Nadchodzą zmiany...

Zmiany, zmiany, zmiany.
        Obecnie wszystko skupia się w naszym domu wokół przeprowadzki. W wolnym czasie pakujemy, sortujemy, wyrzucamy, wywozimy, rozdajemy, weryfikujemy co nam jest potrzebne a co można oddać, co można przechować u rodziny a co koniecznie zabrać ze sobą.
              Całe zeszłe dwa tygodnie przerzucaliśmy oferty w poszukiwaniu mieszkania idealnego, które połączy wszystkie nasze marzenia związane z odpowiednim lokum dla naszej, małej rodziny. Nie mieliśmy wygórowanych życzeń.
37 metrowa klitka z lodówką wielkości szafki nocnej połączonej z dwupalnikową płytą z czasów PRL, która grzejąc się (gdy tylko coś gotowałam) rozmrażała mikro zamrażalnik znajdujący się w jej mikro wnętrzu. W zasadzie nic nie mieściło się w lodówce, a to, co cudem weszło narażone było na psucie przez to, że każdego dnia lodówka na zmianę grzała i chłodziła.
            Naszym marzeniem był balkon, żebym wreszcie latem mogła wynieść pranie na "zewnątrz". Ogłoszenia, które przeglądaliśmy uświadomiły nam, że nasze marzenia nie są nadzwyczajne. Nadzwyczajna była raczej klitka, którą musimy zwolnić do końca maja ;).
Bez problemu znaleźliśmy kilka ofert mieszkań z balkonem, mieszkań o kilkanaście metrów kwadratowych większych, z lodówką o ludzkich wymiarach w rozsądnych cenach.
            W sobotę ruszyliśmy do Łodzi by na żywo obejrzeć to, co wydawało nam się warte uwagi. Część mieszkań okazała się gorsza niż na zdjęciach, a część o wiele lepsza. Baliśmy się decydować o naszym kolejnym miejscu zamieszkania tylko i wyłącznie na podstawie oferty w internecie. Mieliśmy też świadomość, że ten weekend to ostateczny termin na podjęcie decyzji, gdyż od maja musimy już mieć wynajęte nowe mieszkanie, żeby móc zawieźć tam nasze rzeczy.
Cały dzień w aucie, cały dzień pełen stresu, by podjąć odpowiednią decyzję.
            Czekają nas znowu ogromne zmiany: zmiana pracy mojego męża, zmiana mieszkania, miejmy nadzieję zmiana przedszkola (będziemy walczyć żeby przyjęli nas do publicznego). Czeka nas mnóstwo wydatków oraz przemyśleń organizacyjnych, czeka nas wiele wysiłku, stresu i trudu.
Czeka na nas lepsze! Trzymajcie za nas kciuki :)

Melania ma na sobie:
opaska- Penney's Store (Dublin)
płaszczyk- od babci B (lumpeks)
bluzeczka- Penney's Store (Dublin)
spódniczka- MM Dadak
trampy- po kuzynce Hani


stylizacja wiosenna

MM Dada

tenisówki dziewczynka


opaska mm dadak

MM Dada

spódnica MM dadak

moda MM dadak

spódniczka mm Dadak

stylizacja MM Dadak

stylizacja mm dadak


szare trampki


45 komentarzy:

  1. Duże zmiany u was. Życzę powodzenia w przeprowadzce.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zmiany są potrzebne :) Ja tylko żałuję, że będziemy miały do siebie daleko, ale mam nadzieję, że to nie będzie przeszkoda :) Powodzenia z przedszkolem!

    OdpowiedzUsuń
  3. Już nie mogę się doczekać tej przeprowadzki! !! 😘 hahaha podekscytowana jestem jakbym miała tam z Wami mieszkać 😜

    OdpowiedzUsuń
  4. No to życzę samych dobrych dni!!! i żeby wszystko ułożyło się tak, jak tego pragniecie:) a niedługo Blogowe love! same przyjemności :D pozdrawiam Kasia

    OdpowiedzUsuń
  5. Będzie dobrze. Zmiany są fajne inaczej człowiek by się zanudził, zastał. Życie musi się zmieniać, a ja wierzę, że dla was są to naprawdę zmiany na lepsze.
    Płaszczyk Melanii jest przecudny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Duże zmiany ale na lepsze :)
    Piękne miejsce, które odwiedziliscie na spacerze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To akurat rzeczka pod naszym blokiem, w Żywcu. Często robię tam zdjęcia, bo jest pięknie. Niestety latem tysiące komarów, za to jest się gdzie poopalać i zrobić grilla.

      Usuń
  7. Cieszę się na te zmiany razem z Wami. A na 37 m to musiał być ścisk. Zyczę Wam fajnego mieszkania z balkonem :)
    Melka jak zawsze ślicznie- super spódniczka
    Zapraszamy do nas- u nas wiosenny post

    OdpowiedzUsuń
  8. To czekam na relacje z nowego mieszkania :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczna Maleńka :) A u mnie też zmiany, niedługo rodzę i też czeka mnie przeprowadzka, także też mam zajętą głowę urządzaniem, przerabianiem i gdybaniem co by było gdyby :D
    Pozdrawiam serdecznie, Mój blog/ KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  10. Trzymam kciuki żeby wszystko odbyło się bez komplikacji i po Waszej myśli :D Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Udało się Wam wybrać mieszkanie? Jak retkinia się Wam spodobała. To na pewno będą pozytywne zmiany :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Będzie dobrze Asiu i na pewno znajdziecie jakieś fajne mieszkanko. Bardzo się cieszę, że zaczęło Ci się układać:). Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak rozumie, mieszkanie już wybrane, duże z balkonem i olbrzymia lodówką ;). Najważniejsze, żebyście się tam dobrze czuli, znaleźli tam szczęście, radość i spokój.

    Piękna stylizacja :) uwielbiam takie kolory. Rośnie Ci mała modelka, uważaj, bo stworzysz potwora, niedługa sama zacznie zdjęcia wybierać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klucze odbieramy za tydzień- obiecuję wirtualne tour po naszym nowym gniazdku :)

      Usuń
  14. Będzie dobrze, musi byś. Czy decyzja ostateczna co do mieszkania została podjęta ?

    OdpowiedzUsuń
  15. Cieszę się ogromnie z tych Waszych zmian na lepsze :) Cały czas trzymam kciuki za znalezienie idealnego lokum dla Was :)

    OdpowiedzUsuń
  16. z żywca do łodzi? to faktycznie zmiany

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dokładnie tak. Z Krakowa, do Żywca (niestety) i teraz do Łodzi :).

      Usuń
    2. to nawet trochę zazdroszczę. Takie zaczynanie wszystkiego od początku może dodawać skrzydeł. Ja jestem silnie zakorzeniona i nie ma szans na przesadzanie.

      Usuń
  17. Trzymam kciuki, żeby wszystko poszło gładko! Rozumiem, że wszystko dograne z mieszkaniem :-) i niebawem spotkanie face to face! Już nie mogę się doczekać!

    OdpowiedzUsuń
  18. Powiem Ci, że to bardzo odważna decyzja. Przeprowadzka z całą rodziną. Ja przeprowadzałam się sama, 140km. Był to dla mnie kosmos, mimo, że zabierałam głównie tylko ubrania, bo resztę i tak trzeba było kupić na miejscu. Trzymam kciuki za to, żeby poszło sprawnie i córcia dostała się do państwówki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odważna decyzja to była rezygnacja z Krakowa na rzecz Żywca. Teraz to po prostu rozsądna decyzja ;). Ale nie ukrywam: jak każda przeprowadzka- to ogromne wyzwanie.

      Usuń
  19. Widzę, że zmiany u wszystkich. U mnie póki co tylko zmiany na blogu, u was jest widzę konkretnie. Ale to dobrze. P.S. pięknie zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję! To dla mnie wielki komplement :)

      Usuń
  20. Trzymam mocno kciuki za Was!Żeby wszystko się Wam poukładało!
    Melcia świetna jak zawsze :)Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  21. Zdjęcia super.
    Mam nadzieję, że tak bardzo stresująco nie będzie. Trzymam mocno kciuki, bo b. wiele zmian faktycznie ma miejsce.

    OdpowiedzUsuń
  22. Zdjęcia super.
    Mam nadzieję, że tak bardzo stresująco nie będzie. Trzymam mocno kciuki, bo b. wiele zmian faktycznie ma miejsce.

    OdpowiedzUsuń
  23. Dziękuję Wam wszystkim za nic ciepłych słów i dobrych życzeń :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Melania jak zwykle wygląda pięknie! ;)
    Już wyżej przeczytałam, że się pochwalisz nowym gniazdkiem, czekam na zdjęcia w takim razie. :)
    Prędzej czy później dobro, czy też karma jak kto woli, wraca do dobrych ludzi. Teraz jest Wasz czas! Czerpcie to szczęście garściami. ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jeśli zmiany to tylko na lepsze. Będzie dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  26. Zmiany sa dobre :) jednak strach przed nimi paralizuje wiele osob. Zycze Ci zebys sie nie dala i nawet przez chwile nie zawachala :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Takie zmiany są bardzo motywujące :) oby wszystko Wam sie poukładało :)))

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo fajny outficik:). Super, że tyle nowych rzeczy będzie się u Was działo, ja tam lubię zmiany, na pewno przyniosą Wam dużo dobrego:).

    OdpowiedzUsuń
  29. Trzymam mocno kciuki, będzie dobrze.
    Ps. Zdjecia śliczne i ta spódniczka cudną

    OdpowiedzUsuń
  30. Powodzenia kochana! NADCHODZI LEPSZE... :):*

    OdpowiedzUsuń
  31. życzę powodzenia i siły , dużo siły :* A mel jak zwykle cudowna <3

    OdpowiedzUsuń
  32. Zazdroszczę przeprowadzki, my żyjemy z niemowlakiem na 39 mkw i jesteśmy bliscy szaleństwa. Tu nie ma miejsca na nic. Non stop o coś się potykam i przestawiam, aby postawić w tym miejscu coś innego :). Jest super, nie ma co. My najpierw musimy sprzedać to mieszkanie, a to trochę potrwa... Więc musimy uzbroić się w cierpliwość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To i tak macie więcej niż my przez te cztery lata :P. A to mieszkanie wynajęte i jest szansa na zmianę czy kredyt splacacie?

      Usuń

A Ty, co sądzisz na ten temat?

Zdjęcia są własnością prywatną. Wszelkie wykorzystywanie ich, bez uprzedniej zgody, zabronione. Obsługiwane przez usługę Blogger.