Ałun- naturalny antyperspirant

        Jestem pewna, że antyperspirantów używa niemal każda z nas. Dbamy o higienę, chcemy zawsze czuć się świeżo i przyjemnie pachnieć. To naturalne.
Nie tak dawno pojawiły się niepokojące informacje na temat związku raka piersi i stosowania antyperspirantów. Prawdopodobnie w wyniku podrażnień po goleniu niebezpieczne składniki dezodorantów łatwiej przenikają przez skórę i przyczyniają się do poważnych chorób. Póki co, nie są to badania 100% pewne, ale jasnym jest, że jeśli chodzi o miliony badania zawsze można sfałszować. A jakie znaczenie ma życie ludzkie dla koncernu/ korporacji, która na swoich produktach zarabia krocie?
Nie czekam na wyniki badań statystycznych czy tym podobnych, jestem świadoma i dbam o zdrowie. Nie używam kosmetyków z parabenami czy silikonami, nie używam niczego co znajduje się na liście Pro- test.
Jak więc zabezpieczam się przed przykrym zapachem?

Po pierwsze ałun:

      Ałun to kamień, a dokładniej kryształ. Stosowany był już w starożytności, a wydobywać go można w różnych zakątkach Ziemi. Ałun ma działanie antysceptyczne i antybakteryjne, dlatego tak skutecznie chroni przed przykrym zapachem. Jednocześnie nie blokuje porów, dzięki czemu organizm może swobodnie pozbywać się szkodliwych toksyn. Ałun nie pozostawia żadnych śladów na ubraniu, jest bezzapachowy, nie podrażnia, ni uczula. Stosowany jest nie tylko w miejscach zagrożonych poceniem, ale także do zabliźniania drobnych ran i skaleczeń np. po goleniu, wspomaga gojenie wyprysków. Samo używanie ałunu jest niezwykle proste. Wystarczy zwilżyć jego końcówkę wodą i przetrzeć nim wybrane miejsca (pachy, zacięcia po goleniu, wypryski, oparzenia słoneczne). Ałun dostępny jest w kamieniu, proszku oraz w postaci mgiełki do spryskiwania. Niezwykłą zaletą ałunu w kamieniu jest jego wydajność. Ja swój posiadam już drugi rok i nie widać żeby go ubywało, śmiem postawić tezę, że wystarczy mi go do końca życia ;).
      Edit: w sprawie ałunu odsyłam do komentarzy poniżej, gdyż pomimo, że wzięty z natury jest związkiem glinu i potasu, czyli aluminium. A dokładnie aluminium potassium Dowiedziałam się tego, dzięki gorliwym czytelnikom, za co bardzo dziękuję. Po moich poszukiwaniach dotarłam do informacji, iż występujący naturalnie ałun tym różni się od aluminium stosowanym w antyperspirantach, że jego cząsteczki są większe, a przez to prawdopodobieństwo wchłonięcia mniejsze. Zwykłe dezodoranty zawierają aluminium chlorohydrate. 

Ja używam ten ałun.


Antyperspirant w kremie

Mam na myśli antyperspirant własnej produkcji. Swój "krem" stosuję na zmianę z ałunem tzn. miesiąc ałun, miesiąc krem i tak w kółko, żeby skóra się nie przyzwyczajała. W jaki sposób stworzyłam swój antyperspirant? Wymieszałam/ rozrobiłam olej kokosowy z mąką ziemniaczaną i  sodą oczyszczoną. Do takiego "kremu" można dodać, wedle uznania, olejki eteryczne, które nadadzą mu wybrany zapach i dodatkowe właściwości. Proporcje są mniej więcej takie:

1/4 kubka sody
1/4 kubka mąki ziemniaczanej lub kukurydzianej
4 łyżki oleju kokosowego

Ja robiłam z połowy tych proporcji, raczej na oko i nie rozpuszczałam uprzednio olejku, tylko rozrobiłam go widelcem, po czym włożyłam do pustego pojemnika po kremie. 

Jakie właściwości mają poszczególne składniki?


  1. olej kokosowy- bomba witaminowa, łagodzi podrażnienia, nawilża, ja olej kokosowy cenię w każdej postaci (do spożywania, do skóry, do masek do włosów itd.

  2. soda oczyszczona- zabija bakterie (nic dziwnego, że używa się jej do czyszczenia czy dosypuje do białego prania), odświeża, usuwa brzydkie zapachy (na pewno znacie sposób z wysypaniem sody na talerzyk i włożeniem do lodówki)

  3. mąka ziemniaczana- ma zdolność pochłaniania wilgoci, dlatego zasypuje się nią pupcie niemowlaków, stosowana jest także do twarzy jako naturalny puder (podobne właściwości ma mąką kukurydziana). 

Zachęcam Was do wypróbowania obu tych sposobów i trwałego przerzucenia się na naturalne antyperspiranty. Zdrowie jest najcenniejszym darem, dlatego dbajmy o nie. 

















47 komentarzy:

  1. Mój dziadek używał kiedyś ałunu, a ja całe życie nie widziałam do czego, teraz już wiem.
    Dzięki za ten post i link do listy.
    Już przesłałam dalej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, że na coś się moje posty przydają :)

      Usuń
  2. Już kiedyś słyszałem coś na ten temat. Masz rację, trzeba spróbować ałunu. Kiedyś używałem go tylko do skaleczeń przy goleniu, ale już dawno wyszedł. Muszę kupić. Dzięki za radę. Ps. Fotki są super :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ty to kobieto ciągle mnie zadziwiasz swoimi postami :)
    Muszę koniecznie kupić ałun :)
    Melania jak zawsze urocza, chociaż na 3 od dołu to tak całkiem zadziornie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie cieszą takie komplementy, a Melcia na tym zdjęciu zadziorna jak jej idolka Katy Perry :P

      Usuń
  4. Świetna lista! Ziaja, Iwostin, niby takie ąę. Przykro też, że już dzieciaczkom się to pakuje. Jestem za naturalną pielęgnacją, chociaż pachnące kosmetyki kuszą, szkoda, że szkodzą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eko kosmetyki na szczęście też mogą pięknie pachnieć ;), rzeczywiście zadziwiające jest że pewne marki przez wielkie M znajdują się na tej liście... dlatego chwała, że powstała ;)

      Usuń
  5. Dzięki Ci kobieto! I za info a ałunie i za taką wypasioną listę! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Córa ma piękną bluzeczkę... rzuciła mi się w oczy jak tylko przeczytałam tekst i wszystko poszło w niepamięć :P
    Ale tak wracając do tematu posta - wiele osób z nas nie zdaje sobie sprawy, jak wiele rzeczy wokół nas, w użytku codziennym, ma działania niepożądane rakotwórcze. Niestety - rak to chyba wyrok, który nie ominie 1/4 społeczeństwa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety... dlatego staram się robić co mogę, to na co ma wpływ, żeby mieć kiedyś czyste sumienie wobec samej siebie.

      Usuń
  7. Ciekawy ten kosmetyk :) Ładną ma bluzeczkę twoja córeczka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A gdzie ten ałun można zakupić ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sklepy eko - najróżniejsze, np. Mydlarnia Franciszka (ale nie ukrywajmy że tam jest wszystko dwa razy droższe), jeśli nie masz pod nosem jakiegoś niewielkiego sklepu z rozsądnymi cenami, jest mnóstwo sklepów internetowych, które sprzedają takie specyfiki np. Maroko sklep. Sklep Kalina.

      Usuń
  9. ech i tak umrę na raka zapewne, bo połowa mojej rodziny tak skończyła. no ale cóż, jeszcze żyję i jestem na tak dla naturalnego sposobu życia w umiarkowanym stopniu. używałam kiedyś czegoś podobnego i było spoko, dlatego chyba powrócę do ałunu :)
    ale masz fajnie, że Melania nosi coś na głowie. nasze Dziecię przejrzy się w lustrze, stwierdzi że ładnie i to by było na tyle. zdejmuje, bo już się nanosiła ech.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety i ja mam geny bardzo, bardzo, bardzo obciążone... Wiem jak to jest, dlatego robię co mogę.
      Co to ozdóbek... Założy to, co jej pasuje :P A najchętniej oczywiście "łozpuszczone" włoski i fundowanie mi kołdunów nie do rozczesania :P

      Usuń
  10. oo to coś nowego, nie wiedziałam - przyznaję. Dzięki za tego posta :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie miałam o tym pojęcia, choć sama posiadam w domu taki ałun :) On chyba faktycznie nigdy się nie skończy ;)
    Przepiękne zdjęcia! Nie mogę się napatrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Powiem Ci że wcześniej się nawet nie zastanawiałam nad tym tematem. Ale zaskoczyłaś mnie z tym ałunem ;)

    Zazdroszczę Córy! Możesz ją tak świetnie stroić ;) Zawsze jak chodze po sklepach to dla dziewczynek są takie cuda!

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie mamy pojęcia jak wiele szkodliwych substancji wnika wraz ze 'świetnymi' kosmetykami do naszego organizmu ... niestety przed większością się nie obronimy. Cenna opisana Twoja wiedza , bo choć trochę się zabezpieczyć. Ps. Po zdjęciach widać jak dzieci szybko rosną :) Melania cudna modelka :) Ciepło pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy nie słyszałam nic na temat ałunu, a tu proszę :)
    Wypróbuję Twój przepis na pewno.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nigdy nie używałam ałunu. Chyba się skuszę. bardzo często mam podrażnienia skóry i może on rozwiązałby ten problem.

    OdpowiedzUsuń
  16. O ałunie słyszałam, ale jakoś nic zachęcającego. Za to zaciekawił mnie twój przepis na antyperspirant, może się skuszę.
    Śliczne fotki, bo modelka piękna. Na 3 i 4 od dołu widać ze podczas występów wczuwa się w rolę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mnie działa rewelacyjnie jeśli chodzi o zapobieganie przykremu zapachowi, myślę że trzeba samemu wypróbować. Być może zależy to od potliwosci człowieka. Tak czy siak, warto zaryzykować ;)

      Usuń
  17. Juz kilka lat temu czytalam o zwiazku uzywania antyperspirantow z rakiem piersi.

    Jestes moim guru kosmetykow handmade :) Gdybym jeszcze tylko miala mozliwosc je szybko i prosto stworzyc to byloby super. Wlasnie mi sie konczy antyperspirant, wiec moze sie skusze na ktoras z Twoich propozycji, choc nie wiem czy ja tu alun znajde.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ciekawa jestem skuteczności ałunu. Faktycznie działa? Chciałam kiedyś spróbować, ale ostatecznie jakoś się rozmyśliłam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mnie działa rewelacyjnie, ale jak z wszystkim, trzeba sprawdzić działanie na sobie. Zawsze może potem posłużyć na drobne ranki czy wypryski, jeśli nie poradzi sobie ze zniwelowaniem zapachu potu danej osoby.

      Usuń
  19. poczytaj troche zanim wprowadzisz kogos w blad, alun nie jest wcale bezpieczniejszy niz inne zwiazki aluminium, chocby tu:
    http://nowaalchemia.blogspot.com/2012/07/aun.html
    to ze cos jest naturalne, nie oznacza ze jest bezpieczne, tylko ludzie leca na to jak muchy na lep. Currara tez jest naturalna, podobnie jak sromotnik.
    Alun to sol aluminium, aluminium to ten skladnik przed ktorym przestrzega sie ludzi kupujacych inne 'szkodliwe' dezodoranty, bo ten naturalny ma byc lepszy. w czym jedno aluminium jest lepsze od drugiego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, a Ty czytałaś trochę zanim napisałaś ten komentarz. Ja czytałam ten artykuł, którego link podeslalas. Uważam, zeezpieczniejsze jest stsosowanie związku glinowo-potasowego, niż nafaszerowanego dużo większą ilością chemii antyperspirantu. I proszę o trochę więcej kultury i szacunku.

      Usuń
    2. Tytuł artykułu jest dosyć prowokacyjny. Nie ma dowodów na to że antyperspiranty z aluminum wpływają na raka. W takiej formie artykuł przedstawia fałszywą alternatywę, z jednej strony mamy "rakotwórcze antyperspiranty" które opisujesz jako złe bo zawierają "glin i aluminium" a jako alternatywę proponujesz ałun, który też zawiera glin i aluminium (glin to polska nazwa aluminium) ale o tym fakcie ze skladu już nie wspominasz. To nie zbyt uczciwe wobec czytelników.

      Usuń
    3. Tak rzeczywiście tytuł jest prowokacyjny, ale gdy ktoś przeczyta cały artykuł, to doczyta iż napisałam, że te hipotezy wobec antyperspirantow nie są jeszcze potwierdzone i nie napisałam, ze odradzam antyperspirantu ze względu na glin i aluminium, mają inne składniki, które odradzam:). Nie odpowiedziałeś też na moje pytanie, czy istnieją wiarygodne badania czy aluminium wchłania się przez skórę i jakie na to oddziaływanie na skórę. Wolałabym, żebyś przemyślał zanim oskarżysz, kogoś o nieuczciwośc. Jeśli będziesz znał odp na moje pytanie, proszę napisz.

      Usuń
    4. do autorki:
      Czytalam. Po pierwsze nie widze w ktorym miejscu zawazasz ten razacy brak kultury i szacunku do Ciebie?
      prosze wskaz.

      po drugie sama napisalas:
      'Prawdopodobnie w wyniku podrażnień po goleniu glin, aluminium czy inne niebezpieczne składniki dezodorantów łatwiej przenikają przez skórę i przyczyniają się do poważnych chorób.'
      i tutaj jest duzo racji - aluminium (inaczej glin) a konkretnie jego sole jest aktywnym skladnikiem w wielu drogeryjnych dezodorantach, i jest tenze wlasnie skladnik postrzegany jako ten rakotworczy i niebezpieczny.
      Dlatego nie rozumiem dlaczego dla Ciebie 2+2 nie jest 4. Alun jest sola aluminium i pod wzgledem chemicznym nie rozni sie niczym od tych w innych dezodorantach. Podstawowa wiedza z zakresu chemii powinna wytarczyc zeby to zrozumiec.
      Sole aluminium / glinu występują pod nazwami:
      Aluminium Chloride
      Aluminium Chlorohydrate
      Aluminium Chlorohydrex
      Aluminium Chlorohydrex PG
      Aluminium Distearate
      Aluminium Sesquichlorohydrate
      Aluminium Stearate
      Aluminium Tristearate
      Aluminium Zirconium Trichlorohydrex GLY

      a alun to siarczan glinu - tez sol glinowa.

      tutaj jeszcze cos do poczytania:
      http://anydalla.blogspot.com/2013/07/szkodliwe-skadniki-w-kosmetykach-sole.html

      Usuń
    5. Rozumiem, cieszę się, ze obserwujesz gdzie bywam i piszę ;), miło mi. Dziękuję, ze zwróciłas uwagę na to wszystko, rzeczywiscie to bardzo istotne fakty! Teraz zweryfikuje informacje, które posiadam, a czytelnikom przedstawiam wybór, bo tak czy siak podałam przepis na deo własnej roboty. Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
    6. Że bywasz, ze piszesz miało być na początku, przepraszam Swype.

      Usuń
    7. @ Melanies
      Jak na razie nie znalazłem badania na temat wchłaniania się ałunu przez skórę.

      "gdy ktoś przeczyta cały artykuł, to doczyta iż napisałam, że te hipotezy wobec antyperspirantow nie są jeszcze potwierdzone" - owszem, ale zostało to podane w formie "wprawdzie badania wskazują że się nie wchłania, ale wiecie, że firmy mogły to wszystko sfałszować, oni tam obracają milionami ". Tak że nie wiem czy to coś zmienia w sprawie tytułu.

      Czytelnik najpierw zobaczy tytuł a potem ten spiskowy kawałek o tym że firmy pewnie fałszują badania, które temu tytułowi zaprzeczają i wcale nie będzie tym uspokojony.

      Usuń
    8. Ciężko być spokojnym w takich czasach :P

      Usuń
    9. A jakaś merytoryczna odpowiedź? Czy mam rozumieć że wolisz straszyć czytelnika tytułami nawet jeśli nie masz nic na poparcie?

      Usuń
    10. Merytorycznie nie wiem czy jestem w stanie się wypowiedzieć żeby Cię zadowolić, ale spróbuje. Kochany, uważam że tu gdzie chodzi o pieniądze nie liczy się człowiek, bo szary człowiek od wiek wieków jest mięsem armatnim. Dla Ciebie to teoria spiskowa, a ja przedstawiam mój punkt widzenia i jesli ktoś tak jak Ty uważa inaczej to ja szanuję. Jeśli ktoś czuje się przeze mnie straszony to bardzo przepraszam, nie chce straszyć bo nie jestem wiedźma, chcę żeby pokazać że nie zawsze jest tak jak to malują. Nie zawsze jest tak jak uważam, ale mam prawo uważać tak jak chcę i przedstawiać to na MOIM blogu tak jak Ty masz prawo to skomentować. Mam nadzieję, że choć trochę odpowiedziałam merytorycznie a jak chcesz porozmawiać to mojego maila masz w zakładce kontakt, mam również telefon z dobrym abonamentem i mogę zadzwonić. Pozdrawiam.

      Usuń
  20. Nie wiem czy czytałaś artykuł na moim blogu, ale to z "za dużymi cząsteczkami ałunu" to nie prawda. Jon glinu z ałunu ma taką samą wielkość jak w chlorku glinu. Oba związki są rozpuszczone w roztworze przed nałożeniem. Właśnie aby z takimi mitami walczyć powstał ten artykuł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli mam mieć pewność że to Ty masz rację?

      Usuń
  21. Będę musiała wypróbować!

    OdpowiedzUsuń
  22. Rzeczywiście coś w tych antyperspirantach jest na rzeczy, mężowi ostatnio bardzo podrażniły skórę i doszło do zatkania gruczołów potowych. O ałunie coś kiedyś słyszałam, czas wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Związki glinu tworzą na skórze barierę mechaniczną. Zatykają gruczoły potowe jak korek, w ten sposób zaburzają procesy termoregulacyjne, ale nie oszukujmy się szkodliwym by to było, gdyby ktoś smarował się antyperspirantem od stóp do głów. W innym przypadku nie same sole są szkodliwe, a produkty im towarzyszące, które znajdziemy w tysiącu innych rzeczy które codziennie nakładamy na skórę. Szkodzi też powietrze, woda, a najbardziej jedzenie.

    Jedno jest pewne, nie ma co ulegać propagandzie firm kosmetycznych które podsuwają nam produkty na wszystko. Dobrze jest szukać domowych alternatyw, niestety podany przepis na domowy antyperspirant nigdy nie zastąpi tego sklepowego, zwłaszcza w przypadku osób prowadzących określony tryb życia.

    Tak jak pisałam na fejsie. Ja po specyfiku w którego składzie był wyłącznie ałun (podobno) dostałam takiego uczulenia, że po sufitach latałam i jedynym co przynosiło mi ulge była skrobia ziemniaczana sypana kilogramami. Z sodą bym uważała bo podrażnia i wysusza, na pewno nie dla wrażliwców, choć świetnie zastępuje popularną pastę do zębów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat jeśli chodzi o sodę do zębów to trzeba uważać bo bardzo rysuje i niszczy szkliwo, natomiast olej kokosowy i ksylitol okazują się super składem past eko.

      P.S "niestety podany przepis na domowy antyperspirant nigdy nie zastąpi tego sklepowego, zwłaszcza w przypadku osób prowadzących określony tryb życia. " - zdaję sobie z tego sprawę, ale prosty antyperspirant też nie sprawi że nie będziesz się pocić. Naprawdę, jeśli o mnie chodzi to nie było różnicy między moim kremem a antyperspirantem, których kiedyś używałam (a pocę się raczej standardowo :P ). Być może masz na myśli bloker, ale bloker to już historia na innego posta :P

      Usuń
  24. Cześć kochana a ja mam coś na obronę antyperspirantów drogeryjnych. Po pierwsze każdy kosmetyk musi przejść weryfikacje bezpieczeństwa i producent nie może pisać na opakowani czegoś co jest nieprawdziwe np w składzie, pewnie że można trochę ubarwić marketingowo opis , ale nie może być to nieprawda. Antyperspiranty też wbrew obiegowej opinii NIE zaburzają termoregulacji organizmu, nie powodują Alzheimera oraz NIE powodują raka piersi badania poniżej :
    http://jnci.oxfordjournals.org/content/94/20/1578.full
    Badania wykluczyły całkowicie wpływ stosowania antyperspirantów na ewentualne powstawanie raka sutka. Więc jak umrzemy na raka to nie od antyperspirantów:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, ja dotarłam do innych, również anglojęzycznych informacji, i ma to wszystko związek z wielkością cząstek aluminium. Co więcej, antyperspiranty, których większość ludzi używa mają rozbudowane składy, w tym także, parabeny. Ja polecam zapoznanie się z listą rakotwórczych kosmetyków Pro-Test i wyrzuceniu ich z łazienki. Jak wiesz, jestem bardzo zakecona na tym punkcie, nie używam szamponów z SLS czy silikonami, jak ognia unikam parabenów. Póki co, uczę się tego wszystkiego od mniej więcej trzech lat, więc jestem na początku swojej drogi. Póki co, nie wracam do antyperspirantów, chyba że masz na myśli takie eko z krótkim składem. Żadne inne Dove czy Rexona mnie nie przekonają, wolę mój kryształ lub domowy krem :)

      P.S miło mi, że do mnie wreszcie wpadłaś. Rzadko tu zaglądasz, chyba muszę częściej odgrzebywać kontrowersyjne posty :)

      Usuń

A Ty, co sądzisz na ten temat?

Zdjęcia są własnością prywatną. Wszelkie wykorzystywanie ich, bez uprzedniej zgody, zabronione. Obsługiwane przez usługę Blogger.