Strategia bloga

piątek, października 09, 2015
     Zakładając bloga nie zastanawiałam się jak będzie on wyglądał za rok czy za pół roku, nie robiłam biznesplanów, nie miałam pojęcia o szablonach, domenach i nie wiedziałam czym świat blogosfery w ogóle się rządzi. Do wszystkiego dochodziłam metodą prób i błędów, metodą obserwacji a nierzadko też domyślania się. Mój blog zrodził się z głębszych potrzeb a jego pojawienie się w sieci ma emocjonalny charakter. Jestem z tego dumna, naprawdę. Cieszy mnie fakt, że to, co czytacie i na co patrzycie to wynik mojej pasji, a nie głęboko obmyślony plan z szeroko zakrojonym marketingiem.
     To normalny blog zwykłej dziewczyny, która czasem chce podzielić się fajną radą, czasem sytuacją z życia. Nic nadzwyczajnego, ale wszystko jest prawdziwe i to ma dla mnie największy sens. Mój blog to taki wentyl, miejsce gdzie na moment przestaję być tylko matką mojego dziecka i żoną mojego męża, a fakt, że ktoś czyta, co piszę, nierzadko stosuje moje rady czy chwali moje zdjęcia sprawia, że przestaję być tylko bezrobotną kurą domową i staję się także blogerką. 
     W ciągu ostatnich miesięcy mój blog ewoluował: przeszłam na własną domenę, zmieniłam szablon, udoskonaliłam zakładkę "O mnie", zyskałam mnóstwo czytelników. W tym czasie poznałam osobiście wiele blogerek, a wśród nich kilka naprawdę fantastycznych osób i jedną naprawdę wyjątkową, co potwierdziło mi, że w wirtualnym świecie można nawiązać wartościowe relacje i że większość blogerek jest w rzeczywistości dokładnie tak fajna jak na szklanym ekranie.

Osiągnięcia
     Największym osiągnięciem jest dla mnie chyba to, że znalazłam się w zestawieniu Share Week. Dlaczego? Fakt, że trzy osoby wspomniały o moim blogu jako godnym polecenia sprawił, że utwierdziłam się w przekonaniu, że jest sens w tym co robię. Wyznam, że minimum raz w tygodniu biję się z myślami czy nie rzucić tego bloga w kąt i wtedy przypominam sobie o tych dużych rzeczach, które dzięki blogowaniu mnie spotkały, by choć na moment porzucić ponure przemyślenia. 
     Kolejnym ważnym sukcesem jaki odniosłam na polu blogowanie to współorganizacja spotkania Blogowe Love, które powiodło się w 99% oraz Mamy BlogOFF-ują, które odbędzie się w grudniu tego roku. Organizacja takiego wydarzenia to spore wyzwanie, które wymaga wielu umiejętności i ogromnego nakładu pracy.
     Jako blogerka byłam zapraszana do różnego rodzaju projektów: wpisów gościnnych, współprac, zostałam współredaktorką portalu KoBBieciarnia, publikuję także dla portalu Fashionkid, dostałam propozycję płatnych współprac i dzięki temu udało mi się wreszcie dorzucić się do rodzinnego budżetu. 
     Odkrycia
     Dzięki blogowaniu odkryłam w sobie pasję fotografowania, która stała się teraz moim drugim życiem. Nie rozstaję się już z aparatem, jestem samoukiem a najlepszym sposobem na spędzanie czasu to robienie sesji zdjęciowych, obojętne czy zaplanowanych i umówionych czy całkiem spontanicznych. Każdy wolny czas poświęcam doszkalaniu i obserwowaniu zdjęć w grupach i na forach fotograficznych, fotografia otacza mnie i wypełnia, a wszystko to dzięki temu blogowi. 

Plany na przyszłość
     Mam nadzieję, że mój blog będzie się rozwijał i przyciągał coraz więcej czytelników, mam nadzieję, że ludzie dzięki mnie uwierzą, że można trzymać się z daleka od apteki, lekarzy czy dietetyka żeby czuć się wyśmienicie, pięknie wyglądać i chwalić wynikami badań. Chcę zaszczepić w ludziach dobre nawyki i przekonać ich, że maluszek może chodzić do przedszkola okrągły rok, a nie zarażać się co dwa tygodnie od rówieśników. Nie ukrywam, że mój blog to wynik wielkiego zaangażowania, pracy i ciągłego doszkalania się, dlatego liczę, że coraz więcej osób będzie to dostrzegać i doceniać.




37 komentarzy:

  1. I za to jaka jesteś wszyscy cię kochamy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dostrzegłam, doceniam, stale zaglądam :) Tak trzymaj :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem pod wielkim wrażeniem naprawde. Jak się lubi to co się robi i robi to się dobrze to są tego niesamowite efekty tak jak u Ciebie.
    Oby tak dalej.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Tego wszystkiego ci życzę! Realizacji postanowień i zadowolenia z siebie.

    P.S. Kury domowe nie są bezrobotne!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja codziennie walczę zeby dalej rozwijać pasje jaka jest blogowanie... Czasu coraz mniej .. A pomysłów brak.. Chociaz jest to jedyna odskocznia od codzienności wiec probuje mimo wszystko znalezc czas.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja chętnie zostanę i będę obserwować publikowane przez Ciebie informacje związane ze zdrowiem i urodą. Są to tematy, które mnie interesują, bo mam roczną córeczkę i pragnienie życia zgodnego z naturą na tyle, na ile jest to możliwe.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja chętnie pozostanę i będę śledzić informacje związane ze zdrowiem i urodą. Są to tematy, które mnie interesują, bo mam roczną córkę i chciałabym żebyśmy żyły zdrowo, zgodnie z naturą na tyle, na ile jest to możliwe.

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie zyskałaś nową czytelniczkę :-).

    OdpowiedzUsuń
  9. Twoją pasję widać na każdym kroku, w każdym słowie pisanym, w każdej literce, przecinku i kropce. Tak trzymaj dalej !

    OdpowiedzUsuń
  10. Blog to styl bycia :) Też czasem myślę, żeby odpuścić, ale chyba bym miała zespół odstawienny ;) Gratuluję Ci wszystkich osiągnięć, tak trzymać ;|)

    OdpowiedzUsuń
  11. "(...) Wyznam, że minimum raz w tygodniu biję się z myślami czy nie rzucić tego bloga w kąt (...)" - Nieeeeee!!!!!
    Dlaczego Pani bije się z takimi myślami, jeśli można zapytać? Przecież ten blog jest świetny!

    Pozdrawiam,
    Stała, nieujawniona czytelniczka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ty i Twój blog jesteście w moim tajnym pliku o nazwie "dzień z blogami", kiedy to wchodzę i nadrabiam, czytam i staram się choć dwa słowa napisać komentarza :) Pisz dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja Cię czytam i nie mam zamiaru zaprzestać :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wiesz co mi się najbardziej podoba w Tobie? To, że masz plan, który małymi krokami realizujesz. Nie rzucasz się jak wygłodzony wilk, tylko trzymając się swoich zasad dążysz do celu. Szanujesz siebie w tym blogowym świecie. Wiesz co lubię w Twoim blogu? To, że czytam i wierzę. Czytam i ufam wszystkiemu, co napisałaś.

    OdpowiedzUsuń
  15. Asiu, ogromne gratulacje cieszę się razem z Tobą i mam nadzieję że wreszcie się spotkamy :*

    OdpowiedzUsuń
  16. Zwątpienie jest najgorsze, ale trzeba o nim zapomnieć i uznać, że nie istnieje:)
    Uszy do góry i kontynuuj to co rozpoczęłaś, bo szkoda byłoby Ciebie utracić:)

    OdpowiedzUsuń
  17. He he, też co drugi dzień myślę, żeby rzucić. Ale potem wracam. Mam swoje przemyślenia i też codziennie się uczę, choć powiem szczerze, że regularne pisanie "dobrego" tekstu, zajmuje mi 90% czasu. Są posty, nad którymi pracuję 6 godzin, z uwagi na potrzebę bycia wiarygodną. Mam nadzieję, że i mnie kiedyś przyniesie to jakieś wymierne korzyści, choć satysfakcja też jest ogromną zapłatą.

    OdpowiedzUsuń
  18. piękne obie jesteście :))) jak może Ci się nie udać, jak pasję u Ciebie widać, słychać i czuć. myśłi myślami, ale pisz dalej :) świetnie to robisz:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dopiero teraz tu trafiłam :) i chyba zostanę na dłużej.

    OdpowiedzUsuń
  20. Życzę Ci żeby te wszystkie marzenie i plany się spełniły, a myśli o zostawieniu bloga nie wracały :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Gratuluje udanego pomysłu i realizowania swoich marzeń. Cudownie się czyta bloga, który robiony jest z pasją. Pozdrawiam i życzę powodzenia !

    OdpowiedzUsuń
  22. Od jakiegoś roku czytam,zaglądam,mam córkę w wieku twojej Melanii,stale się rozwijasz masz odwagę o wszystkim pisać,pozdrawiamy,Tak trzymaj dalej!
    Wierna czytelniczka:Dorota.

    OdpowiedzUsuń
  23. Jesteś ciepłą , sympatyczną osobą, nie rzucasz się na głęboka wodę ale dążysz kroczkami, Życze Ci dalszych sukcesów

    OdpowiedzUsuń
  24. Od niedawna tu do Ciebie zaglądam, ale podoba mi się :) i życzę, abyś spełniła swoje marzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Zaglądam do Ciebie od początku tego roku i idziesz jak burza! Zmiany są ogromne :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Chyba muszę częściej pisać takie posty bo moc pozytywnej energii, którą od Was dostałam wlała się we mnie i przegoniła choć troszkę ponurych myśli, które świdrują mi wokół głowy. Pięknie dziękuję za Wasze ciepłe słowa, a przede wszystkim to, że doceniacie mój wkład i że znalazłoby się kilka osób, którym byłoby przykro gdy Z filiżanką kawy przestała istnieć. Dziękuję za wsparcie.

    OdpowiedzUsuń
  27. oby bylo coraz wiecej sukcesow, a przede wszystkim niekonczacej sie radosci z blogowania! :*

    OdpowiedzUsuń
  28. Kiedy człowiek robi coś z miłością i pasją, to nie może się nie udać :) I nie zawsze wszystko trzeba mieć zaplanowane, czasem spontan przynosi lepsze efekty, bo działania płyną prosto z naszego serducha, z tego co czujemy w danej chwili. Sama przekonałam się na własnej działalności, że plany planami owszem przynoszą rezultaty, ale moje intuicyjne i spontaniczne decyzje, pomysły okazywały się o wiele bardziej skuteczne :)

    Czytam Twojego bloga od deski do deski, choć nie zawsze starcza czasu, żeby skomentować, ale...jesteś nam potrzebna, więc nigdzie się nie wybieraj i dalej rób to co robisz, bo wychodzi Ci to świetnie :* Jeszcze więcej sukcesów :*

    OdpowiedzUsuń
  29. świetny blog , zapraszam do siebie wszystkie mamy, które chcą uszyć coś dla swojego brzdąca www.zaszytamama.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Z ogromną przyjemnością obserwuję rozwój Twojego bloga, jest naprawdę niesamowity. Gratuluję Ci nie tylko wzrostu popularności, ale także tego, że udało Ci się zachować właśnie tą szczerość i prawdziwość. No i najważniejsze: u Ciebie jest TREŚĆ, PRZEKAZ. Nie tylko reklama, czy kolejne pitolenie o niczym okraszone kilkoma ładnymi zdjęciami. Tak trzymaj. Życzę dalszych sukcesów i pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  31. lubię zaglądać na Twojego bloga, robisz córce świetnie zdjęcia i piszesz mądre i łatwe w czytaniu teksty :-) Powodzenia dalej! Twoja wierna czytelniczka :-)

    OdpowiedzUsuń
  32. Blogowanie jest wspaniałą przygodą, jak się robi to dobrze. I możliwość porzucenia zwykłej pracy jest niesamowitą nagrodą :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Blogowanie to bardzo przyjemna sprawa.. Bardzo cenię sobie blogi, które od początku działają same.. Jestem na początku tej drogi i wiem ile to pracy kosztuje i nauki, ale warto :) Sprawia to dużo satysfakcji :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Trzymam kciuki za owocną realizację Twoich planów. Pokazujesz innym, że chcieć to znaczy móc. Oby tak dalej! ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Asiu bardzo dziękujemy za wspomnienie o nas!:) To my jesteśmy dumni ze współpracy z Tobą!:)

    OdpowiedzUsuń

A Ty, co sądzisz na ten temat?

Zdjęcia są własnością prywatną. Wszelkie wykorzystywanie ich, bez uprzedniej zgody, zabronione. Obsługiwane przez usługę Blogger.