Czego Ci kobieto nie wolno w miejscu publicznym?

Nie o karmieniu dziś będzie, o nie! Zresztą, co mnie do karmienia, jak ja nie karmiąca tylko głodząca? Dziś o miejscach publicznych i co nam w nich wolno, a czego nie wolno.

Post powstała w ramach wyzwania #blogujezowsiankaikawa

1. Nie wolno Ci kobieto pokazywać się publicznie bez makijażu.



2. Nie wolno Ci publicznie świecić majtasami, Jak ładne one by nie były.


3. Nie wolno Ci kobieto pokazywać publicznie, że czegoś nie potrafisz. Jeśli jeszcze czegoś nie próbowałaś, to nie próbuj publicznie, lepiej w domowym zaciszu, by potem zaskoczyć perfekcją.


4. Nie pokazuj latem publicznie ciała jeśli nie schudłaś. Koniecznie odchudzaj się, non stop.



5. Zachowuj się przyzwoicie. Chyba wiesz jak wiele rzeczy Ci nie przystoi...





Trudny Twój żywot, kobieto... ;)

Melania:
kapelusz- H&M
sukienka- Next (sh)
buciki- Wojtyłko (po Marysi, tak, nosimy używane buty!)

47 komentarzy:

  1. Bardzo fajnie to pokazałaś :) Ja bym dodała jeszcze kilka punkcików ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na studiach chodziłam na fakultety feministyczne, gdybym miała pisać ten post ze 100% zaangażowaniem to napisałabym książkę ;). A chciałam lekko, zwiewnie i dla żartu, dlatego tak malutko punkcików, ale zgadzam się, można dodać jeszcze wieeele ;)

      Usuń
  2. hahaha świetny opis, a zdjęcia cudne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudowna ta sukienka!!!!! Genialnie dobrane opisy do zdjeć, a może było odwrotnie? ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przejrzałaś mnie, dokładnie tak było: zdjęcia, a potem opisy :P

      Usuń
  4. Świetnie napisane. Zdjęcia suuuper cudna dziewczynka

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie ujęty temat :)
    A Melcia jest cudna!
    I zdradź proszę jakie ciasteczka je Melcia? Wyglądają smakowicie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To akurat falafelki- kotleciki z ciecierzycy, zaręczam że tak samo pyszne jak ciastka :).

      Usuń
    2. Przepissssss poproszę :)

      Usuń
  6. oj trudne to kobiece życie haha :) śliczne zdjęcia! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiedzi
    1. Szczypto kochana, zapomniałam Ci odpowiedzieć, ale Łódź mnie pochłonęła i oczarowała. Piotrkowska tętni życiem, tu jest cudownie! Mam nadzieję, że jak w moim życiu trochę się uspokoi to znów się widzimy :)

      Usuń
  8. Zdjęcia przepiękne, oglądam trzeci raz. Komentarze fo nich - idealne ;). Wyczytałam w komentarzach o kotlecikach - podzielisz się przepisem? ;)). - chyba, że przeoczylam wcześniej ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te akurat kupione gotowe na Piotrkowskiej :)

      Usuń
  9. Haha! poproszę, więcej takiej dawki dobrego humoru :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo fajny post, niby puszczasz oczko, ale w sumie... Bardzo dużo w tym racji, niestety.
    Do tego cudownie dobrane zdjęcia i najsłodsza modelka na świecie! :)
    TeoriaKobiety.pl

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale Ci się udał ten wpis! Bomba! Z jakiej okazji Melcia taka wymalowana?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Food Street Festival czy jak to Melania nazwała Festiwal Obiadu w Łodzi na Piotrkowskiej :), super sprawa!

      Usuń
  12. Córe masz genialną, ale dziś nie o tym :)
    Świetnie zinterpretowałaś dzisiejsze hasło :)
    A tak już do rzeczy to faktycznie my kobiety mamy przerąbane. Musimy być w każdej sytuacji idealne i nieskazitelne :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :). Niestety, my kobiety mamy pod górkę w każdej dziedzinie życia...

      Usuń
  13. Fajnie dobrane zdjęcia! :)
    my też nosimy używane butki... Nie wszystkie, ale jakieś się napewno znajdą ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dowcipny tekst z pięknymi zdjęciami. No i ta cała przewrotność ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. rewelacyjne przedstawienie!
    nie krzycz! nie biegaj! nie ciesz się tak!
    najlepiej nie bądź dzieckiem, usiądź za biurkiem i haruj 9 to 5.
    przestrzeń publiczna bywa okrutna. dobrze mieć do niej duuuży dystans... :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Fajny tekst z przymrużeniem oka. :)
    Co do butów, to jednak ja jestem w tej kwestii stanowcza. Używanym butom mówię zdecydowane nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na regularne wychodzenie zawsze ma jedną parę porządnych własnych butów, ale nie stać mnie na nowe, porządne buciki do każdej kreacji ;). Za nowe emelki czy bartki dajemy prawie 150 złoty, a w roku potrzeba około czterech regularnych par. I taki mamy system. Na codzień nowe, porządne buciki a na pojedyncze wyjścia dopuszczam używane. Tym bardziej jak dobrej firmy. Kupuję też buty gorszej jakości jak h&m czy pepco, ale prawdę powiedziawszy nie do końca pojmuję co jest złego w używanych butach. Kiedyś tylko takie się nosiło, a starsze pokolenie ma o niebo lepsza postawę...

      Usuń
    2. Oli w ciągu roku ma trzy lub cztery rodzaje obuwia i to w pełni wystarczy. Kupujemy dość uniwersalne modele żeby do wszystkiego pasowały. Może gdybym miała córeczkę to wyglądałoby to inaczej. Buty z h&m trafiają się całkiem dobre, my mamy trampki kupione w promocji za 30 zł i jestem z nich zadowolona. W Pepco kupowałam tylko buty z miękką podeszwą jak Oli był mały, są tragicznej jakości. Ja nigdy nie chodziłam w używanych butach. Widzę jak wyglądają zarówno moje buty jak i Olusia po jakimś czasie używania i nie uważam aby nadawały się jeszcze dla kgpś. Poza tym but dostosowuje się do określonej stopy i noszenie butów po kimś może deform

      Usuń
    3. Może deformować stopę. Nie twierdzę, że to jest coś karygodnego, niech każdy robi jak uważa ale ja butów używanych, zresztą podobnie jak bielizny nie kupuję. (takie są skutki pisania na tel, że komentarz w dwóch kawałkach) ;)

      Usuń
    4. To my też mamy 3-4 rodzaje obuwia własnego, ale jak mówię nie stać mnie na miliony bucików, a w zasadzie miliony mi są obecnie potrzebne ;). Co do tej deformacji: nie uwierzę dopóki kilku niezależnych ortopedów mi tego nie potwierdzi i w przeciągu kilku lat nie pojedzie na wakacje ufunduwane przez koncern obuwniczy :P. Myślę też, że wiele ma do powiedzenia to ile dziecko w butach chodzi. Wasze już się nie nadają do ponownego włożenia, a nasze są jak nowe z reguły bo moja Melania porusza się na wózku lub karku męża :P. Raz zrobiłam błąd i pokusiłam na buty Lasockiego, a te już po pierwszym włożeniu wyglądały tak jakby Melania nosiła je po czwórce rodzeństwa ;)

      Usuń
    5. Aż miliony? Istne szaleństwo! ;) Prawdziwa mała księżniczka Tobie rośnie. ;) Ja wierzę, bo nawet po wkładce w bucie łatwo zauważyć czy jego właściciel ma płaskostopie czy nie. Poza tym dobry but dostosowuje się do stopy podczas tzw. rozchodzenia. O widzisz, a Oli potrafi i 5 km przedreptać na raz. :) Wuzek zabieram asekuracyjnie jak ruszamy z domu na dłuższy spacer. Lasockiego dla dzieci nie lubię, za to sama mam jedne trzewiki z tej firmy i jestem z nich bardzo zadowolona. :)

      Usuń
    6. Miliony ;), wiesz jak już robię zdjęcia, to buciki muszą pasować. Poza tym ona uwielbia buty, torebki i biżuterię... Jakbyś ją poznała to byś dopiero uwierzyła. To jest kobieta w mikro skórze :P

      Usuń
  17. Piękne zdjęcia !
    Świetnie dobrane z tekstem:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kiedyś rzeczywiście stosowałam się do tych "zakazów". Ale teraz.. chyba dorosłam i mam to w... głębokim poważaniu. Wreszcie dojrzałam do tego, żeby komentującym powiedzieć: "nie podoba Ci się - to nie patrz". I co więcej - negatywne komentarze już mnie nie ruszają! I to jest to :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Świetne fotki, a co za modelka:)! A ja tam się nie maluję na co dzień i się nie przejmuję, że zaburzam innym poczucie estetyki;). Jest mi tak o wiele wygodniej. czasem jak mam jakiś zryw i jednak zrobię sobie np kreski, to zaraz je rozmażę:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się nie maluję na co dzień, w zasadzie to od wielkiego dwonu ;)

      Usuń
  20. A ja na to: spróbujcie mnie powstrzymać! Wychodzę bez make up'u, tańczę na ulicy, kocham pokazać kawałek nogi na wysokim obcasie i objadam się czekoladą. Kto mi zabroni? Nie jestem kobietą idealną, za to idealnie pielęgnuję w sobie wewnętrzne dziecko - i dobrze mi z tym!
    Polecam wszystkim, którym bliżej do depresji, niż codziennego szczęścia.
    I pozdrawiam!
    http://faldanegra.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Też jestem pełna podziwu dla zdjęć :) Kolejny punkt: zapomnij, że jesteś kobietą, bo przecież nie masz czasu na spełnianie swoich marzeń i pragnień. Dużo dystansu wymaga od nas współczesny świat :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Nie wiem czy to się odnosi do dziecka czy do dorosłej kobiety, sądząc po tekście to drugie, sądząc po zdjęciach - pierwsze. Tak czy siak narzekający zawsze się znajdą i często będzie to narzekanie bezzasadne.

    OdpowiedzUsuń
  23. Jakie ładne zdjęcia z Piotrkowskiej! :)

    OdpowiedzUsuń
  24. świetny wpis, zabawny, napisane czego kobietom nie wolno robić a zdjęcia sugerują, że kobiety wiedząc że czegoś nie wolno to i tak na przekór konwenansom to robią

    OdpowiedzUsuń
  25. Ciekawy post :) Cieżko być kobietą :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. Facetom też jest ciężko. Nikogo nie bronie i nie usprawiedliwiam. Chociaż tak na prawdę to wszystko zależy od naszego podejścia. Ja tam się w te ramy nie wpisuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdemu jest ciężko, jeśli pominąć konwenanse w stylu malowanie (bo im starsza kobieta tym łatwiej te wszystkie powyższe granice olać- cóż, ja też zmądrzałam i ułatwiłam sobie życie ;)) i biologię w stylu menstruacja i poród, to pozostaje kwestia kultury i niestety w patriarchalnej Polsce kobietom jest ciężej. Są kraje, gdzie nawet fajniej jest być kobietą :)

      Usuń
  27. świetny post...bardzo zabawny ale i poruszający ważne kwestie...jak to my same...kobiety narzucamy na siebie jarzmo bycia idealną we wszystkim...

    OdpowiedzUsuń
  28. O punkcie pierwszym nie wiedzialam i czesto go nie przestrzegam - taka ze mnie nonkonformistka. :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Ależ cudna ta Twoja modnisia!

    OdpowiedzUsuń
  30. piękne zdjęcia, śliczna córeczka :) Co do tematu postu- prawda,kobiecie wielu rzeczy nie wypada. Jedak ja powoli się uczę, że przede wszystkim kobiecie wypada być sobą :D Przełamałam się i nawet karmię w miejscach publicznych. Pozdrowienia kobietki :*

    OdpowiedzUsuń

A Ty, co sądzisz na ten temat?

Zdjęcia są własnością prywatną. Wszelkie wykorzystywanie ich, bez uprzedniej zgody, zabronione. Obsługiwane przez usługę Blogger.