Mój sposób na jesień

poniedziałek, października 05, 2015
Nie będę ukrywać, że marudzenie ludzi na letnie upały doprowadza mnie do szewskiej pasji i zawsze żal mi odchodzących, letnich dni. Tym bardziej, że lato mamy króciutkie i rzadko kiedy upały trwają bite dwa miesiące wakacji (po prawdzie: każde narzekanie na pogodę trochę mnie irytuje, bo każda aura ma w sobie coś magicznego i każda mija bezpowrotnie). Niemniej jednak kocham jesień, a dlaczego i za co wspominałam tutaj. Pisałam między innymi o ważnych datach, na które czekamy całą rodziną, o grzanym winie, darach ziemi czyli dyni, jarmużu, śliwkach, jabłkach itd, a jak jesteście ciekawi za co jeszcze kocham tą przepiękną porę roku to zapraszam na tamten wspominany wpis.

Mój sposób na jesień?

Jest bardzo prosty: zmysły.

Otwórz oczy: czy jest wdzięczniejsza pora roku niż jesień? Ciepłe słońce wiszące nisko nad horyzontem lub szary deszcz spływający strugami po ulicach, kiedy Ty popijasz gorącą herbatę i wertujesz ulubione czasopisma. Czerwona jarzębina, błyszczące kasztany, złote liście, wysuszone trawy. Góry, pola, lasy okrywają się stubarwnymi nakryciami, niebo o każdej porze dnia nabiera innych barw: czasem straszy głębokim granatem, smuci stalową szarością lub rozwesela czystym błękitem. Jednego dnia budzi Cię złotawe, jesienne słońce i wyciąga na spacer do lasu, na grzyby albo piknik w parku, innym razem za oknem ulewa, ulica straszy gołymi konarami i bladymi, smutnymi twarzami spieszących się do pracy. Jesień to niezwykła inspiracja dla każdego artysty: pisarza, malarza, projektanta itd.

Zacznij słuchać: szelest liści zupełnie inaczej brzmi w parku, na asfalcie czy w lesie. To bardzo kojący i relaksujący dźwięk, Wiatr to kolejny dźwięk jesieni, którego odgłos potęgują uciekające drzewom liście. Innym relaksującym dźwiękiem jest oczywiście szum deszczu czy melodia wygrywana przez krople uderzające o parapet, okiennice, okna... Czy jest ktoś, kto nie lubi być utulonym do snu przez te wszystkie melodie natury?

Smakuj: dla mnie, pasjonatki kuchni, jesień to obok lata pora niezwykle obfitująca w aromatyczne i zdrowe produkty. Nasz ukochany i niezwykle zdrowy jarmuż, dynia z której robię desery, dania jarskie, gulasze, zupy a nawet dżemy, śliwki- znak rewelacyjnych knedli mojego męża czy wyśmienitego garusa mojej mamy (nie do powtórzenia przez jakąkolwiek inną rękę, dlatego jadąc do mamy w sezonie śliwek zawsze nieśmiało proszę: "mamo, a zrobisz mi garus?"). Jabłka, gruszki, imbir, cynamon, cukinia, papryka i wiele, wiele innych bogactw, które daje nam ziemia,a my możemy tworzyć z nich tanie i zdrowe obiady, przetwory i desery. Czy jest milszy smak niż smak grzanego wina z plastrem pomarańczy lub cytryny, kilkoma goździkami, cynamonem i łyżeczką miodu?

Dotykaj: jesień to mnogość faktur. Kto nie lubi ściskać w dłoni gładkich kasztanów czy żołędzi? Dotknij szorstkiej szyszki, przejedź dłonią po liściach, które leżą pod drzewami w parku, połóż się na mchu w lesie, przytul ogołoconą brzozę. Idź na grzyby, pójdź na targ, dotykaj, gładź, przebieraj palcami w misie pełnej żołędzi, pobudzaj zmysł dotyku i obserwuj jak relaksuje Cię bliskość natury.

Wąchaj: jesień ma przepiękny zapach. Zapach leśnych grzybów, soczystych warzyw, aromatycznych, polskich owoców, smażonych konfitur, kiszonek, szarlotki, cynamonu, imbiru. Jesień to zapach lasu, nagrzanych słońcem, uschłych liści, przemoczonych ubrań, grzanego wina z plastrem cytryny, szarlotki pełnej jabłek i cynamonu, pomarańczy z powbijanymi goździkami, miodu.

dary jesieni

Mój sposób na jesień? Pokochać ją za dostatek, obfitość barw, smaków, zapachów i faktur. Cieszyć się jej pełnią, pić grzańca w chłodne, deszczowe wieczory i układać z rodziną puzzle, chodzić na grzyby, spacerować po lesie czy parku, obrzucać się liśćmi, zbierać kasztany. Przestać narzekać i zacząć patrzeć.

dary jesieni

Wpis powstał w ramach wyzwania u Lifestylerki:

25 komentarzy:

  1. Ale pięknie napisane.. Nic dodać, nic ująć.. Jako fanka jesiennych klimatów podpisuję się pod Twoim wpisem rękami i nogami ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja lubię jesień, zwłaszcza jak jest słoneczna i nas rozpieszcza pogodą :) Spacery po lesie i grzybobranie — odpoczywam jak nigdy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dodałabym: zbieraj skarby jesieni :)
    alexanderkowo.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można podpiąć pod zmysł dotyku ;). Przy sprawdzaniu faktur- hyc co torebki :P

      Usuń
  4. Też ostatnio pisałam za co lubię jesień, bo naprawdę da się ją polubić. Tym bardziej taką jak w tym roku, jest WYJĄTKOWA! Tak jak piszesz piękna, smaczna i inspiruje do fajnych stylizacji (można kombinować sukienki z kozakami, warstwami, swetrami). PS. Też nienawidzę marudzenia na pogodę, jak ciepło to za ciepło, jak jesień to źle bo zimno...zawsze ŹLE!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Zimą za zimno, latem za gorąco, zawsze coś nie pasuje, a najwięcej na ochłodzenie narzekają Ci, co im było za gorąco i na odwrót... Ech :/

      Usuń
  5. Fantastyczne podejście do tematu. Warto czasami wyłączyć jedne zmysły, by wyostrzyły się inne. Jesień ma tyle do zaoferowania, a my zazwyczaj skupiamy się tylko na szarości, zimnie i deszczu. Aż mi się przykro zrobiło :(. Dobrze, że to dopiero początek i jest czas otworzyć się na jej bogactwo.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nic dodać, nic ująć. Dla mnie jesień jest szczególną porą roku. Lubię, gdy jest złota, ale gdy pada deszcz też jest fajnie. Można się zaszyć w domu po kocem z książką popijając gorące kakao. A zapach suchych, żółtych liści przywołuje u mnie wspomnienia z dzieciństwa.

    OdpowiedzUsuń
  7. Alez pieknie to opisalas! Zdecydowanie sie zgadzam!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mam za soba już jesienna depresję. Teraz pojawia sie coraz wiecej kolorow, wiec jest sie czym cieszyc :)

    OdpowiedzUsuń
  9. o tak! taką jesień pełną zapachów, widoków, smaków kocham :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dokładnie taką złotą, ciepłą, pachnącą, pełną fantastycznych darów jesień mogłabym mieć przez połowę roku :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jesień to inspiracja dla pisarza - oj tak!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja już Ci pisałam na FB kocham wszystkie pory roku ;) Podobają mi się Twoje pomysły na pokochanie jesieni ale nie muszę z nich korzystać. Powiem Ci, że Twoje rady można przekształcać i dopasować do każdej pory roku :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Rozmarzyłam się :-). Jak tylko wyjdę z tych chorób, to zaczynam słuchać, dotykać, wąchać, patrzeć i gotować!

    OdpowiedzUsuń
  14. Kocham jesień :) Tylko to położenie się na trawie ( Ty pisałaś o mchu w lesie) nie wchodzi w grę. Zbierałyśmy ostatnio z Młodą liście, ona oczywiscie chciała nimi rzucać. Szybko się skończyło...bo matka w kupę wlazła.

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj, też nie lubię tego marudzenia - za ciepło to źle, za zimno też źle... Ja tam wolę jak jest cieplej niż zimniej, bo generalnie zmarzlak ze mnie. Chociaż nie ukrywam, że w tym roku dość ciężko było mi w te gorące dni, gdyż bycie ciężarną w upał, to jednak nie taka fajna sprawa. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Podoba mi się opcja świadomego słuchania jesieni! W mieście jest to niemożliwe (zawsze słychać szum samochodów), ale w tym roku zadbam o to, aby wyjechać do lasu podmiejskiego i ukoić moje uszy. A przy okazji wzrok :)

    OdpowiedzUsuń
  17. bardzo fajnie podeszlas do tematu opisujac go zmyslami. Ja uwielbiam jesien, jest tak nostalgicznie, a kolory sa przepiekne. Najwieksza wena zawsze przychodzi u mnie jesienia - ma w sobie cos magicznego.
    buziaki :*:*:*

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam dokładnie takie samo podejście jak Ty :-) Zawsze niesamowicie się cieszę z każdej pory roku, nawet z zimy, kiedy trzeba drapać szyby i tak dalej. Nie ważne. Jest pięknie i magiczne. I na tym się skupiam. Zawsze. :-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Staram się, bardzo się staram pokochać jesień jest trudno, bo mnie napędza słońce :)

    OdpowiedzUsuń
  20. To ja z tego typu co narzeka ;) hihi Nie lubię jak jest zbyt gorąco, teraz jest mi za zimno także jęczę i marudzę. Jednak to prawda, że każda pora roku ma swój urok i też dostrzegam te pozytywne strony, których jest o wiele więcej niż negatywnych :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Lubię jesień aż do listopada. Ten mnie akurat zazwyczaj przygnębia pogodą, smogiem i faktem, że do wiosny trzeba jeszcze długo czekać ;-)

    OdpowiedzUsuń
  22. To krzesełko Melki!!! Najpiękniejsze!!!

    OdpowiedzUsuń

A Ty, co sądzisz na ten temat?

Zdjęcia są własnością prywatną. Wszelkie wykorzystywanie ich, bez uprzedniej zgody, zabronione. Obsługiwane przez usługę Blogger.