6/26/2015

Urocze Nin czyli maleńki cud na wysepce

      Nin znajdujące się kilometr od Zatonu, to miasto ukryte na wysepce połączonej ze światem dwoma mostami. Na nogach Nin okrążysz w 10 minut, ale przez te 10 minut nie poczujesz upływu czasu, zregenerujesz siły, zapomnisz o smutku i problemach.
       Nin to miasteczko, w którym opuszczone gaje oliwne rozpościerają się pomiędzy starymi murami z kamienia, to miasteczko gdzie czuć włoski klimat a przy brzegu dryfują łódki i łódeczki, których jest tu chyba tyle, co mieszkańców.
     Niezwykłe, czarujące Nin, które zachwyciło nas do granic, nęciło swoim niepowtarzalnym klimatem, zapraszało niemal na stałe. Opuszczone ogrody z sypiącymi się domami wystawione na sprzedaż, mamiły mnie i niemal wpędziły w szaleństwo. Gdybym miała trochę gotówki nie zastanawiałabym się ani sekundy... Tam mogłabym zamieszkać...
Nie ma słów, które opiszą tą mikro wysepkę. Są za to zdjęcia...
        Gdybym znów wybierała się na Chorwację bezsprzecznie zrezygnowałabym z kurortu w Zatonie. Tam było jak w każdym innym miejscu. Zaton równie dobrze mógłby znajdować się w Polsce jak i nad Morzem Czarnym- nie sposób poczuć różnicy, bo to taki wakacyjny kurort, gdzie basen jest na wyciągnięcie ręki, a zabawy organizowane są dla wczasowiczów od rana do wieczora. W południe aqua-aerobik dla gości, drażniąca muzyka sączy się niemal na całą plażę, w międzyczasie zabawy dla dzieci, które spokojnie można zostawić opiekunkom na cały dzień, jeśli mają minimum 4 lata (choć w życiu bym nie ryzykowała, bo wyraźnie faworyzowane były niemieckie dzieci, dzieci słowiańskie były traktowane nie do końca dobrze- żeby nie powiedzieć źle...). Plażing, smażing, lenistwo i brak poczucia, gdzie naprawdę się jest. Chorwacja? Czarnogóra? Polska? Włochy? Jeśli ktoś nie zdecyduje się na plażowanie bezpośrednio nad morzem jest szansa, że nigdy się nie domyśli jaki kraj odwiedził...
Co innego Nin. Fantastyczne, klimatyczne Nin, ze swoim niepowtarzalnym charakterem, pełne uroku, dalekie od wielkomiejskiego szumu, a jednocześnie pełne kameralnych knajpek, restauracyjek, sklepów z pamiątkami. Idealne miejsce na prawdziwy wypoczynek...























20 komentarzy:

madziulllaaaa pisze...

Przepiękne widoki! A Ty jaka opalona :) Zazdroszczę takiego wyjazdu. My śmigamy nad nasze polskie morze i mam nadzieję, że choć trochę pogody nam się uda załapać. W przeciwnym wypadku na spotkaniu Blogowe love chyba będę jedynym takim bladziokiem jakbym słońca na oczy nie widziała ;)

Matki Polki Fanaberie pisze...

Magda ja będę bledsza bo ja nienawidzę się opalać :)

Matki Polki Fanaberie pisze...

Piękne miejsce. Szczególnie te urokliwe uliczki :)

Iza Damsé pisze...

Znów cudne zdjęcia :) Zazdroszczę Wam tego wyjazdu, piękne miejsca. Koniecznie muszę się tam kiedyś wybrać :)

Łukasz pisze...

Nastrojowe zdjęcia.

Z filiżanką kawy pisze...

Spokojnie, ja już się zdzieram ;)

Matko Zabawko pisze...

Muszę zapamiętać nazwę!
W takim kościółku marzy mi się sakramentalne 'TAK' :)

Katarzyna Balbierz - MaaMaa BaalBinkaa pisze...

Widać, że bawiłaś się znakomicie. Zachody słońca muszą tam być bajecznie piękne!

Ewiczka pisze...

Cudne widoki...uwielbiam takie urokliwe miejsca. Co do wczasów to ludzie różne mają upodobania - jedni lubią all inclusive przy basenie, inni kempingi. Osobiście jeśli jadę nad morze to muszę to może widzieć, choć i basen bywa przydatny dla dzieci (aby oswoić się z wodą). Celowo jednak wybieramy wczasy poza sezonem - jasne trochę dla oszczędności, ale też by uniknąc dzikich tłumów.

stylpasja by Magda pisze...

śliczna sukieneczka! Zdjęcia piękne!

AnieLove Blog pisze...

Piękne miejsca!!!

Szczypta o Mnie pisze...

Ślicznie, a co do zwiedzania często jest tak ludzie wyjeżdżają do Egiptu, czy gdzie tam jeszcze indziej i nie widzą w tym Egipcie nic prócz plaży i basenu masakra :? ale byli w Egipcie

Matka Antyterrorystka pisze...

Pięknie:) Ale bym sobie pozwiedzała :)

Z filiżanką kawy pisze...

Myślę dokładnie tak samo!!! To mnie mega śmieszy. Jeszcze koniecznie muszą się do tego zjarać, żeby było że byli gdzieś w ciepłym kraju. Dramat.

Małgorzata B. pisze...

Przepiękne zdjęcia. Sami wybieramy się w tym roku do Chorwacji i zamierzamy nieco pozwiedzać. Mam nadzieję, że półwysep Istria będzie równie czarujący. Pozdrawiam serdecznie.

Aneta Miśkowiec pisze...

Fajny opis, śliczne zdjęcia... Aż żal ze w tym roku nie będę mieć wakacji ;]

Olborska pisze...

Piękne zdjęcia! :) Właśnie planujemy wakacje, może Nin...? :)

Hanna Kuo pisze...

Cudowne zdjęcia! Chciałabym kiedyś wybrać się własnie do takich małych miejscowości, wysepek. Nawet mój mąż (Tajwańczyk) uwielbia Chorwację. A dzięki Twojemu postowi na pewno wezmę Nin pod uwagę! Dziękuję i pozdraiwam, Hania Kuo

LIFE STYLERKA pisze...

Tez lubię takie klimatyczne miasteczka, które oddają charakter danego kraju. Przecudne zdjęcia i świetne wakacje:).

daywithcoffe pisze...

Ale ślicznie wygląda to miasto- niepowtarzalny klimat widoczny na zdjęciach. Super!

Prześlij komentarz

A Ty, co sądzisz na ten temat?

Copyright © 2014 Z filiżanką kawy , Blogger