Mój sposób na zmarszczki czyli facefitness

piątek, października 23, 2015
     Każda kobieta chce zachować młodość jak najdłużej, jest to całkiem zrozumiałe. Wcieramy w siebie kremy i olejki, robimy pilingi, nakładamy maseczki, część z nas systematycznie odwiedza kosmetyczki. Robimy to wszystko po to, by długo cieszyć się jędrnym owalem twarzy, blaskiem skóry i znikomą ilością zmarszczek. Jest jeszcze jeden sposób, by przeciwdziałać zmarszczkom: ćwiczenia twarzy czyli facefitness
     Na twarzy znajduje się kilkadziesiąt mięśni twarzy, które pracują intensywnie gdy mówimy, uśmiechamy się, całujemy. Są one odpowiedzialne nie tylko za naszą mimikę, ale jak się okazuje, także za wygląd naszej twarzy. Ćwicząc odpowiednie partie możemy zadbać o lepsze napięcie policzków czy zmniejszyć podbródek. Ja ćwiczę od kilku tygodni i powoli zaczynam dostrzegać efekty. To jak? Zaczynamy?

Dziubek- wciągamy policzki i układamy usta tak jakbyśmy udawały rybkę. Ja staram się wytrzymać tak kilkanaście sekund, puszczam, odpoczywam chwilkę i powtarzam około 10 razy. Ćwicząc, czujemy pracę mięśni policzków. 

Całus- kolejnym ćwiczeniem policzków jest ułożenie ust tak jakbyśmy chciały dać komuś całusa. Jeśli chcecie zwiększyć intensywność, przykładamy do usta palec jakbyśmy i lekko naciskamy nim na usta. Ważne jest to, żeby stawiać ustami opór. Wytrzymujemy tak kilkanaście sekund, przerwa i 10 powtórek.

Wysuwanie szczęki- to doskonałe ćwiczenie podbródka, który zaczyna nam obwisać lub po prostu profilaktyczne, żeby trzymał się na swoim miejscu ;). Siadamy prosto i wysuwamy dolną szczękę tak żeby dolne zęby zachodziły na górne. Powtarzamy dokładnie tak jak robiłyśmy z powyższymi ćwiczeniami.

Naciskanie podbródkiem- kolejne ćwiczenie na jędrność naszego podbródka. Siadamy prosto, ręce opieramy o stolik lub wyższy blat, składamy dłonie w pięści, podkładamy je pod brodę i zaczynamy naciskać na nie brodą. Wytrzymujemy nacisk około 10 sekund, odpoczywamy i powtarzamy 10 razy.

Bezgłośne aeiou- wykonuję to ćwiczenie jako przedostanie bo świetnie rozluźnia spięte mięśnie twarzy. Bezgłośnie powtarzamy samogłoski alfabetu jednym ciągiem, przesadnie je artykułując czyli staramy się jak najszerzej otwierać buzię przy wypowiadaniu liter. Powtarzamy kilka razy.

Łapanie powietrza- rewelacyjnie rozluźnia a jednocześnie ćwiczy mięśnie wokół ust. Nabieramy powietrza nadymając mocno policzki, wytrzymujemy chwilkę a następnie wypuszczamy je powolutku ustami ułożonymi w dziubek. Powtarzamy 10 razy. 

Jest jeszcze kilka innych ćwiczeń, głównie brody i oczu, ale mam wrażenie że niektóre z nich mogą być nieskuteczne, dlatego zamiast ćwiczyć mięśnie oczu i czoła, stosuję masaż olejkiem (polecam masaż twarzy, kosmetyki szybko się wchłaniają i czuć jak wspaniale skóra się rozluźnia, ja to szczególnie odczuwam na czole). Bardzo lubię facefitness, bo mogę go uprawiać pisząc posty czy oglądając film, nie wymaga wiele czasu, wysiłku i naprawdę szybko widać efekty. Polecam Wam kobiety :).

Post bierze udział w wyzwaniu:

19 komentarzy:

  1. Nie słyszałam o takich ćwiczeniach, ale brzmi zachęcająco :) Pewnie coś w tym jest przecież na twarzy również mamy mięśnie, a wiadomo, że wyćwiczone ciało wygląda lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Super! Zabieram się do ćwiczenia :) A potem na masaż twarzy, to też daje podobno dobre rezultaty :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytając Twój wpis odruchowo wykonywałam wszystkie ćwiczenia. A na końcu sama z siebie się zaczęłam śmiać. Ale teraz czuję mięśnie całej twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  4. O czymś takim to jeszcze nie słyszałam! Wiem natomiast, że ćwiczenia twarzy pomagają osobom chorym na Parkinsona :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi tam bliżej chyba do trądziku niż do zmarszczek, ale podeślę Mamie, bo ciągle mnie męczy o nie, gdy się widzimy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ha ha :) sama miałam taki wpis zrobić :) może innym razem, sama ćwiczę mięśnie twarzy i to jest genialne, twarz się ładnie modeluje, na youtube jest masa filmików jak poprawnie wykonywać ćwiczenia :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też ćwiczę mięśnie twarzy, piątka! Czasem trochę w ciągu dnia i zawsze po wieczornym wklepaniu kremu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hej! Ale super sposób. Kiedyś widziałam o tym program, ale jakoś wypadło mi to z głowy. To faktycznie rewelacyjny sposób na zachowanie jędrności twarzy. Taki prosty i skuteczny, tylko systematyczności wymaga :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Heh ile to mięśni kobieta musi wyćwiczyć, żeby być piękną ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Z tego byłby całkiem zabawny filmik;) Chętnie zaczęłabym to ćwiczyć, alel chyba bez kogoś z batem nie dam rady zachować systematyczności

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziewczyny bardzo Wam polecam książkę nie pamiętam tytułu ale z Facefitness w tytule polskiej autorki rpomuje metode Facefitness 12 Patrycja...była kiedyc w tvn książkę kupiłam i ćwiczyłam 3 tygodnie niezbyt systematycznie bardzo fajne efekty niestety przez brak czasu nie kontynuowałam ale chcę wrócić ta babeczka wyglada naprawdę wiarygodnie może zamiast botoxów warto poćwiczyć twarz choć brzmi to trochę dziwacznie ale działa to najważniejsze no i te miny które czasem rozśmieszają mnie samą:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja stosuję masaże azjatyckie, a szczególnie masaże P. Tanaki. Są bardziej czasochłonne, ale mieszczą się w granicach mojego czasu. Polecam, bo dają szybkie efekty. Te które opisałaś wrzucę w testy, zobaczymy co z tego wyjdzie. Może zaoszczędzę jeszcze więcej czasu :D...

    OdpowiedzUsuń
  13. Kochana, dobry jest taki face fitness, przynajmniej tańszy niż face lifting;). Zaraz wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  14. Facefitness to super sprawa dla konsekwentnych i wytrwałych. Fajnie jest to, że za jego pomocą można zrobić rozgrzewkę, masaż rozluźniający, ujędrniający czy wysmuklający twarz. Mam książkę-poradnik na temat facefitness będącą zbiorem ok. 50 ćwiczeń rekomendowanych na każdą partię twarzy „Sekret młodości Facefitness” autorstwa Patrycji Kondrackiej. Polecam.
    Swego czasu przeprowadziłam na blogu też wywiad z dyplomowaną instruktorką Polskiego Towarzystwa Facefitness Darią Zawiślak. Wyjaśnia w nim przystępnie całą ideę, bo nie wszyscy dają wiarę, że Facefitness przynosi efekty.

    OdpowiedzUsuń
  15. kiedyś robiłam takie "buźki" ale jakoś zapomniałam, chyba czas wrócić do starego dobrego nawyku :D

    OdpowiedzUsuń
  16. bardziej niż ze zmarszczkami masz problem z paskudnymi syfami na polikach i piegami. opalasz się przez sitko i robisz peeling papierem ściernym?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komplement, to fakt, nie mam wielkich zmarszczek i wyglądam dosyć młodo jak na swój wiek, ale mimo wszystko lepiej zapobiegać niż leczyć, nie sądzisz? :)

      Usuń
  17. Akurat z dzióbkiem nie ma problemów, bo wiele dziewczyn stosuje go podczas robienia zdjęć. Całusy na powitanie i pożegnanie to częsty zwyczaj, a resztę ćwiczeń można sobie wkomponować w wolnym czasie :D

    OdpowiedzUsuń

A Ty, co sądzisz na ten temat?

Zdjęcia są własnością prywatną. Wszelkie wykorzystywanie ich, bez uprzedniej zgody, zabronione. Obsługiwane przez usługę Blogger.