Pomysły na soczewicę

    W wyniku wczorajszych komentarzy na blogu i zaciekawienia soczewicą ze strony Agness, Kreatywnej mamy oraz Najdzeli, postanowiłam zamieścić dwa przepisy z wykorzystaniem soczewicy, które w moim domu robią furorę.

       Pierwszy z nich to soczewica w wersji śniadaniowo-kolacyjnej, czyli pasta z soczewicy do chleba bądź świeżej bagietki. Drugi to wspomniane wczoraj przeze mnie kotleciki z soczewicy.

Pasta z soczewicy
Składniki:
pół szklanki soczewicy (ja daję czerwoną, bo gotuje się bardzo szybko i jest neutralna, jakby mięsna w smaku)
pół pęczka natki pietruszki
około 50 gram słonecznika
ząbek czosnku
sól (używam himalajskiej), pieprz do smaku

Soczewicę zalewam wodą (proporcja 2:1) i gotuję około 20 minutek. Następnie wszystkie składniki blenduję. U mnie pasta jest nie do końca gładką masą, stąd widać jakby poszatkowaną pietruszkę. Pasta w smaku jest pyszna, delikatna i na prawdę sprawdza się do chleba. Byli u nas ostatnio znajomi i bardzo im posmakowała- w razie czego zmuszę ich do potwierdzenia tego w komentarzach ;).

pasta do chleba na śniadanie


Kotleciki z soczewicy
Składniki:
pół szklanki soczewicy (jak się domyślacie jak gotuję więcej i robię od razu pastę)
cebula
jajko
kawałek namoczonej suchej bułki (1/3 bułki starczy)
łyżka łuski babki jajowatej (jest doskonałym źródłem błonnika, a masa dzięki niej jest bardziej zwarta)
pół łyżeczki czarnuszki (opcjonalnie- my ją lubimy, więc daję gdzie się da, bo jest bardzo zdrowa i aromatyczna)
sól, pieprz do smaku
bułka tarta

Kotleciki robi się zupełnie tak samo jak mielone: mieszamy w misce poszatkowaną cebulę, ugotowaną (ostudzoną) soczewicę, jajko, bułkę, przyprawy. Następnie formujemy kotleciki i obtaczamy w bułce tartej, ja panieruję w płatkach owsianych, ale jeśli chcecie dać rodzince namiastkę mielonych- zróbcie to w tradycyjny sposób. Następnie smażymy kotleciki na niewielkiej ilości oleju.

kotlety mielone inaczej

Dobra wiadomość jest taka: te kotleciki się nie rozsypują. Mam już na swoim koncie tysiące najróżniejszych kotlecików warzywnych oraz z kasz, ale te z soczewicy zawsze wychodzą tak jak mielone, jak normalne kotlety. Nigdy się nie rozsypują, nie łamią, nie sprawiają trudności przy przerzucaniu na patelni na drugą stronę, nie robi się nich ciapka (w odróżnieniu od kotletów z kasz, które nigdy mi do końca nie wychodzą...)

Mam nadzieję, że i Wam przepisy te podejdą tak bardzo jak podeszły moim domownikom. 
Życzę Wam smacznego!

35 komentarzy:

  1. Pasta wyglada na apetyczna. Do koteltow nie jestem przekonana, ale moze kiedys wyprobuje przepis :) dziekuje!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziekuję kochana za przepisy!Na pewno wykorzystam :)a ta soczewica to jakas specjalna ma być?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sucha, nie z puszki- ja używam czerwonej :). Kupisz w każdym sklepie i dyskoncie, ostatnio była promocja nawet w Lidlu.

      Usuń
    2. AA już wiem o co kaman :)
      Przeciez ja znam i uwielbiam soczewicę.Mieszkając w Hiszpani zajadałam się ich typową zupą "Lentejas"
      To i ja cię zaskoczę i podam niebawem przepis na tę pyszna zupę na moim blogu :)

      Usuń
  3. No to mam kolejne przepisy do wypróbowania! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pastę wypróbuję u siebie. Jestem bardzo ciekawa - to zawsze coś nowego i zdrowego :)
    Super! Dziękuję

    OdpowiedzUsuń
  5. Dołączę do jutrzejszej listy zakupów składniki, których mi brakuje i koniecznie wypróbuję oba przepisy. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślę, że mąż nie byłby zachwycony oszukanym kotletem ale ja musze spróbować.
    Naslonecznej.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Znajomi potwierdzają ;))) :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Super. Dzięki. Tylko pytanko, co to: łuski babki jajowatej i gdzie to kupić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupiłam w zwykłym warzywniaku firmy Targroch, ale równie dobrze możesz zastąpić otrębami :)

      Usuń
    2. Dzięki temu postowi pierwszy raz w życiu zakupiłam soczewicę :) Mąż sceptyczny, ale w rezultacie mu smakowało, chociaż już zaczął kombinacje jak to połączyć z mięsem na obiad... Dzieciaczki też się zajadały i klopskiami i pastą, wiec soczewica znajdzie w mojej kuchni stałe miejsce :)

      Usuń
  9. pasta i kotlety bardzo mnie zainteresowały, jak i sama soczewica;) Robiłam kiedyś placuszki z kasy gryczanej, wyszły zwarte, jak kotlety mięsne. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja proszę o przepis, bo mnie z żadnej kaszy nie wyszły prawidłowo :(

      Usuń
  10. Pasta wygląda przepysznie - jutro przygotuję ją na kolację :)

    OdpowiedzUsuń
  11. U nas z soczewicy jedynie zupa. Co do kotletów to rozumiem, że soczewicy nie blendujesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, gotuję na ciapkę :) Co nie jest trudne, bo ja nic na sypko ugotować nie potrafię :/

      Usuń
  12. Z chęcią bym spróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Obydwa przepisy na pewno wypróbuję, a czarnuszki i my używamy do wszystkiego :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam soczewicę więc twoje przepisy na pewno wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  15. Dzisiaj zrobiłam wege-gołąbki na obiad, zostanie i na jutro... ale potem robię kotleciki z soczewicy :) Uwielbiam Twoje przepisy! Pasta z awokado - niebo w gębie! Dzisiaj raczyłam się takim oto śniadankiem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiesz jak mnie to cieszy! Właśnie dlatego piszę tego bloga :D Mam nadzieję, że i kotleciki podejdą Wam do gustu! Aż się teraz stresuję ;)

      Usuń
  16. Nie jadłam soczewicy w życiu, a leży paczka z jednej z współprac i teraz wiem co zrobić z tego :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. U nas soczewica jest czestym gosciem, ale w takiej postaci jeszcze jej nie bylo. Czas nadrobic zaleglosci ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam gotować, ale nienawidzę trudnych i skomplikowanych przepisów. Pasta z soczewicy - mmm, wydaje się pyszna! Spróbuję! Może zachęci mnie do zabierania kanapek do szkoły i jedzenia śniadań, bo ciężko z tym u mnie :D.
    Zaciekawiły mnie też te kotleciki, jednak nie mam bladego pojęcia, co to jest babka jajowata (?) o.O. Mogę prosić o wytłumaczenie? :).
    Wpadłam na Twojego instagrama - cudo! Masz wspaniałą córeczkę! Zdjęcia bardzo przypadły mi do gustu, nie dam rady polubić wszystkich, ale starałam się dać trochę serduszek :). Oczywiście zostaję na dłużej (tam i tu, na blogu!).

    Pozdrawiam,
    dosmileyourself.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Babka jajowata ma mnóstwo błonnika i spokojnie można zastąpić ją otrębami, odrobinkę jednak różni się do nich w smaku i w wyglądzie :)

      Usuń
  19. Kochana świetny wpis, na pewno wypróbuję :) Nie jadłam w takim wydaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Z chęcią wypróbuję przepisów - Już lądują w ulubionych żeby się nie zagubiły :)

    OdpowiedzUsuń
  21. a czy to smakuje tak dobrze jak wygląda ;) ?

    OdpowiedzUsuń
  22. fajne przepisy, na pewno podpatrzę i zrobie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Soczewica i ciecierzyca,no uwielbiam :)
    A tą pastę na pewno wypróbuje! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Witam, czy tą babkę można zastąpic nasionami chia?

    OdpowiedzUsuń

A Ty, co sądzisz na ten temat?

Zdjęcia są własnością prywatną. Wszelkie wykorzystywanie ich, bez uprzedniej zgody, zabronione. Obsługiwane przez usługę Blogger.