4/14/2015

Zupa krem z dyni

Nie masz czasu na obiad? Zupa to idealne rozwiązanie na takie dni, kiedy czasu mało, a nie uznajesz (tak jak ja) dnia bez ciepłego posiłku. Niedawno wyciągnęłam z mojej zamrażarki pyszną eko dynię, którą wyhodowała moja mama.
Dynia to bardzo zdrowe warzywo, które wykorzystuję w kuchni na tysiąc sposób. Robię z niej zupy, dodaję do gulaszów, robię z niej słodkie wypieki np. pyszny sernik dyniowy, za którym przepada moja mama. Dynia zawiera ogromną ilość beta karotenu, który chroni przed działaniem wolnych rodników (jak każde pomarańczowe warzywo czy owoc), sporo potasu, wapnia, fosforu, witamin z grupy B, witaminę PP, działa odkwaszająco na organizm, wzmacnia układ odpornościowy. Uwaga: dynia ma wysoki indeks glikemiczny, dlatego powinni unikać jej diabetycy.

Składniki:
dwie cebule
dwie spore marchewki
dużo dyni (ciężko mi powiedzieć ile dokładnie dyni było, ale na oko około 700 gram)
dwa ząbki czosnku
kawałeczek świeżego korzenia imbiru (nie większy niż płytka paznokcia)
pozostałości rosołu dopełnione wodą do dwóch litrów
pół łyżeczki suszonej kozieradki
szczypta suszonego lubczyku
łyżeczka ekologicznej przyprawy curry (uwaga: smak ekologicznej przyprawy zdecydowanie różni się od curry Kamisu, Prymatu czy innych tego typu firm)
pół łyżeczki kurkumy
sól, pieprz do smaku

Cebule siekamy i szklimy (najlepiej już w garnku na zupę) na łyżce oleju/oliwy. Na koniec dodajemy sprasowany czosnek i podsmażamy chwilkę, by nie zgorzkniał. Do zeszkolnej cebulki i czosnku dodajemy pokrojone na kawałki warzywa, wlewamy dwa litry płynu, dodajemy przyprawy (bez soli- ją dodaję zawsze na koniec) i gotujemy na wolnym ogniu do miękkości (około 40 minut). Następnie wszystko blendujemy.

Moja córa uwielbia tą zupkę z groszkiem ptysiowym. Ja ją jem bez dodatków, ale można posypać ją startym parmezanem lub natką pietruszki- pełna dowolność. :)
Smacznego!

krem z dynii



26 komentarzy:

Muffin Case pisze...

Lubię dynie, ale potrzebuje mocnych przypraw, bo inaczej jest mdła.

Z filiżanką kawy pisze...

To masz w moim przepisie curry, imbir i czosnek, możesz dodać w większej ilości i dorzucić papryczkę chili. Ja gotuję pod Melcię, więc jeśli chcę ostrzej do doprawiam tylko mnie i mężowi. :)

margaritum | Alchemia Kobiecości pisze...

Takie dania są mi teraz potrzebne! Na odciążenie żołądka, który wciąż pamięta świąteczne ucztowanie i aby nabrać wiosennej energii :)

Muffin Case pisze...

Zauważyłam :) Tak tylko fakt stwierdzałam :)

Z filiżanką kawy pisze...

To ja potwierdzam, że też wolę ostrzej. Zawsze to też kolejny aspekt, któr sprzyja figurze, bo przyspiesza przemianę materii ;)

Z filiżanką kawy pisze...

Mój żołądek jest w tym samym stanie ;) dlatego staram się teraz gotować jeszcze lżej niż zwykle :)

Julia Goch pisze...

Uwielbiam krem z dyni i często gotuje :)
Pozdrawiam serdecznie, Mój blog/ klik! :))

Maamaa pisze...

Ja tez czesto robie zupe z dyni. Moj Filip uwielbia te warzywko :) Tez mam jeszcze zapas w zamrazalce ;) Twoj przepis wyprobuje. Lubie urozmaicenia.

Mama w domu pisze...

Uwielbiam zupy kremy, a dyniową szczególnie! Zjadam najczęściej z grzankami i kleksem śmietany, moje dzieci nie wiedzieć czemu nie podzielają mojego entuzjazmu, dlatego brawa dla Twojej córci za jedzenie zupy, dla moich łobuzów wszystkie są beeee.

Matko Zabawko pisze...

Nie jadłam kremu z dyni, może za jakiś czas spróbuję zrobić :)

Kreatywna Mama pisze...

W ubiegłym roku pierwszy raz bez przekonania sięgnęłam po dynię. Zupa była tak pyszna, że mieliśmy ją raz w tygodniu dopóki dynie były dostępne :-)

Sabina Bochenek pisze...

Moja mama robi świetny krem z dyni, ale chętnie skorzystam z twojego przepisu:) Zupka wygląda baaardzo apetycznie!

Daria Bilecka pisze...

Wygląda smakowicie, nigdy nie jadłam. Może czas to nadrobić.
Naslonecznej.blogspot.com

Eli Milamalim pisze...

Nie wątpię, że twoja zupa może być pyszna, ale ja nienawidzę dyni, a już zup kremów, to z głodu zdechnę, a nie zjem :D

Z filiżanką kawy pisze...

Cha, cha! :D To już wiem czym Cię na pewno nie częstować jak Cię zaproszę na kolację :P

Z filiżanką kawy pisze...

To ja poproszę o przepis mamy na wymianę ;)

Anna Hapen-Mrozińska pisze...

Narobiłaś mi ochoty :) Szkoda, że moi chłopcy nie lubią
alexanderkowo.blogspot.com

Anna Maria pisze...

Szkoda tylko, że taką pyszną zupkę zjadłabym sama, bo moi domownicy to tylko ziemniaki i mięcho :D

agnesss 25 pisze...

Ja robiłam jesienią taką zupkę co prawda wg innego przepisu ale była przepyszna :)
a skad ty teraz wzięłaś dynię?:))

Z filiżanką kawy pisze...

Z zamrażarki ;)

Katarzyna O pisze...

A może być z mrożonej dyni? Dostałam w zeszłym sezonie dynie od znajomej z jej ogródka i to czego na bieżąco nie zjedliśmy zamroziłam. :)

Z filiżanką kawy pisze...

Ale właśnie moja zupa jest z mrożonej. Jest napisane gdzieś tam na początku postu, także spokojnie, tylko ją wyciągnij odpowiednio wcześniej :), będzie pyszna!

Mimi.Mami pisze...

Z dyni jestem w stanie zjeść/wypić tylko kompot mojej babci. Nie lubię jej w innej postaci i ciężko mi się przełamać aby coś z niej ugotować.

Lady Cosme pisze...

nigdy jeszcze nie robilam takiej zupki z dyni ;)

Patra pisze...

Uwielbiam Twoje przepisy. Już mi się chce ją zjeść.

Sylwia W-K pisze...

O i proszę ;-) Dynia w piwnicy, przepis od Ciebie kradnę i zupkę serwuję na najbliższy obiad ;-) (już myślałam, że się dynia zmarnuje ;-0

Prześlij komentarz

A Ty, co sądzisz na ten temat?

Copyright © 2014 Z filiżanką kawy , Blogger