Kwiatowo nam

Dokładnie dziś mija cztery lata odkąd powiedzieliśmy sakramentalne tak. Czwarta rocznica zwana jest kwiatową lub owocową i nasza w tym roku chyba taka właśnie będzie. Zakwitło nam od zmian i wciąż nie wiemy czym one zaowocują, dlatego będzie to niezwykły rok dla naszego związku, dla naszej rodziny.
Cztery lata temu, w przeze mnie zaprojektowanej co do milimetra sukience, stanęłam z mężem przed ołtarzem w Bazylice w moim mieście rodzinnym. Słońce co jakiś czas przebijało się na niebie, nie było pochmurno ani słonecznie, nie było gorąco ani zimno, było przyjemnie ciepło. Zieleń natury była jeszcze soczyście wiosenna, kwitły kwiaty, matka ziemia nam sprzyjała.
Nasz ślub był inni niż wszystkie, bo tak jak sukienka, był przeze mnie "zaprojektowany" w każdym detalu. Gdzieś miałam wesele, nie było nas stać na wielką imprezę, zresztą nie podobają mi się wielkie wesela pełne kuzynostwa, wujków i ciotek, których kojarzę tylko ze zdjęć.
Ślub- tylko to miało dla mnie znaczenie. Początek nowego etapu, symbol nowej drogi i podjęcia ogromnej odpowiedzialności, przeistoczenie się w człowieka dorosłego. Chciałam żeby mój ślub był wyjątkowy. I taki był. Czytania wybrałam sama, modlitwy wiernych ułożyłam sama, do czytań i modlitw wybraliśmy z mężem osoby bliskie; Psalm śpiewała moja druhna, a podczas Komunii Świętej moja mama sprawiła nam prezent i zorganizowała Panią, która grała na skrzypcach "Ave Maria". Pomimo, że na przyjęciu weselnym była tylko najbliższa rodzina (łącznie 30 osób- tak, dobrze widzicie), na nasz ślub zjechało się mnóstwo naszych przyjaciół i najlepszych znajomych. Przyjechali tam dla nas, żeby złożyć nam życzenia i z nami przeżywać te magiczne chwile.
Z całą odpowiedzialnością stwierdzam, że nasz ślub był najpiękniejszych ślubem na jakim do tej pory byłam i wszystkim życzę tak wspaniałej ceremonii: niezwykle osobistej, podniosłej a przy tym kameralnej i bardzo "naszej".

17 komentarzy:

  1. Jestem tego samego zdania , u mnie również było 30 - 40 osób , ale tych najważniejszych :)

    OdpowiedzUsuń
  2. My też mamy 4 rocznicę w tym roku :) Wam życzę kolejnych szczęśliwych lat!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zmiany muszą być dobre, już wystarczająco nerwów straciłaś, teraz już będzie tylko lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne zdjęcie :) życzę Wam wielu lat w miłości.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkiego naj!!!! My mamy rocznicę za miesiąć i też było mało osób. Wtedy jest najfajniej :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Niezwykłym szczęściem jest znaleźć partnera na całe życie, z którym nic nie jest straszne a radości jest dwa razy więcej. Życzę Wam kolejnych wspólnie spędzonych lat, zrozumienia, wsparcia, szczęścia i spełniania wspólnych marzeń. :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękna rocznica. U mnie 13 lipca minie 2 lata :)

    OdpowiedzUsuń
  8. gratulacje! :-) wszystkiego dobrego na dalszej drodze życia!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Wszystkiego dobrego!!!!! Jak najpiękniejszych wspólnych lat wypełnionych miłością :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Skrzypce + Ave Maria = ciary i gęsia skórka :-) To musiało być piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  11. cudnie, że sama wszystko zaplanowałaś i ślub był wyjątkowy :) ja też wolałabym małą kameralną uroczystość, a nie wielkie weselicho na 100 osób. Kochana, życzę Wam wszystkiego najlepszego z okazji tej rocznicy i mam nadzieję, że kolejna lata będą trochę spokojniejsze od poprzednich :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wszystkiego wspaniałego z okazji rocznicy :-)))

    OdpowiedzUsuń
  13. Musiało być pięknie! Życzę Wam kolejnych wspaniałych lat :*

    OdpowiedzUsuń
  14. U Nas było jeszcze mniej :) Ślub był jak najbardziej NASZ :)
    Życzę Wam długich, szczęśliwych lat spędzonych wspólnie :) Niech Wasza miłości kwitnie z roku na rok coraz bardziej :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Czas tak szybko płynie. Nam niedługo minie dopiero 2 lata.... ale te dwa lata minęły jak dwa miesiące :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nam w tym roku "stuknie" 9 lat i akurat też kilka dni temu o tym pisałam :). U nas na weselu było 40 osób i mam podobne zdanie co do dużych wesel, co ty. Ae Maria grała nam organista a za to my sami śpiewaliśmy do mikrofonu podczas mszy, czym ksiądz zaskoczył nawet nas samych :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przed chwileczka właśnie czytałam ten post, o którym wspominasz :)

      Usuń

A Ty, co sądzisz na ten temat?

Zdjęcia są własnością prywatną. Wszelkie wykorzystywanie ich, bez uprzedniej zgody, zabronione. Obsługiwane przez usługę Blogger.