4/27/2015

Nadchodzą zmiany...

Zmiany, zmiany, zmiany.
        Obecnie wszystko skupia się w naszym domu wokół przeprowadzki. W wolnym czasie pakujemy, sortujemy, wyrzucamy, wywozimy, rozdajemy, weryfikujemy co nam jest potrzebne a co można oddać, co można przechować u rodziny a co koniecznie zabrać ze sobą.
              Całe zeszłe dwa tygodnie przerzucaliśmy oferty w poszukiwaniu mieszkania idealnego, które połączy wszystkie nasze marzenia związane z odpowiednim lokum dla naszej, małej rodziny. Nie mieliśmy wygórowanych życzeń.
37 metrowa klitka z lodówką wielkości szafki nocnej połączonej z dwupalnikową płytą z czasów PRL, która grzejąc się (gdy tylko coś gotowałam) rozmrażała mikro zamrażalnik znajdujący się w jej mikro wnętrzu. W zasadzie nic nie mieściło się w lodówce, a to, co cudem weszło narażone było na psucie przez to, że każdego dnia lodówka na zmianę grzała i chłodziła.
            Naszym marzeniem był balkon, żebym wreszcie latem mogła wynieść pranie na "zewnątrz". Ogłoszenia, które przeglądaliśmy uświadomiły nam, że nasze marzenia nie są nadzwyczajne. Nadzwyczajna była raczej klitka, którą musimy zwolnić do końca maja ;).
Bez problemu znaleźliśmy kilka ofert mieszkań z balkonem, mieszkań o kilkanaście metrów kwadratowych większych, z lodówką o ludzkich wymiarach w rozsądnych cenach.
            W sobotę ruszyliśmy do Łodzi by na żywo obejrzeć to, co wydawało nam się warte uwagi. Część mieszkań okazała się gorsza niż na zdjęciach, a część o wiele lepsza. Baliśmy się decydować o naszym kolejnym miejscu zamieszkania tylko i wyłącznie na podstawie oferty w internecie. Mieliśmy też świadomość, że ten weekend to ostateczny termin na podjęcie decyzji, gdyż od maja musimy już mieć wynajęte nowe mieszkanie, żeby móc zawieźć tam nasze rzeczy.
Cały dzień w aucie, cały dzień pełen stresu, by podjąć odpowiednią decyzję.
            Czekają nas znowu ogromne zmiany: zmiana pracy mojego męża, zmiana mieszkania, miejmy nadzieję zmiana przedszkola (będziemy walczyć żeby przyjęli nas do publicznego). Czeka nas mnóstwo wydatków oraz przemyśleń organizacyjnych, czeka nas wiele wysiłku, stresu i trudu.
Czeka na nas lepsze! Trzymajcie za nas kciuki :)

Melania ma na sobie:
opaska- Penney's Store (Dublin)
płaszczyk- od babci B (lumpeks)
bluzeczka- Penney's Store (Dublin)
spódniczka- MM Dadak
trampy- po kuzynce Hani


stylizacja wiosenna

MM Dada

tenisówki dziewczynka


opaska mm dadak

MM Dada

spódnica MM dadak

moda MM dadak

spódniczka mm Dadak

stylizacja MM Dadak

stylizacja mm dadak


szare trampki


45 komentarzy:

patita Kr pisze...

Duże zmiany u was. Życzę powodzenia w przeprowadzce.

Kasia Harężlak - MummysWorld.pl pisze...

Zmiany są potrzebne :) Ja tylko żałuję, że będziemy miały do siebie daleko, ale mam nadzieję, że to nie będzie przeszkoda :) Powodzenia z przedszkolem!

Karolina Kruk pisze...

Już nie mogę się doczekać tej przeprowadzki! !! 😘 hahaha podekscytowana jestem jakbym miała tam z Wami mieszkać 😜

Wężowy Pamiętnik pisze...

No to życzę samych dobrych dni!!! i żeby wszystko ułożyło się tak, jak tego pragniecie:) a niedługo Blogowe love! same przyjemności :D pozdrawiam Kasia

Matki Polki Fanaberie pisze...

Będzie dobrze. Zmiany są fajne inaczej człowiek by się zanudził, zastał. Życie musi się zmieniać, a ja wierzę, że dla was są to naprawdę zmiany na lepsze.
Płaszczyk Melanii jest przecudny :)

Beti Na pisze...

Powodzenia :)

Matko Zabawko pisze...

Duże zmiany ale na lepsze :)
Piękne miejsce, które odwiedziliscie na spacerze!

Iza Damsé pisze...

Cieszę się na te zmiany razem z Wami. A na 37 m to musiał być ścisk. Zyczę Wam fajnego mieszkania z balkonem :)
Melka jak zawsze ślicznie- super spódniczka
Zapraszamy do nas- u nas wiosenny post

Zuzinkowy Świat pisze...

Powodzenia!:)

Z filiżanką kawy pisze...

To akurat rzeczka pod naszym blokiem, w Żywcu. Często robię tam zdjęcia, bo jest pięknie. Niestety latem tysiące komarów, za to jest się gdzie poopalać i zrobić grilla.

Beata Mikołajczak pisze...

To czekam na relacje z nowego mieszkania :)

Julia Goch pisze...

Śliczna Maleńka :) A u mnie też zmiany, niedługo rodzę i też czeka mnie przeprowadzka, także też mam zajętą głowę urządzaniem, przerabianiem i gdybaniem co by było gdyby :D
Pozdrawiam serdecznie, Mój blog/ KLIK :))

madziulllaaaa pisze...

Trzymam kciuki żeby wszystko odbyło się bez komplikacji i po Waszej myśli :D Powodzenia :)

madame b pisze...

Udało się Wam wybrać mieszkanie? Jak retkinia się Wam spodobała. To na pewno będą pozytywne zmiany :)

Sabina Trzęsiok-Pinna pisze...

Będzie dobrze Asiu i na pewno znajdziecie jakieś fajne mieszkanko. Bardzo się cieszę, że zaczęło Ci się układać:). Powodzenia!

Magdalena Zapiski mamy pisze...

Jak rozumie, mieszkanie już wybrane, duże z balkonem i olbrzymia lodówką ;). Najważniejsze, żebyście się tam dobrze czuli, znaleźli tam szczęście, radość i spokój.

Piękna stylizacja :) uwielbiam takie kolory. Rośnie Ci mała modelka, uważaj, bo stworzysz potwora, niedługa sama zacznie zdjęcia wybierać ;)

Szczypta o Mnie pisze...

Będzie dobrze, musi byś. Czy decyzja ostateczna co do mieszkania została podjęta ?

Mamuśka Milena pisze...

Cieszę się ogromnie z tych Waszych zmian na lepsze :) Cały czas trzymam kciuki za znalezienie idealnego lokum dla Was :)

Anonimowy pisze...

z żywca do łodzi? to faktycznie zmiany

Eli Milamalim pisze...

Trzymam kciuki, żeby wszystko poszło gładko! Rozumiem, że wszystko dograne z mieszkaniem :-) i niebawem spotkanie face to face! Już nie mogę się doczekać!

Daria Bilecka pisze...

Powiem Ci, że to bardzo odważna decyzja. Przeprowadzka z całą rodziną. Ja przeprowadzałam się sama, 140km. Był to dla mnie kosmos, mimo, że zabierałam głównie tylko ubrania, bo resztę i tak trzeba było kupić na miejscu. Trzymam kciuki za to, żeby poszło sprawnie i córcia dostała się do państwówki.

Adrian Bysiak pisze...

Widzę, że zmiany u wszystkich. U mnie póki co tylko zmiany na blogu, u was jest widzę konkretnie. Ale to dobrze. P.S. pięknie zdjęcia.

agnesss 25 pisze...

Trzymam mocno kciuki za Was!Żeby wszystko się Wam poukładało!
Melcia świetna jak zawsze :)Pozdrawiam!

Z filiżanką kawy pisze...

Nie dokładnie tak. Z Krakowa, do Żywca (niestety) i teraz do Łodzi :).

Ewa pisze...

Zdjęcia super.
Mam nadzieję, że tak bardzo stresująco nie będzie. Trzymam mocno kciuki, bo b. wiele zmian faktycznie ma miejsce.

Ewa pisze...

Zdjęcia super.
Mam nadzieję, że tak bardzo stresująco nie będzie. Trzymam mocno kciuki, bo b. wiele zmian faktycznie ma miejsce.

Z filiżanką kawy pisze...

Odważna decyzja to była rezygnacja z Krakowa na rzecz Żywca. Teraz to po prostu rozsądna decyzja ;). Ale nie ukrywam: jak każda przeprowadzka- to ogromne wyzwanie.

Z filiżanką kawy pisze...

Bardzo dziękuję! To dla mnie wielki komplement :)

Z filiżanką kawy pisze...

Tak :) kaucja wpłacona- odwrotu nie ma ;)

Z filiżanką kawy pisze...

Klucze odbieramy za tydzień- obiecuję wirtualne tour po naszym nowym gniazdku :)

Z filiżanką kawy pisze...

Dziękuję Wam wszystkim za nic ciepłych słów i dobrych życzeń :)

Z filiżanką kawy pisze...

Moc* a nie nic- wybaczcie :)

Matka Antyterrorystka pisze...

Powodzenia! Musi być dobrze

Katarzyna O pisze...

Melania jak zwykle wygląda pięknie! ;)
Już wyżej przeczytałam, że się pochwalisz nowym gniazdkiem, czekam na zdjęcia w takim razie. :)
Prędzej czy później dobro, czy też karma jak kto woli, wraca do dobrych ludzi. Teraz jest Wasz czas! Czerpcie to szczęście garściami. ;)

Miniowe Szczescie pisze...

Super. Bedzie dobrze, powodzenia :)

Magdallena M pisze...

Jeśli zmiany to tylko na lepsze. Będzie dobrze!

Katarzyna Balbierz - Maamaa pisze...

Zmiany sa dobre :) jednak strach przed nimi paralizuje wiele osob. Zycze Ci zebys sie nie dala i nawet przez chwile nie zawachala :)

Mamapediatra pisze...

Takie zmiany są bardzo motywujące :) oby wszystko Wam sie poukładało :)))

LIFE STYLERKA pisze...

Bardzo fajny outficik:). Super, że tyle nowych rzeczy będzie się u Was działo, ja tam lubię zmiany, na pewno przyniosą Wam dużo dobrego:).

Anonimowy pisze...

to nawet trochę zazdroszczę. Takie zaczynanie wszystkiego od początku może dodawać skrzydeł. Ja jestem silnie zakorzeniona i nie ma szans na przesadzanie.

Niunioki Katarzyna Anc - Szczepłek pisze...

Trzymam mocno kciuki, będzie dobrze.
Ps. Zdjecia śliczne i ta spódniczka cudną

Ina-czej pisze...

Powodzenia kochana! NADCHODZI LEPSZE... :):*

Paulina Kujawa pisze...

życzę powodzenia i siły , dużo siły :* A mel jak zwykle cudowna <3

Kasia, HaloMisiu pisze...

Zazdroszczę przeprowadzki, my żyjemy z niemowlakiem na 39 mkw i jesteśmy bliscy szaleństwa. Tu nie ma miejsca na nic. Non stop o coś się potykam i przestawiam, aby postawić w tym miejscu coś innego :). Jest super, nie ma co. My najpierw musimy sprzedać to mieszkanie, a to trochę potrwa... Więc musimy uzbroić się w cierpliwość.

Z filiżanką kawy pisze...

To i tak macie więcej niż my przez te cztery lata :P. A to mieszkanie wynajęte i jest szansa na zmianę czy kredyt splacacie?

Prześlij komentarz

A Ty, co sądzisz na ten temat?

Copyright © 2014 Z filiżanką kawy , Blogger