Mamo! 5 powodów dla których powinnaś sięgnąć po audiobooka

     Dzięki uprzejmości serwisu audioteka.pl miałam możliwość odsłuchania, w zasadzie, mojego pierwszego w życiu audiobooka. Audiobook to książka czytana przez profesjonalnego lektora, którą można odsłuchać za pomocą komputera czy smartfona.
    Nigdy przedtem nie słuchałam typowej książki, gdyż ograniczałam się do korzystania z audiobooków językowych, które razem z mężem co jakiś czas słuchamy jadąc do rodziny (trzy godzinna podróż to rewelacyjna okazja, by podciągnąć się w niemieckim ;).
       Gdy na moim koncie w serwisie Audioteka pojawiła pozycja "Potęga podświadomości" Josepha Murphy'ego z niecierpliwością włączyłam ją na swoim komputerze. Książką szybko mnie wciągnęła, ale co najważniejsze, nie zabrała mi czasu, który mogłam poświęcić na gotowanie czy prasowanie! 

Droga mamo, oto pięć powodów dla których natychmiast! powinnaś zaopatrzyć się w audiobooki:

1. Czytanie poszerza horyzonty, uczy, pozwala na chwilę zapomnienia, jest jedną z najwyższych form rozrywek. Jednak każda mama dobrze wie jak ciężko wygospodarować czas na relaks z książką, gdyż dobra książka to nie jest 15 minut czytania. Dobra książka potrafi wciągnąć na kilka godzin, a przy nadmiarze obowiązków- nikt z nas nie może sobie na to pozwolić. 
Audiobook to remedium na brak czasu i jednoczesne pragnienie czytania. Mojego audiobooka odsłuchiwałam podczas przygotowywania obiadu, ścierania kurzy, prasowania. Moje obowiązki domowe nie ucierpiały w najmniejszy nawet sposób na tym, że codziennie oddawałam się przyjemności słuchania. 
Jeśli więc tak jak ja nie masz czasu na czytanie, a kochasz literaturę, chcesz być na bieżąco z bestsellerami i tęsknisz za historiami dużo głębszymi niż tania rozrywka serwowana co dzień w TV- audiobook to rozwiązanie dla Ciebie.

"Książka jest to mędrzec łagodny i pełen słodyczy. Puste życie napełnia światłem, a puste serce wzruszeniem." - Kornel Makuszyński

2. Do godziny 14 jestem w domu zupełnie sama. Nie lubię pracować w ciszy i do tej pory towarzyszył mi telewizor, który leciał sobie "w tle", a ja bezmyślnie puszczałam mimo uszu wszystko to, co toczyło się w szklanym odbiorniku. Czasem włączałam na radio- również na telewizorze, bo innego nie posiadamy. Wiem, że dużo osób robi podobnie jak ja. Nikt chyba nie lubi prasować czy sprzątać w absolutnej ciszy. Miło jest posłuchać dobrej muzyki, ale myślę, że jeszcze lepiej gdy towarzyszy nam dobry audiobook.
Kobiety mają tą niezwykłą zdolność podzielności uwagi, potrafimy robić jednocześnie dwie lub więcej rzeczy. Dlatego też, nie stanowiło to dla mnie problemu, jednocześnie, wsłuchiwać się w słowa lektora i obierać marchewkę. 
Audiobook to świetny zamiennik muzyki, a już na pewno głupot, które serwuje nam telewizja. 

"Telewizja to tylko zastępcza rozrywka dla mózgu, kto nie czyta, ten właściwie nie potrzebuje już głowy, nie mówiąc oczywiście o wyobraźni i fantazji"- Billie Joe

3. Audiobooki czynią Cię w pewnym wymiarze niezależną. Kiedyś namiętnie biegałam po najrozmaitszych bibliotekach w poszukiwaniu ciekawych pozycji. Aktualnie nie mam nawet czasu zapisać się do biblioteki, a co dopiero odwiedzać je, pilnować terminów zwrotów itp. Ten sam argument tyczy się księgarń. Bardzo lubię książki w postaci papierowej, lubię ich zapach, fakturę, wygląd i nie omijam księgarń, a jak już do jakiejś wpadnę to wychodzę obładowana. Prawda jest jednak taka, że rzadko mam na to okazję.
Z audiobookami jest prościej, gdyż siadam przy komputerze, otwieram stronę serwisu i wybieram. Książka szybko ląduje na wirtualnej półce na moim koncie i natychmiast mogę zaczynać. 

"Kocham książkę nie dlatego, że jest piękna zewnętrznie, ale dlatego, że wprowadza mnie w mój własny świat, że odkrywa we mnie, nie na zewnątrz mnie, bogactwa, których nie przeczuwałem. Dlatego też taką miłością otaczam moją bibliotekę."- Jarosław Iwaszkiewicz

4. Ebook a audiobook? Niestety nie pojmę fenomenu ebooków. Jeśli już mam rezygnować z papierowej postaci książki- nie waham się- wybieram audiobooka. Ebook nie posiada zapachu, wyglądu książki, nie zapewnia takich wrażeń zmysłowych jak zwykła lektura, ale podobnie jak na książkę, musisz wygospodarować na niego czas i przeczytać go samodzielnie, tracąc jednocześnie możliwość zrobienia czegoś jeszcze.
Audiobook to najwygodniejsza, dla osoby zapracowanej, forma książki. 

"Sztuka czytania jest niby nowym zmysłem, nieskończenie głębszym i rozleglejszym od wzroku."- Bolesław Prus

5. Sztuka czytania, książki nigdy nie będą przecenione. Książki otwierają umysł, pozwalają znaleźć rozwiązania na przeróżne pytania, wzbogacają słownictwo, sprawiają, że wiesz więcej, więc budują Twoją pewność siebie i samoświadomość. 
Książka jest więc idealna dla mam, które większość czasu spędzają na pracy w domu i gdzieś zgubiły poczucie własnej wartości. 
Gdy jesteś na bieżąco z literaturą, Twój umysł jest świeży, czujesz się mądrzejsza i wiesz, że w Twoim życiu dzieje się o wiele więcej niż tylko dom, mąż i dzieci. Okazuje się, że choć w Twoim życiu pozornie nie wiele się zmieniło, dalej wykonujesz wszelkie obowiązki, które związane są z domem, a jednocześnie rozwijasz się jako człowiek. Masz czas na prasowanie, obiad nęci zapachem, ale Ty nie tylko zrobiłaś pomidorową i gulasz, nie tylko wypucowałaś okna, Ty także przeżywałaś historię innych ludzi, pobudzałaś wyobraźnię, poszerzałaś słownictwo...

"Książki są bramą, przez którą wychodzisz na ulicę (...). Dzięki nim uczysz się, mądrzejesz, podróżujesz, marzysz, wyobrażasz sobie, przeżywasz losy innych, swoje życie mnożysz razy tysiąc. Ciekawe, czy ktoś da ci więcej za tak niewiele. Pomagają też odpędzić różne złe rzeczy – samotność, upiory i tym podobne … Czasem się zastanawiam, jak możecie znieść to wszystko wy, które nie czytacie."- Arturo Perez-Reverte
Gorąco zachęcam Was po sięgnięcie po dobry audiobook. To wspaniała rozrywka, która nie nadszarpnie Waszego czasu i "odmóżdży" Was jak telewizor lecący w tle i sączący głupoty w Wasze myśli. 
A w niedzielę recenzja "Potęgi podświadomości". Ktoś czytał, słuchał, znacie tą pozycję?


17 komentarzy:

  1. Ja niestety mam tą przypadłość, że jak ktoś mi czyta to....zasypiam. Tak np. przespałam 50 twarzy Greya :) Audiobooki to dla mnie pomoc dla zdartego gardła. Codziennie czytam chłopakom do snu, młody zasypia szybko, ale starszaka książki bardziej wciągają i kiedy już czytam godzinę, a moje gardło naprawdę nie daje już rady to wtedy włączam audiobooka. Starszak jednak ma tę samą przypadłość co mamusia bo po 5 min słuchania śpi. Ciekawe, że nie zasypia jak ja czytam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja niestety mam wielki problem z audiobookami. Słuchałam kilku i niestety... każda po którą sięgałam czytana była tak fatalnie, że rzucałam "książkę" w kąt. Nasi aktorzy nie umieją czytać logicznie. Czasami mam wrażenie, że ich np. przecinki nie dotyczą. Niestety moim zdaniem nawet największe gwiazdy polskiego kina (mówię tuta nie o celebrytach, ale aktorach przez duże "A") nie umieją dobrze przeczytać książki, bo tekst najczęściej widzą po raz pierwszy w życiu. Ja jestem wielką fanką bajek, które kiedyś były na kasetach. Czytali aktorzy, podzieleni na role i były dodatkowe efekty w tle (dźwięki ulicy, ptaki itp itd) Wtedy to miało ręce i nogi.
    A tak dla uśmiechu słyszałaś wpadkę w audiobooku "50 twarzy Grey'a"? Nie dość że Pani Koroniewska tragicznie to czyta to jeszcze... zobacz sama ;)

    https://www.youtube.com/watch?v=rD6d7nwkmj4

    Pozdrawiam!
    Natalia
    raczkujacwswiat.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wpadka adekwatna do lektury :P :P :P. Nie słyszałam o niej ;). Moją pozycję czytał Jarosław Łukomski, dlatego jestem bardzo zadowolona. Zgadzam się jednak, że wiele zależy od sposobu czytania, intonacji, a nawet głosu. Warto zatem sprawdzić najpierw kto, czyta książkę i wtedy zdecydować.

      Usuń
  3. Nie miałam okazji korzystać z audiobooków. Chociaż...może kiedyś w szkole na języku polskim, ale to były nudne lektury, więc nikomu nie chciało się słuchać. Może gdyby to była książka, która by mnie zainteresowała to mogłabym ją w wersji audiobook przerobić.

    OdpowiedzUsuń
  4. Podchodziłam do audiobooków, ale efekt był taki, że nic nie pamiętałam z zapamiętanej treści.
    Uwielbiam papierowe książki, a po nich są ebooki, bo mam je zawsze przy sobie i zajmują mało miejsca :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To widzisz mam całkiem odmienne zdanie na temat ebooków, ale jak pisałam- papierowe kocham i stopniowo poszerzam moją biblioteczkę. :)

      Usuń
  5. Ja zawszę wybiorę książkę, ewentualnie ebook - mi sprawdził się świetnie, kiedy musiałam leżeć w ciąży, bo całą biblioteczkę miałam przy sobie :) Jakoś nie lubię słuchać jak ktoś czyta, rzeczywiście tylko językowe pozycje słucham, ale to w innych celach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety teraz kompletnie nie mogę czasu znaleźć na zwykłe czytanie :(, dlatego jestem zachwycona możliwością słuchania książek. Prawda jest taka, że mi nie przeszkadza jak ktoś czyta, to taka inna forma rozmowy, rozwija umiejętność słuchania :P- której czasem mi brakuje, jak każdej gadule ;).

      Usuń
    2. Rozumiem :) Tu już w grę wchodzą indywidualne preferencje :)

      Usuń
  6. Ja często włączam audiobooka swojej mamie, która nie ma czasu na biblioteki :)
    Pozdrawiam serdecznie, Mój blog/ KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Niegdy nie słuchalam książki jako audio - moja córka ma kilkanaście bajek nagranych w formie słuchowiska. Ja jakoś lubie jak mi książka na nos spada jak zasne w trakcie czytania późnym wieczorem;-).

    OdpowiedzUsuń
  8. Potęgę podświadomości czytałem, ba właśnie tej książki próbowałem słuchać - nic z tego nie wychodziło, gdyż zawsze usypiałem a głos lektora mnie irytował. Dlatego też wolę tradycyjną formę książek. Odnośnie tej publikacji - nie jest ona zła, do tego tak oklepana w pewnych środowiskach że koniecznie trzeba ją przeczytać. Mnie jednak irytuje fakt "TŁOCZENIA", co to znaczy. Przeczytałem 30 pierwszy stron i na tym można skończyć, gdyż dalej jest toczenie tego samego w kółko - nie lubię tego w książkach.

    OdpowiedzUsuń
  9. Powiem szczerze, że nie wiem czy to dla mnie. Nigdy nie próbowałam. Jeśli nadarzy się okazja to z pewnością spróbuje posłuchać audiobooka. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja pierwszego audiobooka słuchałam Lalkę, czytał ją Frączewski. Uwielbiam jego głos.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeszcze nigdy nie słuchałam audiobooka... Ogólnie jestem osobą uwielbiająca czytać. Począwszy od książek, blogów, gazet a skończywszy na ulotkach i etykietach spożywczych. Zaintrygowałaś mnie i wiem, że jak natrafi mi się jakaś okazja to przesłucham jakąś pozycję. Jeżeli chodzi o ebooki to też nie pojmuję ich fenomenu...

    OdpowiedzUsuń
  12. I znowu mam u Was zaległości na blogu... będę musiała je w końcu nadrobić! Moja kuzynka urodziła, matury niedługo i mamy totalny brak czasu... A co do posta. Jeszcze nigdy nie odsłuchałam żadnego audiobooka, wolę zwykłą książkę ;) Ale faktycznie do auta może to być niezła alternatywa ;) I z pewnością kiedyś dla dziecka też będzie przydatny ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Pierwszy raz miałam do czynienia z audiobookiem kilka lat temu, kiedy sprzątając miałam włączone polskie radio, a tam były prezentowane fragmenty audiobooka, gdzie czytał Fronczewski, o Sfinksie akurat. Ależ byłam zauroczona. Po prostu czad :-)

    OdpowiedzUsuń

A Ty, co sądzisz na ten temat?

Zdjęcia są własnością prywatną. Wszelkie wykorzystywanie ich, bez uprzedniej zgody, zabronione. Obsługiwane przez usługę Blogger.