Jak myć włosy, by im nie zaszkodzić...

      Tytuł może zaskoczyć wiele osób, bo kwestia mycia włosów wydaje się całkiem zwyczajna, naturalna, intuicyjna. Ot co drugi, trzeci dzień, a może nawet codziennie, rano lub wieczorem każda z nas myje włosy. 
Nieodpowiednie mycie, podobnie jak pielęgnacja, może jednak włosom zaszkodzić. 

         Częstotliwość mycia- tutaj głosy są bardzo zróżnicowane. Jednie twierdzą, że codziennie mycie głowy niszczy naturalną barierę lipidową, zakłóca produkcję łoju i zwyczajnie nie służy włosom. Inni twierdzą, że bez obaw można myć włosy codziennie, ale delikatnymi środkami. Jakiego ja jestem zdania? Sądzę, że włosy trzeba myć zależnie od ich potrzeb tzn, gdy widzimy że są brudne lub przetłuszczone. 

        Sposób mycia- ciepła woda otwiera łuski włosa, przez co stają się podatne na uszkodzenia (ale też chętniej wchłaniają dobroczynne składniki szamponu i odżywki- dlatego warto zainwestować w odpowiednie środki pielęgnacji), trzeba więc myć włosy ostrożnie, delikatnymi ruchami, nie szarpać, nie trzeć. Co więc zrobić gdy używamy szamponów bez SLS (ja używam tylko takich), które słabo się pienią? Ja zawsze myję włosy dwukrotnie- za drugim razem w magiczny sposób szampon zaczyna się obficie pienić- nie pytajcie, sama nie wiem czemu. Istnieje też słynna metoda kubeczkowa, która polega na rozrobieniu szamponu w kubeczku z niewielką ilością wody, w celu wytworzenia piany. Mnie jednak ten sposób nie służy, wiem jednak że wiele dziewczyn uwielbia tą metodę. Bardzo ważnym aspektem jest również to, by nie myć włosów na całej długości! Tak, końce włosów, a nawet włosy od połowy długości najlepiej myjemy co drugie mycie i tylko i wyłącznie pianą wytworzoną na skórze głowy. To znaczy: zbieramy pianę i delikatnie myjemy nią końce włosów. Organicznym szamponem możemy umyć całe włosy od czasu do czasu np. wtedy gdy mamy problem ze zmyciem oleju lub gdy czujecie że są obciążone. 

         Mycie włosów metodą OMO- metoda OMO czyli inaczej odżywka-mycie-odżywka, polega na uprzednim zabezpieczeniu włosów odżywką, następnie standardowym umyciu szamponem i nałożeniu odżywki po raz kolejny. Zastosowałam tą metodę raz i nie przypadła mi do gustu. Jest dość czasochłonna, moim zdaniem nieskuteczna- nie domyłam włosów u nasady.

        Mycie włosów odżywką- to doskonała alternatywa mycia włosów, które nie są potraktowane olejem ani zbytnio obciążone. Gdy nie funduję moim włosom olejowania, ani nie są zbyt brudne w ten sposób właśnie myję włosy. Najpierw delikatnie je zwilżam, następnie nakładam odżywkę na całą długość oraz skórę głowy, chodzę sobie tak 10-15 minut po czym spłukuję głowę i voila! :) Warto jednak pamiętać by do mycia włosów zastosować odpowiednią odżywkę. Musi mieć ona prosty skład i koniecznie środek myjący np. Cetrimonium Chloride czy Cocamidopropyl Betaine. (Ja używam odzywki Kallos Latte, które kompletnie nie sprawdziła się u mnie jak odżywka, ale jako szampon już tak :).) Tylko taką odżywką domyjemy włosy, jeśli obawiacie się jednak, że odżywka nie umyje dokładnie włosów, możecie umyć nią włosy dwukrotnie i zastosować tak jak w przypadku szamponu lekki masaż. Kiedyś również obawiałam się takiego mycia, ale teraz uważam go za rewelacyjny: włosy są świeże, czyste, miękkie i nawilżone. Mam bardzo długie włosy, średnioporowate i takie mycie bardzo im służy. Po umyciu włosów odżywką możemy standardowo nałożyć na nie np. maskę.

    Płukanie włosów- warto pamiętać, by do ostatniego strumienia płuczącego użyć zimnej/chłodnej wody, która domyka łuski włosa. W ten sposób nie tylko ochronimy je przed potencjalnym zniszczeniem (mokre włosy są podatniejsze na uszkodzenia), ale sprawimy że będą bardziej lśniące. 

        Osuszanie włosów- absolutnie nie można mokrych włosów trzeć! Takie ostre wycieranie włosów ręcznikiem może zrobić im więcej krzywdy niż suszenie. Delikatnie więc najpierw wyciskamy z nich wodę rękami, a następnie przykładając do nich ręcznik "wygniatamy" jej resztki. Ja zawijam włosy w turban i chodzę tak 15-20 minut, następnie pozwalam im swobodnie wyschnąć. Suszę włosy może z 10 razy w roku, gdy nie ma zupełnie innej opcji.

        Zabezpieczanie końcówek- od mniej więcej 3 lat nie stosuję w pielęgnacji silikonów. Nie używam więc słynnych jadwabiów ani im podobnych. Końcówki zabezpieczam kilkoma kroplami olejku do końcówek (który zaprezentowałam tutaj) lub psikam organicznym sprayem do włosów i ciała. Jeśli jednak jesteście przekonane do silikonów- Wasz wybór :), warto jednak końcówki czymś zabezpieczyć, gdyż są one podatne na kontakt z materiałem, ubraniami, szarpaniem itp. 




44 komentarze:

  1. Świetne porady i w pełni się z nimi zgadzam :)Jakiś czas temu ściśle sie do nich stosowałam a teraz jakoś czasu brak i weny, aby troche zadbać o włosy :( Ograniczam się tylko do mycia i nakładania odżywki a kiedyś olejowałam włosy, myłam metodą OMO.Musze znów się zmobilizować!

    OdpowiedzUsuń
  2. Popełniam podstawowy błąd intensywnie wycierając włosy. Czas na zmiany!

    OdpowiedzUsuń
  3. z tym myciem to faktycznie różne są teorie- ja myję włosy codziennie,bo na drugi dzień włosy są już nieświeże i ja czuję się niekomfortowo z takimi dwudniowymi włosami. nieraz słyszałam głosy zdziwienia, że tak robię, ale już się tym nie przejmuję :) naczytałam się wielu teorii i doszłam do wniosku, że włosom i skórze głowy takie codzienne mycie nie zaszkodzi, jeśli odpowiednio dbam o dobre szampony, odżywki i oleje :) czytałam kiedyś o tym myciu odżywką, ale ja jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić, chyba czułabym że mam te włosy brudne ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja całe życie myślałam, że mycie włosów to po prostu mycie włosów :-) :-) :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super post, nie mialam pojęcia o wielu rzeczach, zwłaszcza o tym jak, ze nie powinno się myć włosów na całej długości ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak, płucz włosy zimną wodą i łap przeziębienia - świetna rada :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za uwagę, aczkolwiek nie widzę związku między płukaniem włosów zimną wodą a przeziębieniami? Nie napisałam głowę tylko włosy... no chyba, że jesteś mężczyzną, jeśli jesteś chłopcem lub masz krótkie włosy to nie płucz tak włosów- to moja rada. Będę teraz wszystko pisać bardzo dosłownie, żeby nikt nie miał problemów.ze zdrowiem.

      Usuń
    2. Może nie tak zimną, ale i nie ciepłą. Znam tą radę i stosuję ją, naprawdę działa na włosy ;-)

      Usuń
    3. jak ktoś jest chorowity to od samego mycia włosów (nawet ciepłą wodą) się może pochorować ;)

      Usuń
    4. Dokładnie! No i co na to morsy i słynna generałowa Zajączkowa? I teoria, że nic tak nie uodparnia jak zimno właśnie...

      Usuń
  7. oj dziękuje Ci za ten post:) na pewno skorzystam z tych rad

    OdpowiedzUsuń
  8. Niby prosta rzecz mycie włosów, a jednak może być skomplikowana. Ja ostatnio zaczęłam olejować włosy olejem kokosowym i jestem zadowolona z efektów. Zastanawiq mnie bardzo to mycie włosów odżywką.

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ciekawy wpis :-) mnie też zaskoczyło mycie włosów bez końcówek ;-) ale ich dwukrotne mycie, to mi też fryzjerka zalecała :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja muszę myć codziennie, bo inaczej nie wyglądają zbyt świeżo. Nie zwracam jednak uwagi na temperaturę wody choć słyszałam, że powinno się na pod sam koniec płukać chłodną by nie przetłuszczały się za szybko;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Od bardzo dawna nie myje koncowek wlosow. Przy plukaniu glowy piana, ktora powstala na czubku glowy splywajac w dol samoczynnie odswieza wlosy. Koncowki myje raz w tygodniu. Niby dziwne, ale bardzo poprawilo mi kondycje wlosow.
    Znam wiekszosc tych porad i testowalam je osobiscie ;) Po porodzie moje wlosy dostaly mocno w kosc. Teraz juz jest dobrze ;)
    Super wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  12. O rany! pocieram ręcznikiem, suszę za każdym razem....a ja się dziwię,że mi coraz więcej włosów zostaje w wannie. Powinnam coś zmienić tylko troche cięzko bedzie w tym suszeniem - co drugi dzień na basenie.... Chociaż jakis czas temu spotkałam dziewczynę, która po wyjściu z basenu i myciu włosów zawijała głowę szczelnie ręniczkiem, kaptur i do auta. Twierdziła, że to zdrowsze niż wyjść z maksymalnie rozgrzaną głową na mróz. I chyba miała rację - przeziębienia biorą m.i.z narażania się na duże różnice temperatur. *zuza

    OdpowiedzUsuń
  13. O proszę jakich rzeczy się dowiedziałam. Od jutra kończe mycie włosów zimną woda :) i nie będę ich trzeć przy wycieraniu

    OdpowiedzUsuń
  14. Otworzyłaś mi oczy na mój kompletny brak wiedzy w tych kwestiach. Dzięki za post.

    OdpowiedzUsuń
  15. Od czego by tu zacząć? Może od przyznania się, że wiem iż krzywdzę moje włosy, ale jest to silniejsze ode mnie. Spłukuję ciepłą a wrecz prawie goracą wodą...nie w obawie na choroby, bo w końcu niektórzy biorą zimne prysznice i nie chorują non stop na zapelenie płuc!...po prostu robi mi się momentalnie nieprzyjemnie zimno. Suszę jeśli muszę, głównie zimą. No i niestety prostownica : (

    OdpowiedzUsuń
  16. Niby prosta rzecz... O wielu radach jak dbać o włosy nie słyszałam. Przyda mi się Twój post bo po ciąży tracę włosy na potęgę i boję się, że za chwilę wyłysieję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To polecam kozieradkę doustnie i jako wywar (na skórę głowy wcierać) oraz olejek z czarnuszki :). Stosowałam też picie drożdży (sparzonych wrzącym mlekiem), ale wspominam tą kurację jako koszmar, a wcale nie pomogła. Ale stosowałam drożdże na skalp, co ograniczyło trochę wypadanie.

      Usuń
    2. Dzięki ogromne! Nawet nie wiesz jaka jestem wdzięczna za te rady. Zastosuje i dam znać jak efekty.

      Usuń
  17. Słyszałam ostatnio o myciu odżywką i chyba spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ojej, popełniam mnóstwo błędów. Dziękuję :)
    Naslonecznej.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. świetny post, stałam się mądrzejsza :-))) Niby banały, a jednak!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszą mnie bardzo takie słowa :), fajnie że post okazał się przydatny

      Usuń
  20. Ja włosy myję codziennie. Po prostu mam okropny problem z przetłuszczaniem i nijak sobie z nim radzę. Nie wierzę w żadne "przetłuszczanie" włosów. Już nie wierzę, że coś w tym temacie może się zmienić i przyzwyczaiłam się do codziennego, porannego mycia włosów.
    Szamponów używam raczej sylikonowych, ale nie zapominam też o tych bez. Obecnie używam Elseve i uważam że nie ma lepszych szamponów. Niebieski (ekspansja gęstości) i czerwony (do farbowanych). Włosy myję generalnie chłodną wodą przez cały czas i mam je bardzo lśniące, co mnie nawet czasami irytuje. Raz na tydzień nakładam maskę na pół godziny i na tym koniec - odżywek nie chcę (ze względu na przetłuszczanie się włosów i na to, że moje włosy są jeszcze bardziej lśniące, co mnie denerwuje). Końcówki zabezpieczam jak mi się przypomni.
    I fakt, mam mało włosów, ale nie narzekam na nie pod innym względem.

    OdpowiedzUsuń
  21. Kurczę, ja jestem chyba jakaś lewa - nigdy nie wychodziła mi metoda kubeczkowa, więc po kilku próbach całkiem z niej zrezygnowałam. Bardzo przydatny post! :) I w ogóle - jak tu ładnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      P.S mnie też metoda kubeczkowa nie odpowiada... nawet mi się szampon nie chciał spienić :P

      Usuń
  22. Wlosy niestety myje w cieplej wodzie. od kiedy zastosowalam keratynowe prostowanie niestety, ale po umyciu wlosy musze suszyc (wczesniej nie posiadalam suszarki).
    Szampon mam z keratyna, wlosy myje z reguly 2 x w tygodniu.
    Pozdrawiam cieplo.

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja na 10 minut przed myciem włosów spryskuje je naftą kosmetyczną ( ma nieprzyjemny zapach ale trzeba się poświęcić) , myje je szamponem ze skrzypu a potem odżywka i na końcówki jedwab albo olejek arganowy. A co do mycia codziennego. Jak się włosy przyzwyczają to potem jest problem. Znajoma tak myła często żę pewnego dnia okazało się że jak wieczorem umyje to rano już miała tłuste. A jak umyła rano to jak chciała wieczorem gdzieś wyjść to znów musiała myć. Ja myje co drugi dzień. Męczące bo mam długie włosy ale jak trzeba to trzeba :) Lepiej tak niż codziennie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kiedyś używałam nafty :), ale potem wymieniłam ją na oleje :)
      P.S też powinnam myć włosy co dwa dni, ale przyznaję bez bicia- z tym jest różnie :P. Niestety jest to zbyt uciążliwe :/, więc zdarza mi się chodzić co jakiś czas z niezbyt eleganckim włosiem :P

      Usuń
  24. szamponem myję też 2 razy i za drugim razem fajniej się pieni i mam nad nim większą kontrolę :) nie wiem czemu.
    to płukanie zimną wodą mnie przeraża :D

    jestem do tyłu z komentarzami do Twoich wcześniejszych notek, obiecuje nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, wiem, że teraz nie masz sprzyjającego okresu na nadrabianie :). Wiem, że śledzisz nas i to bardzo miłe i w zupełności wystarczające, a pamiętaj że my czekamy wszyscy na Twoje posty! :)

      Usuń
    2. Tu chodzi głównie o tematy.takie petardy dajesz,ze muszę przemyśleć zanim sie wypowiem.no i głównie pisze z tel,czego nie lubię,więc aby walnąć jakiś konkretny komentarz muszę jednak przysiąc do standardowej klawiatury ;-)

      Usuń
  25. niby rady dla kobiet z długimi włosami ale myślę, że i mi mogą się przydać zasady z Twojego postu choć nie mam długich włosów to przestanę je trzeć po myciu i będę spłukiwał chłodniejszą wodą

    OdpowiedzUsuń
  26. Większość tych porad stosuję na swoich włosach. ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Super, że napisałaś ten artykuł, bo własnie mam zamiar zabrać się za moje włosy, które są w opłakanym, stanie po zimie. Mój cel nr 1 to przestać suszyć włosy gorącym powietrzem. Jak uda mi się zrealizować ten zamiar, cała reszta to pikuś:)

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo bardzo dobry post! Powinnam większą uwagę przyłożyć do pielęgnacji włosów bo tak jak piszesz... oprócz stosowania kosmetyków warto wiedzieć jak się z nimi obchodzić

    www.MartynaG.pl

    OdpowiedzUsuń
  29. To jest bardzo interesujący post, który przeczytałam z dużym zaciekawieniem. Kiedyś myłam włosy odżywką i nawet byłam całkiem zadowolona aż w którymś momencie moje włosy się nie zbuntowały :) Bo u mnie to jest tak, że po jakimś czasie włosy stają się obojętne na dany kosmetyk i muszę zmienić firmę, czy w ogóle sposób postępowania z nimi :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Oj to ja moje włosy bardzo bardzo źle traktuję . Po pierwsze myje i susze co dziennie po drugie tylko ciepła woda , po trzecie myje je całe itp.. Kurczę muszę się za to wziąć może uda mi się je doprowadzić do porządku :)

    OdpowiedzUsuń
  31. na co dzień stosuję metodę kubeczkową i u mnie sprawdza się rewelacyjnie.

    co ciekawe, kiedyś zaobserwowałam, że wystarczy jedynie wypłukać włosy wodą i już są jakby czyste. to było na wakacjach nad wodą. lubiłam nurkować, więc zawsze miałam mokre włosy. i praktycznie nie musiałam ich myć. wystarczyło to moczenie w jeziorze i się nie przetłuszczały. chyba całe wakacje nie myłam włosów :P

    OdpowiedzUsuń
  32. przy metodzie OMO najlepiej nakladac odzywke na dlugosc włosów, nie na skalp, wtedy nie ma problemu z domyciem. Chociaż nie wiem jaką odżywkę uzyłaś, żeby jej nie domyć, ja czasem do pierwszego O nakładam nawet maskę i nie ma problemu. Kwestia też tego, ile jej uzyłaś. :)

    OdpowiedzUsuń

A Ty, co sądzisz na ten temat?

Zdjęcia są własnością prywatną. Wszelkie wykorzystywanie ich, bez uprzedniej zgody, zabronione. Obsługiwane przez usługę Blogger.