Tarta grzechu warta: błyskawiczna i banalna

Sezonowe owoce, ciepło, mało czasu i mnóstwo rozrywek oraz aktywności oznaczają, że jeśli macie ochotę na coś słodkiego to nie musi być to zlepek chemii, cukru i syropu glukozowo-fruktozowego. Tarta, którą proponuję jest w zasadzie tak banalna jak Kopiec Kreta z kartonowego opakowania i prawie tak pyszna jak łakoć z przybytku Wentzla.

Składniki na "ciasto":
opakowanie pełnoziarnistych herbatników (moje były z Biedronki)
pół kostki masła (może być i nawet margaryna, próbowałam w obu wersjach i nie czułam różnicy :P)

Wszystko blendujemy na gładko i wykładamy na spód do tarty, wkładamy do lodówki na czas przygotowania masy.

Krem budyniowy:
Wersja hard to nasz własny budyń z żółtek i mąki ziemniaczanej, ja przyznaję się jednak do waniliowego gotowca, który reprezentuje zdjęcie. Jak przygotowujemy krem? Dwa opakowania budyniu gotujemy na litrze mleka (lub prawdziwy budyń) i pozostawiamy do wystudzenia. Ja do mojego budyniu dodałam także całą laskę wanilii. Gdy budyń jest już zimny, około 100 gram margaryny ucieramy z 60-70 gramami cukru na puszystą masę, a następnie stopniowo dodajemy do masy po łyżce budyniu, uważając żeby masa się nie zważyła. Uwaga! Zważona masa smakuje tak samo dobrze jak niezważona. Zaręczam ;). Jak ucieramy? Najlepiej pałką w makutrze, ale ja zleciłam to zadanie robotowi kuchennemu. No co? Miało być banalnie, prawda?

Gdy krem jest gotowy wylewamy go na spód, na niego wysypujemy owoce jakie tylko nam się zamarzą (najlepsza tarta jest z truskawkami, malinami i/lub jagodami) i chłodzimy minimum 5 godzin.

Ja swoje ciasto przygotowuję migusiem, najdłuższym procesem jest oczekiwania aż litr budyniu wystygnie. Co na temat mojego "wypieku" sądzą domownicy? Cóż... znika w ciągu jednego dnia więc chyba smaczna z niej bestia. Tylko owoce trzeba wybierać skrupulatnie jeśli chodzi o Melanię ;).

Smacznego kochani! Ja znikam, bo w Łodzi dziś Food Street Festival!




14 komentarzy:

  1. Ale smacznie wygląda, wow! <3
    Pozdrawiam serdecznie, Mój blog/ KLIK :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Wykorzystam Twój sposób na szybki spód do ciasta. Nie wpadłabym na to :) ja zaraz zrobię ciasto jogurtowe. Też szybkie i banalne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda smakowicie, chyba wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja robię zazwyczaj "standardowe" pieczone. ;)
    Muszę kiedyś spróbować tej wersji. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. uwielbiam tarty pod każdą postacią, proste, expresowe i pyszne

    OdpowiedzUsuń
  6. Super :) koniecznie muszę zrobić

    OdpowiedzUsuń
  7. ale mam ochotę :)
    alexanderkowo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. O mamo, jak to pysznie wygląda! Rewelacja! Przyznam się, że jeszcze nigdy nie piekłam żadnej tarty i chyba muszę zacząć od zakupu blaszki ;))

    OdpowiedzUsuń
  9. Pychotka. A jak street fod festiwal Ci się podobał?

    OdpowiedzUsuń
  10. Mmm musi być pyszne :) I jakie łatwe do zrobienia, fajnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakie to jest pyszne <3
    Smaku mi narobiłaś :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mmm... Jadłabym. Trzeba zrobić.

    OdpowiedzUsuń

A Ty, co sądzisz na ten temat?

Zdjęcia są własnością prywatną. Wszelkie wykorzystywanie ich, bez uprzedniej zgody, zabronione. Obsługiwane przez usługę Blogger.