Idziemy za ciosem i walczymy z muffin topem ;)

poniedziałek, lutego 02, 2015
       Jakkolwiek absurdalne są marzenia o zmianie budowy naszego ciała determinowanego układem kostnym, o czym pisałam odnośnie dążeń kobiet do osiągnęcia thigh gap, o tyle walka z muffin top dla mnie wydaje się niepozbawiona sensu i podstaw.
        Muffin top- każdy wie jak wygląda babeczka, muffinka, cup cake czy jak kto woli nazywać ciasto upieczone w papilotce i przystrojone- bądź też nie- kremem/ lukrem. Osoba posiadająca muffin top to nie tylko osoba dzierżąca w ręku górę babeczki, to także (a może przede wszystkim...) osoba która posiada boczki wylewające się z nad spodni. Muffin top jest to więc wdzięczna i przyjemna nazwa dość drażniącego mankamentu kobiecej figury odznaczającego się tłuszczykiem po bokach talii, nad biodrami.
           O ile nie każdej z nas dane jest thigh gap, o tyle chęć pozbycia się muffin top jest nie tylko dla mnie zrozumiała, ale i na szczęście w pewnej mierze osiągalna dla każdej kobiety na świecie.Jasnym jest, że kobieta o figurze jabłka czy kielicha będzie z natury miała więcej tłuszczyku w okolicach talii, w porównaniu choćby do swojej koleżanki gruszki. Warto jest jednak walczyć o jędrną talię i cieszyć się z takich efektów na jakie pozwala nam nasza figura.
        Myślę, że większość kobiet choć odrobinę zaznajomionych z kwestią diet i ćwiczeń, wie że jedno bez drugiego nie zadziała: i tak talii bez diety nie wyrzeźbimy, ale będzie to zdecydowanie oporniej szło gdy do diety nie włączymy ćwiczeń. Ja na diecie skupiać się będę, bo uznaję tylko jedną i każdy mądry dietetyk to potwierdzi. Mianowicie MŻ i ŻZ :P: mniej żryj i żryj zdrowo.
         Co do muffin top. Znów obstaję przy swoim i będę polecać Wam Cassey Ho i Tiffany Rothe. Uważam, że nie ma lepszego treningu na talię niż trening, które proponują te dwie mega sympatyczne Panie.
         To mój absolutnie ulubiony filmik na boczki. Jest prosty, przyjemny, niemęczący i na tyle krótki, że nie nudzi, a efekty są widoczne bardzo szybko (choćby dnia następnego w postaci zakwasów):


         I oczywiście niezawodna seria Tiffany. Ja robię głównie te filmiki, do których poniżej wrzuciłam linki. Uważam, że są najskuteczniejsze a jednocześnie najprzyjemniejsze. Treningi Tif są bardzo przyjemne, taneczne, kobiece. Ćwicząc masz wrażenie, że dobrze się bawisz, ale gwarantuję Ci- zakwasy murowane. Nawet ja- osoba dość wysportowana- mam zakwasy po odpuszczeniu treningów z Tiffany np. na tydzień. To jest na prawdę niesamowite, tym bardziej, że jej ćwiczenia rzeźbią też skośne mięśnie brzucha, mięśnie pleców, a dzięki temu pracuje cała talia.



        Zachęcam Was do wypróbowania treningów z Cassey i Tiffany, dlatego że dziewczyny są bardzo sympatyczne i wesołe, a ich treningi krótkie, efektywne i przyjemne. Ewa Chodakowska wiele mogła by się od nich nauczyć.

28 komentarzy:

  1. Dziś się skuszę po podstawowym treningu. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten pierwszy filmik to cos dla mnie:)
    Pozdrawiam
    Jolahogg.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Jejciu, czas sie zmotywowac I zaczac cwiczyc :/

    OdpowiedzUsuń
  4. W sieci można znaleźć naprawdę wiele wartych uwagi treningów. Z nimi jeszcze nie ćwiczyłam - trzeba nadrobić :)
    www.MartynaG.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też na pewno spróbuję, jak tylko urodzę i dojdę do siebie

    OdpowiedzUsuń
  6. Motywujesz, motywujesz czas zacząć ćwiczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jejku jak dobrze, że zrobiłaś ten wpis. Akurat o czasie :) Przyda mi się :P

    OdpowiedzUsuń
  8. podsyłaj mi proszę te wszystkie swoje aktywne posty jak juz urodzę bo teraz aż mnie chęc bierze na aktywność i wycisk ^^ Mogę na Ciebie liczyc? :D Mobilizujesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z przyjemnością! Możesz na mnie liczyć :*, będę Cię wręcz molestowac ;), ale tak z umiarem, bo na początku maleństwo i tak da Ci wycisk :(

      Usuń
    2. och jak miło, że mogę na Ciebie liczy - zacznij tak od marca :* Juz nie mogę się doczekać tego wycisku, tak szczerze ^^

      Usuń
    3. Mnie parę miesięcy po porodzie prawie nie widać. Schudłam nieprzyzwoicie bez ćwiczeń. Fajnie byłoby mieć trochę mięśnia, ale póki co czasu jednak brak ;)

      Usuń
  9. Super ćwiczenia musze zaczac bo tros ke sie przytylo po świetach musze skorzystać

    OdpowiedzUsuń
  10. Booty shaking jest świetne, ćwiczyłam to, ale dopiero za n-tym razem udało mi się zrobić całe bez kolki ;) Na talię dobre jest też hula-hop. Może i efekty pojawiają się o wiele później, niż ćwicząc to, co mamy wyżej, ale dla osoby mniej wysportowanej - jak znalazł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, rzeczywiście hula jest świetne! Ja po prostu polecam to, co sama ćwiczę, ale zgadzam się w 100% że to rewelacyjna alternatywa dla treningów jesli ktoś ich nie lubi. Gdybym miała więcej miejsca pewnie bym sie zaopatrzyla w takie hula, chociaż to z wypustkami mnie przeraża ;)

      Usuń
    2. Takie z wypustkami to jest moooc :D

      Usuń
  11. Ja tez zaczynam ćwiczyć :) Polecam również treningi z Mel B :) fajne krótkie i wyciskające siódme poty :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku ostro trenowałam z Melanie ;) B, też jest bardzo fajna, ale juz sie do niej przyzwyczailo moje ciało i trenują z nią rzadziej.

      Usuń
  12. Zajrzę do tych treningów po narodzinach dzidziusia, bo z pewnością zostaną nadprogramowe kg.

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie miałam pojęcia o takim nazewnictwie. Dopiero czytając u Ciebie się dowiedziałam, nie wiem czy słusznie, ale zawsze to człowiek mądrzejszy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nigdy nie słyszałam o muffin top... Ale coś w tym jest, musze pomyśleć o takich treningach.

    OdpowiedzUsuń
  15. noooo super! cieszę się że takie wpisy robisz, bo chciałabym zacząć się ruszać jak już będę mogła.
    aczkolwiek od zawsze jestem muffinką i pomimo usilnych starań nie udało mi się nigdy tego zmienić.
    lubię się ruszać i zdecydowanie wolę być bardziej wysportowaną wersją tego ciasteczka.
    to teraz mi powiedz, jak np. urodziłaś i po przerwie związanej z porodem i pierwszymi miesiącami życia córci, wróciłaś do aktywności, to jak budowałaś formę? od których ćwiczeń zaczęłaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po porodzie w zasadzie moment doszłam do formy, a potem jak Pani Strzelec strasznie leciałam z wagi i wyglądałam niezbyt korzystnie, ale z chęcią zrobię wpis w tym stylu :)

      Usuń
  16. Zachęciłaś mnie tym postem. Przede wszystkim dowiedziałam, się jak się moje boczki nazywają:D To pierwszy krok do pozbycia sie ich:)

    OdpowiedzUsuń
  17. nie wiedziałam, że to tak sie nazywa, tak naprawdę chyba najlepsze na ta przypadłość są treningi areobowe, nic innego tak nie odchudzi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Treningi siłowe tez są rewelacyjne, chyba nawet bardziej skuteczne, a bez diety i tak ćwiczeniami nie wiele sie zdziała. Ja mam samą skórę :P, dlatego to ćwiczę i mnie wystarcza ale wiadomo, że jeśli ktoś ma problem to trzeba się bardziej przyłożyć. :)

      Usuń
  18. Grzeszę, ale nie ćwiczę. Wolę mieć ciało nieidealne aniżeli harować choć wiem, że to złe;>

    OdpowiedzUsuń

A Ty, co sądzisz na ten temat?

Zdjęcia są własnością prywatną. Wszelkie wykorzystywanie ich, bez uprzedniej zgody, zabronione. Obsługiwane przez usługę Blogger.