi do "zawodu" o którym piszesz :-D pracuje w eleganckiej restauracji na lotnisku. Zauważyłam że dostaję DUŻO więcej napiwkóww tej fazie cyklu! I to po równo od mężczyzn, kobiet, rodzin, starszych ludzi. Naprawdę! Niesamowite to jest ;-)
    No a jeśli chodzi o szpilki no to jestem ich fanką od zawsze.
    Świetny post - ale dużo się działo jak mnie nie było! ;-) ale za to mam co czytać teraz ;-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja zawsze ogromną wagę przywiązywałam do rąk. Czyste dłonie i paznokcie obowiązkowo!!

    Co do obcasów to kiedyś je uwielbiałam. Odkąd zostałam mamą mam naprawde niewiele okazji by pokazać się w szpilkach. Do pracy nie chodzę, na imprezy również nie, więc preferuje wygodniejsze obuwie. Poza tym mąż jest ode mnie niewiele wyższy.

    Taka moja uwaga odnoscnie szpilek, by zakładać je jedynie jeśli potrafimy w nich chodzić. I innym wypadku osiągniemy efekt proporcjonalnie odwrotny do zamierzonego. Czasami gdy widzę młode dziewczyny na obcasach, które idą jak robot to żal mi się ich robi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zupełności się zgadzam, jak widzę kobiety człapiące z powyginanymi kolanami to śmiać mi się chce. Mój mąż też niejednokrotnie o tym wspominał żeby lepiej nie zakładać butów, w których nie umie się chodzić...

      Usuń
  21. facetprzed30tką22 stycznia 2015 18:01

    Cześć. Zaciekawił mnie Twój artykuł :) Zazwyczaj, kiedy czytam porady tzw ekspertów od podrywania, ogarnia mnie niepowstrzymany atak śmiechu, szczególnie wrzucanie wszystkich kobiet do jednego worka i teksty w rodzaju "bawienie się włosami to potężne IOI" "zrób jej test taki i tak" skutecznie przedłużają moje życie (śmiech to zdrowie). A wisienką na torcie jest ta wszechwiedza doradców płci męskiej na temat relacji z kobietami. Dlatego uwielbiam czytać właśnie kobiece felietony na temat chemii flirtu między kobietą, a mężczyzną, bo to kobiety są mistrzyniami flirtu, których poziom nie sposób mężczyźnie dogonić. Dlatego panom specjalistom od uwodzenia, z potężną pewnością siebie pokazuję środkowy palec ;) Z moich doświadczeń każda kobieta jest inna, specyficzna, tajemnicza, niepowtarzalna, cudowna, każda czaruje na pierwszy rzut oka podobnie, ale już po chwili widać, że na swój sposób jest wyjątkowa, nie dającą się skopiować istotą, choć oczywiście sporo zachowań jest wspólnych. To kobiece spojrzenie połączone z niewymuszonym uśmiechem tworzy niepowtarzalną atmosferę, chemię, a ile kobiet tyle spojrzeń. Spojrzeń śmiałych, porażających, wywołujących "zespół paraliżu ośrodków męskiej pewności siebie", gdy nagle czujesz jak na widok kobiecego spojrzenia na ułamek sekundy miękną nogi, a próba wytrzymania jej kontaktu wzrokowego zdaje się być wiecznością. Spojrzeń niewymuszonych, niby śmiałych, a jednak lekko zawstydzonych, nierzadko z rumieńcem, z dziewczęcym spojrzeniem w jakiś punkt na ziemi. Wreszcie spojrzeń zawstydzonej, bezbronnej dziewczynki, ze słodkimi szklistymi oczyma, speszoną postawą. I wiele innych których nie sposób mi opisać przez ograniczenia językowe i to, jak trudno przekazać słownie ulotną chwilę pełnego napięcia spojrzenia kobiecie prosto w oczy :) To jest cudowne, nawet jeśli tylko na uśmiechu i spojrzeniu się kończy, nawet jeśli uśmiecha się zajęta kobieta, nawet jeśli spojrzenie kobiety tak nas sparaliżuje, czyniąc z nas niepełnosprawnych flirciarzy, samców bez pewności siebie, nawet jeśli wychodzimy na niezdecydowanych, nieatrakcyjnych... To i tak jest to piękne :) CDN

    OdpowiedzUsuń
  22. facetprzed30tką22 stycznia 2015 18:01

    CZĘŚĆ 2
    Długo mi zajęło, przyznaję się bez bicia, aby nauczyć się dostrzegać wyjątkowość w kobiecym spojrzeniu, żeby w ogóle dostrzegać kobiece spojrzenia, a ile jeszcze do nauczenia zostało? Żeby choć tak w 10% opanować umiejętność czytania kobiecych emocji, skomplikowanego świata odczuć płci pięknej :D A im dalej w las tym utwierdzam się w przekonaniu- nie ma zasad, każdy trochę inaczej pokazuje zainteresowanie, trzeba próbować, szukać kontaktu z płcią przeciwną, a wtedy to po prostu się czuje, że coś wisi w powietrzu, bez analizy, bez porównywania z poradnikiem prawdziwego uwodziciela/uwodzicielki. Jako facet kochane Panie powiem Wam za to ważną rzecz, może już gdzieś o niej słyszeliście, a może teraz wyczytacie o tym pierwszy raz. Nieważne. Gdy spoglądacie zalotnie na faceta, widzicie że wasze spojrzenia się spotykają, gdy zrobiłyście już 1000 rzeczy aby go zainteresować, a Wasz cel wygląda jakby poraził go piorun, jakby nie miał ikry, a Wasze spojrzenie go sparaliżowało, nie klasyfikujcie go jako miękkiego, bez polotu nieatrakcyjnego mężczyznę :) Tak mamy, że gdy spojrzy na nas nieziemsko piękna (piękna dla nas) kobieta, kobieta która doskonale opanowała umiejętność czarowania mężczyzn, w dodatku bardzo pewna siebie, odpina nam na moment narty. To taka chwila gdzie facet nic nie myśli. Po prostu się gapi. Serio. Nie myśli o niczym, a neurony wyłączają się na chwilę. To dobry znak. Lepiej być nie może! Bierzcie sprawy w swoje ręce, bo tak sparaliżowany facet nie podejdzie, bo nawet nie wpadnie na to żeby podejść!!! Delikatnie nawiążcie rozmowę, ośmielcie drania, a gwarantuję, że w odpowiedniej chwili sprawi Wam tyle radości, że szybko zapomnicie o jego początkowej niepewności. Swego czasu miałem przyjemność poznania kobiet z południa Europy. I wiecie co? To jest niesamowite jak południowe kobiety potrafią ośmielić faceta, zmotywować do działania. Mają kompletnie gdzieś to, że facet jest słaby w te klocki, że czuje się spięty (a kto nie się nie czuje), bo wiedzą, że ośmielony facet jest jak taran- prze do przodu. Mówi się, że polscy faceci są słabi, z czym po części się zgadzam, ale Polki, choć przepiękne, czułe, na prawdę dobre kobiety, to jednak muszę przyznać, że w umiejętności flirtu, podrywu, ośmielenia faceta, nie są tak świadome jak kobiety z południa. Dlatego drogie Panie więcej śmiałości, a zobaczycie, że i polscy cebularze ośmieleni Waszą świadomością psychoseksualną nabiorą animuszu :) I to samo w stronę płci męskiej- więcej odwagi, luzu, to przecież zabawa, to nie koniec świata jeśli damy do zrozumienia lub powiemy obcej kobiecie, że jest piękna, czarująca, zmysłowa, a ona nas zleje. Zresztą to samo tyczy się kobiet- podchodzić do panów, jeśli sami pomimo zainteresowania nic nie robią. Dojrzała emocjonalnie osoba nie będzie robiła problemu z tego, że spodobała się płci przeciwnej. Przecież to jest nobilitacja tak i dla kobiety jak i mężczyzny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie mi miło, że zechciałeś podzielić się z nami tak obszernymi i cennymi uwagami. Ja niestety nigdy nie miałam śmiałości, żeby pierwsza zaczepić faceta- wydawało mi się, że odbierze mnie za łatwą lub coś w tym stylu. Z Twoich słów jednak wynika, że niepotrzebnie czasem tchórzyłam, tak czy siak, trafiłam na mężczyznę marzeń, więc nie ma tego złego... Ale, dzięki za te spostrzeżenia, na pewno nie jednej się przydadzą ;)

      Usuń

A Ty, co sądzisz na ten temat?

Zdjęcia są własnością prywatną. Wszelkie wykorzystywanie ich, bez uprzedniej zgody, zabronione. Obsługiwane przez usługę Blogger.