Zupa krem z dyni

Nie masz czasu na obiad? Zupa to idealne rozwiązanie na takie dni, kiedy czasu mało, a nie uznajesz (tak jak ja) dnia bez ciepłego posiłku. Niedawno wyciągnęłam z mojej zamrażarki pyszną eko dynię, którą wyhodowała moja mama.
Dynia to bardzo zdrowe warzywo, które wykorzystuję w kuchni na tysiąc sposób. Robię z niej zupy, dodaję do gulaszów, robię z niej słodkie wypieki np. pyszny sernik dyniowy, za którym przepada moja mama. Dynia zawiera ogromną ilość beta karotenu, który chroni przed działaniem wolnych rodników (jak każde pomarańczowe warzywo czy owoc), sporo potasu, wapnia, fosforu, witamin z grupy B, witaminę PP, działa odkwaszająco na organizm, wzmacnia układ odpornościowy. Uwaga: dynia ma wysoki indeks glikemiczny, dlatego powinni unikać jej diabetycy.

Składniki:
dwie cebule
dwie spore marchewki
dużo dyni (ciężko mi powiedzieć ile dokładnie dyni było, ale na oko około 700 gram)
dwa ząbki czosnku
kawałeczek świeżego korzenia imbiru (nie większy niż płytka paznokcia)
pozostałości rosołu dopełnione wodą do dwóch litrów
pół łyżeczki suszonej kozieradki
szczypta suszonego lubczyku
łyżeczka ekologicznej przyprawy curry (uwaga: smak ekologicznej przyprawy zdecydowanie różni się od curry Kamisu, Prymatu czy innych tego typu firm)
pół łyżeczki kurkumy
sól, pieprz do smaku

Cebule siekamy i szklimy (najlepiej już w garnku na zupę) na łyżce oleju/oliwy. Na koniec dodajemy sprasowany czosnek i podsmażamy chwilkę, by nie zgorzkniał. Do zeszkolnej cebulki i czosnku dodajemy pokrojone na kawałki warzywa, wlewamy dwa litry płynu, dodajemy przyprawy (bez soli- ją dodaję zawsze na koniec) i gotujemy na wolnym ogniu do miękkości (około 40 minut). Następnie wszystko blendujemy.

Moja córa uwielbia tą zupkę z groszkiem ptysiowym. Ja ją jem bez dodatków, ale można posypać ją startym parmezanem lub natką pietruszki- pełna dowolność. :)
Smacznego!

krem z dynii



26 komentarzy:

  1. Lubię dynie, ale potrzebuje mocnych przypraw, bo inaczej jest mdła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To masz w moim przepisie curry, imbir i czosnek, możesz dodać w większej ilości i dorzucić papryczkę chili. Ja gotuję pod Melcię, więc jeśli chcę ostrzej do doprawiam tylko mnie i mężowi. :)

      Usuń
    2. Zauważyłam :) Tak tylko fakt stwierdzałam :)

      Usuń
    3. To ja potwierdzam, że też wolę ostrzej. Zawsze to też kolejny aspekt, któr sprzyja figurze, bo przyspiesza przemianę materii ;)

      Usuń
  2. Takie dania są mi teraz potrzebne! Na odciążenie żołądka, który wciąż pamięta świąteczne ucztowanie i aby nabrać wiosennej energii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój żołądek jest w tym samym stanie ;) dlatego staram się teraz gotować jeszcze lżej niż zwykle :)

      Usuń
  3. Uwielbiam krem z dyni i często gotuje :)
    Pozdrawiam serdecznie, Mój blog/ klik! :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja tez czesto robie zupe z dyni. Moj Filip uwielbia te warzywko :) Tez mam jeszcze zapas w zamrazalce ;) Twoj przepis wyprobuje. Lubie urozmaicenia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam zupy kremy, a dyniową szczególnie! Zjadam najczęściej z grzankami i kleksem śmietany, moje dzieci nie wiedzieć czemu nie podzielają mojego entuzjazmu, dlatego brawa dla Twojej córci za jedzenie zupy, dla moich łobuzów wszystkie są beeee.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie jadłam kremu z dyni, może za jakiś czas spróbuję zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  7. W ubiegłym roku pierwszy raz bez przekonania sięgnęłam po dynię. Zupa była tak pyszna, że mieliśmy ją raz w tygodniu dopóki dynie były dostępne :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Moja mama robi świetny krem z dyni, ale chętnie skorzystam z twojego przepisu:) Zupka wygląda baaardzo apetycznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja poproszę o przepis mamy na wymianę ;)

      Usuń
  9. Wygląda smakowicie, nigdy nie jadłam. Może czas to nadrobić.
    Naslonecznej.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie wątpię, że twoja zupa może być pyszna, ale ja nienawidzę dyni, a już zup kremów, to z głodu zdechnę, a nie zjem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cha, cha! :D To już wiem czym Cię na pewno nie częstować jak Cię zaproszę na kolację :P

      Usuń
  11. Narobiłaś mi ochoty :) Szkoda, że moi chłopcy nie lubią
    alexanderkowo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda tylko, że taką pyszną zupkę zjadłabym sama, bo moi domownicy to tylko ziemniaki i mięcho :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja robiłam jesienią taką zupkę co prawda wg innego przepisu ale była przepyszna :)
    a skad ty teraz wzięłaś dynię?:))

    OdpowiedzUsuń
  14. A może być z mrożonej dyni? Dostałam w zeszłym sezonie dynie od znajomej z jej ogródka i to czego na bieżąco nie zjedliśmy zamroziłam. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale właśnie moja zupa jest z mrożonej. Jest napisane gdzieś tam na początku postu, także spokojnie, tylko ją wyciągnij odpowiednio wcześniej :), będzie pyszna!

      Usuń
  15. Z dyni jestem w stanie zjeść/wypić tylko kompot mojej babci. Nie lubię jej w innej postaci i ciężko mi się przełamać aby coś z niej ugotować.

    OdpowiedzUsuń
  16. nigdy jeszcze nie robilam takiej zupki z dyni ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam Twoje przepisy. Już mi się chce ją zjeść.

    OdpowiedzUsuń
  18. O i proszę ;-) Dynia w piwnicy, przepis od Ciebie kradnę i zupkę serwuję na najbliższy obiad ;-) (już myślałam, że się dynia zmarnuje ;-0

    OdpowiedzUsuń

A Ty, co sądzisz na ten temat?

Zdjęcia są własnością prywatną. Wszelkie wykorzystywanie ich, bez uprzedniej zgody, zabronione. Obsługiwane przez usługę Blogger.