Sposoby na niechciane włoski czyli (nie)skuteczna depilacja

poniedziałek, czerwca 29, 2015
Nadeszło lato czyli pora odsłaniania dużych połaci ciała ;). Nieważne czy zbędne kilogramy spędzają Ci sen z powiek czy też nie, lato to taka pora, że prędzej czy później wystawisz łydkę a może nawet wbijesz się w bikini.
Prócz diet, ćwiczeń i gubienia kilogramów jest jeszcze jeden istotny temat, który będzie dotyczył latem każdej z nas. Depilacja. Ciemnie czy jasne, meszek czy gęstsze- i tak pragniemy być gładkie, niczym pupcia niemowlaka, a w niektórych przypadkach (a może miejscach :P) dosłownie pragniemy się cofnąć w czasie, jeszcze w wiek przed dojrzewaniem :P.  Obojętne czy temat depilacji interesuje nas ze względów higienicznych czy estetycznych, w jakiejś mierze dotyczy on każdej z nas, a nawet coraz częściej każdego z nas. 
Jak większość, swoją przygodę zaczynałam od zwykłej golarki z żyletką. Nie była to jednak dobra decyzja. Włoski odrastały mega szybko, były niestety coraz ciemniejsze i grubsze. Kiedyś moje włosy na nogach przypominały gęsty meszek, ale po kilku latach golenia, z meszkiem miały już niewiele wspólnego... 
Kiedy miałam 18 lat udało mi się uzbierać na depilator, którym cieszę się po dziś dzień. Włoski odrastały po nim wprawdzie dużo wolniej i coraz słabsze, ale każdy w innym tempie, przy czym 20% ohydnie się wrastało. Skutkowało to tym, że co tydzień musiałam coś tam dodepilować i co chwilkę usuwać wrastające włoski za pomocą igły i pęsety (nieprzyjemna historia...). Obecnie unikam depilatora, ale nie powiem, że z niego w ogóle nie korzystam. Używam go po prostu do powierzchownej depilacji widocznej partii ud, która jednocześnie nie wymaga dokładnego golenia. 
Najgorzej jednak rzecz stała u mnie ze strefą bikini. Skóra po goleniu była strasznie podrażniona, a włoski wrastały na potęgę. Podobnie było z pachami, ale tam na szczęście obyło się bez wrastania. Depilacja miejsc intymnych u większość kobiet jest wyjątkowo męcząca i nieprzyjemna. Skóra w tamtym miejscu jest niezwykle delikatna, a owłosienie z reguły twarde i skłonne do wrastania. 
Strzałem w 10,co do depilacji strefy bikini, w moim przypadku okazał się krem do depilacji. Jest to niestety dość czasochłonna metoda w porównaniu do golenia, ale zdecydowanie krótsza i o niebo przyjemniejsza niż depilacja depilatorem. Co najważniejsze, po żadnym kremie przeze mnie użytym do tej pory (a wypróbowałam już wiele), nie byłam podrażniona i włoski nigdy nie wrastały. Dla mnie nie ma już skuteczniejszej metody jeśli chodzi o depilację okolic miejsc intymnych.
Gdzieś pomiędzy depilacją elektrycznym depilatorem a kremem, stoi depilacja woskiem. Jest to metoda na pewno dużo mniej czasochłonna niż depilator, ale nie krótsza niż krem do depilacji. Jest trochę bolesna, ale dużo mniej niż depilacja elektryczna, nawet jeśli głowica depilatora ma 40 pęset (mój tyle ma, więc pewnie są już liczniejsze w pęsety głowice), funkcję chłodzącą i Bóg wie co jeszcze to i tak niestety czuć pojedyncze wyrywanie włosków. 
Jeśli nie masz więc skłonności do wrastających włosków, ale nie chce Ci się jęczeć z depilatorem po nocach w łazience, to wosk będzie Twoim sprzymierzeńcem. Mniej bolesny (bo za jednym zamachem usuwasz więcej owłosienia), szybki, wygodny, ale uwaga!. Niestety wiele z gotowych plastrów z woskiem, które są obecnie dostępne na rynku to buble. Miałam już przyjemność "zainwestować" w plastry, które nie wyrwały ani jednego włoska, ba! nie były się w stanie nawet przylepić... Miałam szczęście testować kilka takich bubli z koleżankami, więc to nie jest tylko i wyłącznie moje zdanie. 
Depilacja w moim przypadku ogranicza się więc do kremu do depilacji i elektrycznego depilatora, tylko w przypadku pach używam zwykłej golarki z żyletką. Niedawno udało mi się poczynić pewne odkrycie i zakupić "sprzęt" do wycierania włosków, ale o nim może innym razem.
A Wy jak sobie radzicie z niechcianymi włoskami?


36 komentarzy:

  1. Uwielbiam ♡ no i sie usmiałam jak fix... ja mam tak jak ty Kochana z tym ze depilator gdzies tam w szafce sie przewala przewaznie bo nie dosc ze mnie to boli to zawsze troche trwa ...uźywam wosku i maszynki ale po tym poscie lece po krem do depilacji moze to dziwne ale jakos całkiem o tym zapomniałam a kiedys używałam i byłam bardzo zadowolona :) p.s. nooo i w bikini sie wbije napewno hahah co mi tam ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. O popatrz i u mnie ten problem. Próbowałam również depilacji elektrycznej ale za bardzo boli zostałam na zyletce standardowej. Będąc w ciąży miałam problem z goleniem nóg wiadomo duży brzuch przeszkadza. A że siostrę mam kosmetyczkę to udałam się na zabieg depilacji woskiem w gabinecie. Chyba mam niski próg bólu bo po 4 razie powiedzialam dość i wróciłam do zyletek. Niestety nie ma to tamto najpraktyczniejsza jest dla mnie właśnie ta metoda. Okolice bikini też torturuje tak samo jak nogi a na podrażnienia które pojawiają się po goleniu stosuje wodę perfumowana męską z zawartością alkoholu. Chwilę poszczypie ale za to nie mam nieladnych krostek i zaczerwienien w okolicy bikini ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie niestety ten sposób nie pomagał. Linie bikini mogę depilowac tylko kremem.

      Usuń
  3. Nie znoszę plastrów. Ostatnio dostałam takiego uczulenia od Veet, że szkoda gadać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie najlepiej sprawdza się krem, plastry mnie nigdy nie uczulily (nawet te buble), ale krem jest najdelikatniejszy dla mnie póki co. No i włosy odrastaja miękkie i wolniej.

      Usuń
  4. Ja korzystam ze standardu. Maszynka w dłoń i do dzieła ;) mam też maszynkę elektryczna i używam jej tylko do ud, bo z grubszymi włoskimi sobie nie radzi.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jako nastolatka zaczęłam swoją przygodę z goleniem przy pomocy zwykłej maszynki, którą czasami podbierałam tacie ;-) , który potem kupił mi depilator. A tego sprzętu używałam niestety rzadko, bo golenie bolało mnie niemiłosiernie, więc wróciłam do maszynek. Ale od jakiegoś już czasu zapałałam miłością do kremów do depilacji. Raz, że bezboleśnie, a dwa, to nie muszę tego robić co drugi czy trzeci dzień. Do wosku się jeszcze nie przekonałam, za to kilka dni temu byłam na laserze, co by usunąć włosy spod pach. Wiem, że byłby to zabieg skuteczny stosując go przynajmniej 4-5 razy, ale najzwyczajniej w świecie nie stać mnie na to. Ten pierwszy raz miałam okazję wygrać w konkursie na facebooku ;-) Przynajmniej wiem, z czym to się je ;-)

    Pozdrawiam.
    Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nawet laser nie daje gwarancji, a moje włosy pod pachami zostały uznane na za jasne, żeby laser w ogóle mógł coś z nimi zrobić. Ciekawe jak sprawdziłby się taki domowy, bo ta opcja kusi. Gdybym miała większy portfel to chyba wypróbowałabym. Wychodzi dużo taniej i masz go cały czas od ręką.

      Usuń
  6. Ja do bikini stosuję wyłącznie kremy. Myślałam, że znów mnie czymś zaskoczysz i oświecisz a tu zonk. Oznacza to tylko tyle, że nie jest ze mną aż tak źle. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A sprzęt do ścierania włosków znasz? ;) jasne, że nie ma z Tobą źle! Ani trochę! Każdy z nas zna się na czym innym, dlatego tak fajnie jest poznawać nowe osoby/blogi i odkrywać pewne rzeczy :). Ja kiedyś próbowałam robić domową pastę cukrową, aje po trzech razach odpuscilam bo nigdy mi nie wyszła :(

      Usuń
    2. Czytałam o tych wynalazkach, ale ponoć się nie sprawdzają. Sama nigdy nie próbowałam. Ja i robiłam i kupowałam pastę cukrową ale to zdecydowanie nie dla mnie.

      Usuń
    3. Ja mam i dla mnie jest ok, długo się ściera :P, ale włoski bardzo powoli odrastaja. Jednak sprawdza się to rzeczywiście jedynie na miękkim owłosieniu (ręce, uda).

      Usuń
  7. Muszę się jakoś ogarnąć, bo dotychczas tylko maszynka, a od tego sezonu po każdej depilacji zaczerwienienia i bardzo suchą skóra :/.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja używam depilatora ale tylko do nóg.Nie jestem w stanie sobie wyobrazić golenia strefy bikini depilatorem chyba bym zawyła się na śmierć, więc i tu i pod paszkami maszynka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raz spróbowałam i myślałam, że umrę, ale u mnie depilator tylko w kwestii ud się sprawdza. Paszki żyleta:P, a bikini krem i łydy z reguły też krem.

      Usuń
  9. Mam uraz do depilatora więc najczęściej wosk albo zwykła żyletka. Na większość kremów do depilacji mam niestety uczulenie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś Ty! U mnie zupełnie na odwrót, po żyletce dramat, a po kremie elegancko.

      Usuń
  10. Ja jadę maszynką :) Kiedyś próbowałam użyć kremu do depilacji siedziałam z nim 2 godziny i nic :)

    OdpowiedzUsuń
  11. A które plastry z woskiem uważasz za buble? Ja na razie korzystam z tych od Isany, ale to różnie bywa, raz wyrwie super a raz nie, natomiast te z Veet było jeszcze gorsze:(
    Dawniej używałam maszynki, ale moj włoski są już w tak tragicznym stanie, że musiałabym się golić chyba dziennie i dlatego przestawiłam się na plastry, choć nie lubię tego bólu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zerkne do Rossmanna bo nie pamiętam nazwy, to było takie opakowanie w brązie, z naga babeczka (ale takie zdjęcie ze smakiem, bo ona siedzi tak że nic nie widać).

      Usuń
  12. Ja używam głównie maszynki, krem może parę razy mi się zdarzyło użyć, ale jakoś chyba przez to że długo musiałam czekać, to się zniechęciłam, bo ja mam zawsze mało czasu na siedzenie w łazience za zamkniętymi drzwiami, młodzi się dobijają i muszę wychodzić, ale teraz się uspokoili trochę to może spróbuję ponownie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym używała dalej żyletki musiałabym się golić co rano a i tak nigdy nie byłam całkiem gładka- jak przy kremie czy depilatorze, zawsze coś koliło ... :P gdy używam kremu do łydek to zawsze chodzę normalnie po domu i coś robię ;)

      Usuń
  13. Jeśli o mnie chodzi, to raczej nigdy nie odważę się sięgnąć po wosk. To jest rozwiązanie dla twardzielek;). Najczęściej sięgam z lenistwa po zwykłą golarkę, a czasem po krem depilacyjny.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja się męczę zwykłą golarką i mam jej serdecznie dosyć! Powiem Ci, że jutro idę po krem i zobaczymy, a nóż odkryję swoje nowe KWC :P.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja kremy i maszyna, ale i tak mnie wszystko strasznie podrażnia. Nie moge znaleźć idealnego rozwiązania dla siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, to rzeczywiście problem... Wiem, że jak od razu po goleniu posmaruje się kremem to niedobrze, bo może wywołać podrażnienie, ale nie wiem czy to dobry trop. A może spróbujesz tak jak Karo z tą męską wodą po goleniu? Może akurat...

      Usuń
  16. Ja nie cierpię depilacji :( Zwłaszcza okolic bikini... Cokolwiek bym nie robiła i tak będę miała podrażnioną i zaczerwieniona skórę. Chętnie dowiem się co to takiego ten sprzęt do wycierania włosków.
    Czekam niecierpliwie na recenzję.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja jednak zostaje przy maszynce mimo, że muszę dopilnować się co kilka dni. Ale jest bezboleśnie i skutecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybym musiała golić się co kilka dni też bym została przy maszynce, niestety u mnie to tak nie wyglądało :)

      Usuń
  18. świetnie napisany tekst jak zawsze! Oj i ja mam za sobą długą historię z depilacją... planuje również dodać post na ten temat ;-) obecnie używam żyletki, pianki i kremu...

    OdpowiedzUsuń
  19. Próbowałam różnych metod i powróciłam do torturowania się maszynką. Często w pośpiechu, wyglądam później jakby mnie dopadł dziki kot, jednak dla mnie ta metoda jest najbardziej optymalna i zabiera najmniej czasu, choć i tak co wieczór zajmuje łazienkę na godzinę ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Próbowałam wielu metod...alergikiem jestem więc kremy odpadają, depilator...leży gdzieś w szafie...maszynka moja koleżanka :D

    OdpowiedzUsuń
  21. U mnie najlepiej zdaje sprawę depilator panasonica. używam go pod prysznicem i uwierzcie ze to faktycznie baaaardzo osłabia ból. A włoski odrastają dopiero po 3 tygodniach czasem miesiącu - wiec ta metodę mogę nazwać skuteczną :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja też mam Panasonic, ale wolę metodę IPL - dla mnie to cudowne rozwiązanie, bo depilacja jest bezbolesna i starcza na dłużej, niż ta klasyczna.

    OdpowiedzUsuń

A Ty, co sądzisz na ten temat?

Zdjęcia są własnością prywatną. Wszelkie wykorzystywanie ich, bez uprzedniej zgody, zabronione. Obsługiwane przez usługę Blogger.