Minął nam rok... Niezwykły rok

Szóstego czerwca opublikowałam pierwszy post. Krótki, nieporadny, wycofany, opatrzony nie do końca wydarzonymi zdjęciami zrobionymi moim telefonem. Przeglądając mojego bloga, zauważyłam wyraźne  postępy. Postępy daje się już zauważyć przy pierwszych postach, które robią się coraz dłuższe, osobiste, a zdjęcia coraz lepsze, pomimo że na samym początku robiłam je telefonem.
Zaangażowałam się. Bardzo mocno i poważnie. Blog stał się częścią mnie, a ja częścią mojego bloga. Choć pokazuję tylko wycinek mojej rzeczywistości, fragmenty naszego życia, to jest on do granic szczery i prawdziwy, jest mną. Nie lukruję, nie wybarwiam ani nie koloryzuję, nie oszukuję, nie przemilczam. Piszę jak jest i jak czuję, nie udaję kogoś, kim nie jestem. Choć na żywo pewnie wydaję się inna niż wyobrażacie sobie mnie przez pryzmat bloga, to oddaję moją rękę za to że wszystko co tu jest- płynie z mojego serca, z mojej głowy.
Nie ukrywam, że zależy mi na rozwoju bloga, na tym żebyście czytali mnie chętniej i liczniej- wszystko dlatego, że pokochałam to miejsce. Moje miejsce w sieci, gdzie oddaję część mnie, gdzie dzielę się tym co lubię, potrafię, wiem.
Blog nakłania do wielu refleksji, nie ma miesiąca, w którym nie zastanawiam się "czy jest sens?", "czy dobrze robię?". Potem jednak zaglądam do blogów moich koleżanek "po fachu" i utwierdzam się w przekonaniu, że to co robię jest dobre, bo jest szczere.
Blog rozwinął we mnie pasję- pasję fotografowania, sprawił też, że jeszcze mocniej rozwijam resztę moich zainteresowań jak choćby pisanie, zdrowie, rękodzieło. Blog stał się moim remedium na samotność, na utratę pewności siebie spowodowanej trudnościami ze znalezieniem pracy, stał się miejscem gdzie się realizuję.
Rok. Rok, w którym moje życie przewróciło się do góry nogami. Towarzyszyliście mi w rozgoryczeniu spowodowanym mieszkaniem w obcym miejscu, gdzie nie mogłam się zaaklimatyzować (to pojawiło się już w pierwszy postach... sama byłam zszokowana, że tak szybko się otworzyłam), byliście świadkami wielkiej zmiany związanej z przeprowadzką do wielkiego miasta. We wrześniu 2014 roku Melcia stała się przedszkolakiem, na początku 2015 roku podjęłam się organizacji sporego wydarzenia jakim jest Blogowe Love. Mnóstwo zmian, przedsięwzięć, a wszystko stało się w pierwszym roku mojego blogowania.
To był niezwykły rok- pierwszy rok mojego blogowania.

Podsumowanie:
Najchętniej czytane posty macie po prawej stronie na pasku, dlatego ja przedstawię Wam pięć moich ulubionych wpisów, które napisałam w ciągu roku mojego blogowania. Są to posty w jakiś sposób mi bliskie lub z których jestem naprawdę dumna. Będzie mi bardzo miło jeśli razem ze mną zatoczycie historię mojego blogowania i wrócicie do niektórych z moich pierwszych postów lub do tych, które polecam Wam poniżej.

1. Ten, kto ciągle chce więcej- to bardzo osobisty post, odzwierciedla mój obecny pogląd na innych. Kiedyś chciałam za wiele "na siłę", chciałam żeby wszyscy mnie lubili, bałam się krytyki i byłam ciągle nieszczęśliwa, bo komuś nie spodobało się jak mówię, co mówię czy jak wyglądam. Na tą chwilę unikam wszystkich, których wkurzam :P i uważam, że to jedyne, słuszne podejście, żeby niepotrzebnie nie przeżywać stresu.
2. Odporność przedszkolaka- lubię ten post, bo wiem, że jest wartościowy i pomocny nie tylko dla mam, ale dla każdego, kto w naturalny sposób chce zwiększyć odporność i pozostać zdrowy. Jest to jeden z popularniejszych postów na moim blogu.
3. Słodka rywalizacja- dla mnie dość znaczący post, bo nieustannie dotyka mnie pośrednio lub bezpośrednio zjawisko przeze mnie scharakteryzowane. Widzę je na ulicy, słyszę, obserwuję i czasem niestety doświadczam sama. Przykre, ale żeby je zmienić, musimy wszystkie się postarać.
4. Seks po dzieciach- ten post musiał się znaleźć w tym zestawieniu. W końcu nic nie sprzedaje się tak dobrze jak seks :P
5. Kukurydzianki- to jeden z najważniejszych dla mnie postów. Napisany specjalnie dla kogoś bardzo, bardzo ważnego.



Dziękuję, że z nami jesteście! Mamy nadzieję, że jeszcze wiele lat przed nami drodzy czytelnicy.

13 komentarzy:

  1. W takim razie życzę kolejnych lat, coraz to lepszego blogowania i jak najwięcej sukcesów :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. To w takim razie życzę kolejnych lat blogowania :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Najlepszego na roczek i czekamy z niecierpliwością na kolejne wpisy, w kolejnych roczkach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem wręcz przekonana, że to dopiero początek Twojego blogowania. Miło patrzeć jak się rozwijasz, jak spełniasz swoje marzenia i stajesz się coraz bardziej szczęśliwa. Jeszcze raz życzę Ci spełniania się w blogosferze i wielu życzliwych ludzi, których jeszcze spotkasz na swojej drodze. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. wszystkiego dobrego na kolejne lata :) jak najwięcej czytelników!!!! zadowolenia i spełniania siebie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolejnych owocnych lat w sieci życzę :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję wytrwałości :) i oczywiście życzę weny na kolejne wpisy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię czytać Twoje wpisy ! Po zmianach chętniej do Ciebie wracam. Wszystko co piszesz ma odniesienie w teraźniejszości, w szarym codziennym życiu... najpiękniejsze jest to, że walczysz o każdy dzień,o lepszą przyszłość, o piękniejsze jutro.
    Trzymaj tak dalej!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Czego powinnam Ci życzyć? Kolejnych lat blogowania i ręki do pisania, a nawet dwóch :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratulacje i oby tak dalej, wielu sukcesów i przede wszystkim radości z blogowania :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam nadzieję, że za rok też dojdę do takich wniosków i napiszę taki post :) I życzę Ci, abyś prowadziła bloga jeszcze przez wiele, wiele lat. Bo blog przede wszystkim rozwija i dodaje pewności siebie :) I to jest moim zdaniem, największa zaleta blogowania, z której nie zdawałam sobie wcześniej sprawy.

    OdpowiedzUsuń
  12. Moim zdaniem bardzo ładnie piszesz i masz tzw.lekkie pióro. Przyjemnie się Ciebie czyta i.. chce się więcej!;)
    Gratuluję i życzę powodzenia!!!

    OdpowiedzUsuń

A Ty, co sądzisz na ten temat?

Zdjęcia są własnością prywatną. Wszelkie wykorzystywanie ich, bez uprzedniej zgody, zabronione. Obsługiwane przez usługę Blogger.