2/01/2015

Thigh gap dream czyli kiedy lepiej odpuścić...

Jeśli nie zrozumiałaś/łeś tytułu postu, to nawet tego nie czytaj, bo to znaczy że żyjesz w lepszej czasoprzestrzeni... Nie ma sensu zaśmiecać sobie głowy pojęciami, które pojawiają się i znikają, żeby truć nam życie.
Thigh gap (a także inne hasła typu: bikini bridge, muffin top, których nie do końca rozumiesz, a może znasz tak dobrze, że spędzają Ci sen z powiek?) czyli przerwa między udami, która tworzy się gdy stoisz prosto ze stopami jedna obok drugiej, sprawia, że czujesz drgawki z tyły głowy? Marzenie nastolatek oraz kobiet "trendy", które dążąc do owalnej dziury między nogami jędzą tylko jabłka, ewentualnie kapustę kiszoną. Dieta, ćwiczenia, dieta, ćwiczenia a marzenie wielu kobiet się nie ziszcza. Przerwy brak! Jedna z drugą schudła 5, 10, a nawet 15 kilo, zauważa zanik piersi i wklęsłość brzucha, a uda jak się stykały tak się stykają... Jak to możliwe? Choćby Twoje BMI wynosiło 17 nie zmienisz ani układu kostnego ani genów. Jeśli posiadasz wyjątkowo wąskie, chłopięce biodra i zgrabne, proste nogi, thigh gap możesz włożyć między bajki. Zupełnie jak kobieta o figurze gruszki nigdy nie "zwęzi" bioder, podobnie kobieta "tuba" ich nie poszerzy. Nie ma szans zmienić własnymi siłami, dietą czy ćwiczeniami kośćca: wyprostować szpotawych kolan, cofnąć ptasiej klatki piersiowej, zwęzić szerokich barków czy wydłużyć szyi. Być może ważysz o 5 kg za dużo, a mimo wszystko możesz "cieszyć się" sporą przerwą między udami. Po głębszym zastanowieniu widzisz, że masz szersze biodra lub po prostu odrobinę (a może większą odrobinę) krzywe nogi- Ciebie to trapi, a koleżanka z pracy Ci zazdrości. Czy jest więc sens przejmować się kwestią przerwy między udami? W 90% przypadków jej istnienie zależne jest od typu Twojej figury, kształtu nóg, a nie wagi.
Weźmy pod lupę kształt nóg uzależniony budową kośćca szerokość bioder:


Lub szerokość bioder i jak duży wpływ ma ona na istnienie thigh gap :

Jeśli więc marzysz o magicznej thigh gap, najpierw przemyśl czy masz szansę kiedykolwiek ją osiągnąć i co Ci to w ogóle da...
Przemyśl też o jakiej przerwie marzysz. Estetycznej i osiągalnej (tak, taka przerwa jest osiągalna dla większości kobiet) jak na pierwszym zdjęciu poniżej, czy też niekoniecznie...




Przede wszystkim jednak zastanów się what the fuss is all about i po co w ogóle komuś mniejsza lub większa dziura między udami. Jeśli naoglądałaś się niemądrych pisemek i wciąż śnisz o magicznej "przerwie" zapytaj swojego partnera czy rzeczywiście przerwa między udami jest taka seksi. Gwarantuję Ci, że jeśli tak sformułujesz pytanie to odpowie Ci jedynie dłuższe milczenie, bo zanim facet wyczai o jaką przerwę chodzi... Do czego zmierzam? Myślę, że kolejny urodowy mit nakręcany przez media nie ma na celu nic więcej aniżeli wpędzenie nas w kompleksy, byśmy jeszcze więcej pieniędzy topiły w bezużytecznych zabiegach, kremach i czasopismach ze złotymi radami...
Ja Ci dam jedną, słuszną radę: bądź najlepszą wersją siebie, a będziesz mega seksi. I nie mam tu na myśli ani najlepszej wersji wagi dla Twojej budowy ciała ani fryzury dobranej odpowiednio do kształtu twarzy. Mam na myśli, żebyś jadła zdrowo i dobrze, ruszała się w miarę swoich możliwości i czasu (jednym słowem traktuj dobrze swoje ciało, żeby długo Ci służyło ;), żebyś rozwijała się intelektualnie i obcowała ze sztuką, a wyśnione thigh gap ziści się samo, ale niekoniecznie przerwą między udami.

Jeśli chcesz spróbować uzyskać magiczną przerwę między udami, polecam ćwiczenia wnętrza ud (jeśli masz wąskie biodra i naturalnie proste, zgrabne nogi, to żadna magia Ci nie pomoże, ale spróbować zawsze warto) np. za pomocą takiego oto motylka:


 Motylek do ćwiczeń


A tutaj masz moje ulubione treningi na wewnętrzną stronę ud ;):




50 komentarzy:

Ewiczka pisze...

No to ja żyję w innej czasoprzestrzeni (niekoniecznie lepszej)...albo w kosmosie. bo nie miałam pojęcia o występowaniu powyższego zjawiska.

MPFanaberie pisze...

O rany, żyłam rzeczywiście w innej czasoprzestrzeni bo pojęcia nie miałam, że ta przestrzeń między nogami może mieć jakąś nazwę. No, ale ja już stara jestem to chyba mogłam nie wiedzieć :) Swoją drogą całe życie myślałam, że mam nogi na beczce prostowne,a tu proszę wychodzi na to, że powinnam się z nich cieszyć. Dziwne :)

Sabina Trzęsiok-Pinna pisze...

Ja też chyba starej daty jestem, bo nie znałam tego terminu:). Czego to ludzie nie wymyślą. Do moich nóg raczej nie mam zastrzeżeń, obojętnie jakby tam je nazwać:).

Szczypta o Mnie pisze...

Pierwszy raz o tym słyszę ???

Matka Prowincjonalna pisze...

no to piątka dziewczyny, bo ja też po raz pierwszy słyszę, choć, jak byłam młodsza, moja siostra mówiła coś o szparach między nogami: siadasz, płasko kładziesz nogi i szukasz trzech szpar: między kostkami, między kolanami i wyżej... nad kolanami, świntuchy ;)

Siewcy Zamętu pisze...

jestem facetem i może dlatego nie wiem o czym piszesz, chociaż kto wie może faktycznie na to zwracam podświadomie uwagę, ale coś w tym jest kobieta z pierwszego zdjęcia wydała mi się dorosła z drugiego pomyślałem sobie, że to jeszcze nastolatka

Katarzyna O pisze...

Z początku nie miałam pojęcia o czym piszesz, ale mnie olśniłaś. ;)

Lady Cosme pisze...

ja tam w cale nie marze o dziurze między udami ;)

. MartynaG.pl pisze...

Ja mam taką figurę że mi umożliwia właśnie taki wygląd ud... ostatnio spojrzałam w lustro i stwirdziłam, że przerwa między nogami jest coraz wyraźniejsza... jednak gdy tylko przybyję na kg to zanika :P kwestia kilku miesiecy zatem :P :P

www.MartynaG.pl

Melanies fashion pisze...

Cóż ja też nie i niezrozumiały jest dla mnie ten trend... Raz, że w wielu przypadkach kompletnie niezależny od nas, a dwa że znowu lansowany jest niezdrowy wygląd bo albo przechudzenie albo nazwijmy to po imieniu: krzywy kościec... I nie mam na myśli zdjęcia zgrabnej dziewczyny w białych szortach, który zamieściłam (ona ma idealne kształty), mam na myśli kolejny brak umiaru, który lansują media... Tragedia!

Melanies fashion pisze...

Nastolatka czy nie- z pewnością ma zaburzenia odżywiania :P

Melanies fashion pisze...

Cha, cha! To mi się podoba :D
Ale ogólnie jest też taka zasada zgrabnych nóg, że mają się stykać w czterech miejscach: kostki, łydki, kolana, górna część ud i automatycznie reszta ma cieszyć się większą lub mniejszą przestrzenią. Tego tematu wolałam już jednak nie poruszać :P

Melanies fashion pisze...

Tak na marginesie, ciekawe czy ten kto wymyślił takie "złote" zasady sam mógł pochwalić sie tak idealnymi nogami ;)

Anonimowy pisze...

Dużo o tym czytałam i osobiście jako posiadaczka dość szerokich bioder mogę ' szczycić się ' magiczną thigh gap przy bmi 20 i bez żadnych diet itp :) Oczywiście jest ona większa ze spadkiem masy ciała, ale generalnie nie wiem czy ma to jakieś znaczenie. Wiadomo szczupłe nogi to jakiś atrybut ( kiedyś tak myślałam teraz zmieniłam kompletnie opinie na temat ludzkiego ciała, zwłaszcza kobiecego ) , ale skupiać sie na dziurze między udami ? Czasami mam wrażenie, że ludzie to już naprawdę nie mają co robić..

Anonimowy pisze...

Bardzo dobry tekst napisała kiedyś Aniamaluje. Była to polemika z bardzo krzywdzącym, hejterskim tekstem u blogerki Króliczek Doświadczalny. Polecam przeczytać oba i wyrobić sobie zdanie :
http://www.kroliczekdoswiadczalny.pl/2013/12/thight-gap-nie-masz-gin-pasztecie.html
http://www.aniamaluje.com/2013/12/mam-tigh-gap-wyprostuj-mnie-na-beczce-i.html

Melanies fashion pisze...

Ja czytałam oba te teksty, ale zdecydowałam się zamieścić ten komentarz, bo może ktoś ich nie zna.

Melanies fashion pisze...

Chyba rzeczywiście tak jest, że lepiej/wygodniej zajmować się pierdolami niż poważnymi sprawami, stąd te coraz to nowe mody i trendy. Ile prościej by było, gdybyśmy mniejszą uwagę skupiali na wyglądzie, ale niestety od zarania dziejów tak jest, że wygląd jest bardzo ważny. Tylko konon piękna sie zmienia...

Asuna pisze...

Jak dobrze być nieświadomym takich "trendów" ;) O tigh gap słyszałam, to pozostałe wymienione przez Ciebie "hasła" musiałam sobie wygooglować, haha. Szkoda, że nastolatki są bombardowane takimi wzorcami, doskonała droga do kompleksów. Warto podejmować ten temat i szerzyć zdrowe opinie, jak Ty to zrobiłaś ;)

Anonimowy pisze...

Z ciekawości - co o nich sądzisz? Bardzo mi się Twój tekst podoba, im więcej się uświadamia, tym lepiej

Marta Kozian pisze...

O kurcze, nie słyszałam o tym xD W sumie zawsze patrzę na swoje uda trochę niechętnie, ale jakoś je toleruję ;)

Melanies fashion pisze...

Hm... Nie odebrałam tekstu Króliczka jako hejterski- w najmniejszym nawet stopniu. Z tekstem pisanym jest tak, że każdy interpretuje go na swój sposób- ani źle ani dobrze (tylko na maturze mówią nam jak mamy interpretować dany tekst...). Mnie się tekst Króliczka bardzo podobał, zrozumiałam go nie w ten sposób, że ten kto ma tigh gap ma dziurę w mózgu. Niemniej jednak nie mnie oceniać zamysł autora. Co do tekstu Ani: bardzo długi ale poprawny :).

Melanies fashion pisze...

Rzeczywiście, to bardzo przykre że młodzi ludzie- niezwykle wrażliwi na punkcie wyglądu oraz akceptacji ze strony rówieśników, są bombardowani takimi nazwijmy to: głupotami. Za niedługo przyjdzie nam mierzyć obwód szyi i długość piszczela... Zresztą japońskie anime do jakiegoś czasu lansuje nierealistyczne wydłużone piszczele, a przecież najdłuższą mamy kość udową.... Przykre to jest i przerażające, ale niestety wszystko kręci się wokół wyglądu (czyli seksu) i pieniędzy...

Melanies fashion pisze...

Ty masz świetne nogi kobieto!

Anonimowy pisze...

Sorry, jestem facetem i akurat o tej przerwie od dawna wiem. Wg mnie ów przerwa jest sexy, bo w pewien sposób podkreśla kobieca budowę ciała, szersze biodra, krąglejsze uda. Tak, jest to super sprawa, na pewno dużo fajniejsze niz u kobiet o chłopięcej budowie ciała.

Melanies fashion pisze...

Drogi facecie :), ja nie pisałam ten post żeby arbitralnie osądzić co jest seksi a co nie, ja pisałam ten post, żeby uświadomić kobietom, żeby nie głodziły się dla tej magicznej przerwy, bo możliwe, że nie są w stanie jej osiągnąć pozostając przy ludzkim BMI. Podobnie jak nie osądzam czy biust D jest lepszy od A, bo normalnymi warunkami z A D nie zrobisz i chciałabym żeby każda kobieta na świecie nie mierzyła się w kategoriach biustu czy przerwy między nogami, bo każda z nas jest inna. Podobnie jak każdy mężczyzna jest inny i to już mój problem czy lubię kaloryfer na brzuchu czy nie, bo siłą rzeczy nie każdy mężczyzna jest taki jak z moich snów.

Najna Najna pisze...

Sama nie wiedziałam o co chodzi,do czasu aż nie przeczytałam tego wpisu do końca :)
Gdzieś tam kiedyś,czytałam na forum co robić by mieć "takie" nogi ale szybko zamykałam stronę ;d

Marta K. pisze...

Nie wiedziałam, że przerwa między udami ma takie określenia. Mam budowę ciała gruszki, zawsze miałam większą i pupę i grubsze nogi, zwłaszcza łydki. Przechodziłam przez głodówki, diety, ćwiczenia. Łydki cały czas bez zmian, noo może 2-3 cm różnicy. Po kilku latach obsesji na ich punkcie- odpuściłam. Doszło do tego, że inni ludzie zaczęli zauważać, że zrobiła mi się przerwa między udami. Ja nawet nie zwróciłam na to uwagi :)

Anonimowy pisze...

Mowcie co chcecie, dla mnie thigh gap jest ekstra...

Anonimowy pisze...

Witam.
Thigh gap nie zalezy od szerokosci bioder, gdyz wiele kobiet (szczegolnie w mojej rodzinie) ma szerokie biodra i nie maja przerwy. Przerwa ta zalezy od budowy. Sa dziewczyny z waskimi biodrami i spora przerwa (znam osobiscie). - Przykłady(z sieci): http://www.mrstyleking.com/wp-content/uploads/2013/07/hot-asian-girls-women-110.jpg http://z5.kowbojki.pl/f7621d5c65c819cb68354ba5d0aac133/image.jpg http://i.pinger.pl/pgr143/e212eba100165b6a50dcb13b/dzien-189.jpg
Dziekuje za uwage, pozdrawiam.

Anonimowy pisze...

Marilyn Monroe miala szerokie biodra i nie miala szpary...

Z filiżanką kawy pisze...

Domyślam się, że jesteś bardzo młodą osóbką albo osóbką, która ślepo wierzy w brednie inrernetu. Na pierwszym zdjęciu w ogóle nie widać jak stoi modelka, na drugim stoi tak że większość szczupłych osób zyska przerwę, a na ostatnim podobnie (nie mają złączonych stóp). No i kwestia tej szczupłości bioder. Na ostatnim zdjęciu dziewczyny nie mają wąskich bioder- przynajmniej dla mnie. Odsyłam do posta Ani Maluje, która świetnie pokazuje jak stanąć żeby przerwę mieć. A bardziej zaawansowanych do Photoshopa- tam wyczarujesz sobie taką figurę jaka Ci się zamarzy. Nie wierz internetom kochana.

Z filiżanką kawy pisze...

Nie będę wchodzić w niepotrzebne dyskusje (chyba, że dostanę prawdziwe, nieprzerobione zdjęcie szczupłej Normy), radzę wydrukować wpis i iść zapytać lekarza ortopedę czy mam rację. Pozdrawiam.

Anonimowy pisze...

ja mam bardzo szerokie biodra, a przerwy brak... nie jestem osoba przy kosci.

Z filiżanką kawy pisze...

To spotkajmy się! Musisz mieć nadzwyczajną figurę!!!

Z filiżanką kawy pisze...

Może jakaś sesja zdjęciowa? Chętnie zrobię Ci sesję plenerową :)

Anonimowy pisze...

pewnie, jestem bardzo chetna ;) nawet ci powiem ze tak jak pisalas nogi stykaja sie w udach, kolanach, lydkach i kostkach... nic nadzwyczajnego. moge podac ci namiary na wszystkie znajome ktore maja tak samo... i jestem dumna, ze poprawilas post :)

Anonimowy pisze...

lekarz ortopeda powiedzial, ze to zalezy od budowy wlasnie nog... zreszta wyslalam ci adres grafiki, gdzie bylo to zawarte lecz nie udostepnilas go... wiec... nie miala pani racji. ps nie jestem mlodziutka osoba, ani nie wierze w bzdury internetu... ciesze sie, ze wreszcie kogos olsnilam, pozdrawiam.

Z filiżanką kawy pisze...

W którym miejscu poprawiłam post? :)

Z filiżanką kawy pisze...

Słońce, wyżej masz udostępniony z datą Twój komentarz z Twoimi grafikami, nic innego nie dostałam, więc pewnie chodzi o to. Bo domyślam się, że każdy anonimowy komentarz pod tym postem należy do Ciebie. Nie martw się, na pewno masz w sobie coś pięknego i Twoja figura komuś się podoba. Nie zaprzataj sobie głowy Internetem i anonimowym komentowaniem zupełnie niegroźnych postów, które mają podnieść dziewczyny na duchu. Idź na spacer albo na randkę. Pozdrawiam serdecznie.

Hanna Kuo pisze...

Natknęłam się na ten post przed sekundą. I przeczytałem go z zapartym tchem. Te wszystkie Azjatki własnie to mają! Legs gap! Chociaż w porównaniu z rasą europeidalną, rasa mongoloidalna ma o wiele krótrze kończyny, to natura je (kobiety) obdarzyła właśnie tymi pięknymi nogami! Ja przy nich wyglądam jak kobyła z wielkim tyłkiem. A jak widzę, ile te małe kruszynki potrafią zjeść, to wpadam w depresję (od 2 mieisęcu jem same warzywa). A tyłek dalej duży, nogi... udo bije jedno o drugie! Chyba na prawdę powinnam dać sobie spokój z moją listą kompleksów, które i tak są nie do skorygowania. Achhh, Cudny post, poprawiłaś mi humor :)

Z filiżanką kawy pisze...

Strasznie się cieszę! Bo właśnie o to mi w nim chodziło, podnieść na duchu wszystkie kobiety. "Tigh gap" mieści w sobie tysiące innych, różnych kompleksów, bo przecież jedna marzy o płaskim brzuchu ale ma figurę jabłko, a druga o malutkim nosku a ma orli. Pewnych rzeczy nie przeskoczymy, ale wiem jedno, każda, naprawdę KAŻDA z nas ma coś pięknego, czego ktoś inny może nam zazdrościć. Piękne stopy, długie palce, jedwabiste włosy, niezwykłe oczy, to "coś". A jeśli do tej jest i charakter to naprawdę tigh gap nikomu nie potrzebny ;)

Schooki pisze...

Dla mnie natomiast ta Szpara nie jest ani trochę seksi wręcz przeciwnie trochę mnie obrzydza, wolę jak kobiety mają kobiece kształty i maja co pokazać, sama nie należę do osób bardzo szczupłych lecz mogę się pochwalić 'wiekszym' tyłkiem który podoba się mojemu chłopakowi więc nie mam zamiaru tego zmieniać tylko i wyłącznie dlatego ze wszystkie robią sobie zdjęcia w lustrach chwaląc się szparą, zamiast tego polecam przysiady i pupa jak marzenie która zapewnie bardziej spodoba się każdemu facetowi niż wychudzona szpara, faceci lubiących mieć za co złapać :)

Anonimowy pisze...

Twój wpis dał mi troche do myślenia, jednak nie odpuszczę, musze mieć szparę miedzy udami. My nastolatki jakos bardziej mamy świra na punkcie tego. To chyba przez Tumblr, instagram...

Wiktoria pisze...

Niestety jestem z pokolenia, w którym to jest "modne". Kiedyś też chciałam taką mieć, a dziś dążę do umięśnienia nóg i pośladków no i oczywiście spalenia tłuszczu :D independentgirl98.blogspot.com

Anonimowy pisze...

jak miałam lat 18 (czyli 10 lat temu) to byłam posiadaczką owej przerwy, ale nikt nie robił z tego trendów i nawet nie wiedziałam, że jest się czym zachwycać, dziś to "cudowne zjawisko" zanikło ale nie będę go poszukiwać, bo ważyłam 48 kg (165cm wzrostu) i nie wyglądałam zbyt atrakcyjnie tylko jak tyczka, choć i to mozna dziś odbierać jako walor.

Agnieszka Rogala pisze...

Podesłałam komu trzeba ;) Dzięki!

Anonimowy pisze...

Dla mnie mała przerwa między udami wygląda całkiem ok, ale ta większa jak na kolejnym zdjęciu - to wygląda koszmarnie i ani trochę mi się nie podoba, niezdrowe już i to bardzo. Niemniej bez przerwy między udami jak najbardziej też można fajnie wyglądać, jak dla mnie akurat to jest taki drobiazg, że mało znaczący.

Z filiżanką kawy pisze...

Też tak uważam :)

Anonimowy pisze...

Otóż thigh gap jest baaardzo seksowny. Nic na to nie poradzi największa racjonalizacja. Co komu się podoba oczywiście. Niektórzy nie lubią.

Anonimowy pisze...

To drugie zdjęcie to photoshop ;) Przyjrzyjcie się dobrze

Prześlij komentarz

A Ty, co sądzisz na ten temat?

Copyright © 2014 Z filiżanką kawy , Blogger