1/04/2016

Aegyo sal- nowy trend w makijażu prosto z Azji

    Aegyo sal to koreańskie określenie (etymologicznie wywodzące się z języka chińskiego) na wyraźnie zarysowane wałeczki dolnej powieki. Jedni nazywają to workami pod oczami (choć dla mnie zupełnie rozmijają się z definicją i wyglądem worków) inni wałeczkami, co stoi, według mnie, najbliżej prawdy. Aegyo sal jest to fałd skóry (przypominający trochę opuchliznę) utworzony zaraz pod okiem za pomocą odpowiedniego makijażu lub stanowiący element naszej naturalnej urody. Sądzę, że większość Koreanek ma genetyczne uwarunkowania do tego typu cechy, ale niejednokrotnie można spotkać mniejsze, naturalne wałeczki dolnej powieki u Europejek oraz innych narodowości.


      (Na marginesie- potraktujcie to jako śmieszną ciekawostkę ;) ) Jako nastolatka uwielbiałam Eminema, drzwi mojego pokoju były nim wyklejone, a ja słuchałam go od rana do nocy. Pamiętam, że oglądając teledyski do jego utworów, już wtedy zwróciłam uwagę na dosyć charakteryczne oczy. Nie tylko więc Azjatki mogą pochwalić się naturalnymi wałeczkami i spojrzeniem szczeniaczka tzw. puppy eyes ;). Eminem też to ma :P.


          Dlaczego aegyo sal cieszy się taką popularnością wśród mieszkanek Azji? Ponieważ kojarzy się z młodzieńczością, świeżością, roześmianą twarzą i niewinnym, rozmarzonym spojrzeniem czyli wszystkim tym, co hołubione jest w kulturze piękna Azji. Zdaniem Koreanek (bo stamtąd ten trend się rozprzestrzenia) wałeczki nadają twarzy bardziej dziewczęcy wygląd, są pełne uroku i świeżości, a kobiety nieposiadające naturalnego fałdu skórnego pod okiem, nierzadko decydują się na popularne w tamtej części Azji operacje plastyczne mające na celu chirurgiczne wykreowanie  aegyo sal. Jak widać trend ten jest niezwykle poważny, skoro kobiety decydują się na pomoc lekarza. 
Te, których nie stać na usługi chirurga, lub podchodzą do mody nieco racjonalniej, doganiają urodowe nurty odpowiednim makijażem lub specjalnymi "przyrządami" jak taśma mająca na celu tymczasowe wytworzenie fałdki. Takich filmików w internecie nie brakuje, warto zerknąć i zobaczyć do jakich poświęceń zdolne są niektóre dziewczyny, żeby wpasować się w bieżące trendy: 


       Te natomiast, które nie decydują się na taśmę dosyć mocno traktującą delikatną skórę pod oczami, tworzą iluzję aegyo sal za pomocą odpowiedniego makijażu. Bardzo jasnym cieniem malują dolny fałd skóry, a pod nim, delikatną, roztartą kreską ciemniejszego beżu tworzą złudzenie cienia, który tworzony jest przez wałeczek. Makijaże, na które natrafiłam przypadkiem w internecie były proste, szybkie a zarazem tak doskonale naturalne, że ułuda posiadania aegyo sal była bezbłędna. Gdybym nie widziała tutoriali, byłabym przekonana, że dziewczyny posiadają swoje wałeczki od urodzenia. 

         Teraz odrobina teorii, żeby żadna z Was nie myliła worków pod oczami z uroczymi wałeczkami Azjatek:

aegyo sal co to jest
  
     Jak widzicie worki pod oczami to nie to samo co wałeczki za którymi szaleją Koreanki. Czy to moda estetyczna czy też nie, pozostawię Waszemu zdaniu i poglądom, ja raczej nie będę tak się malować ;), ale uważam, że ten niezwykły, makijażowy nurt zasługuję na chwilę uwagi.

26 komentarzy:

Ewiczka pisze...

Na pewno ciekawe. Nigdy o tym nie slyszalam, ale zdecydowanie nie w moim guscie ;)

Muffin Case - Blog Lifestyle'owy pisze...

Też się nie będę tak malować, ale myślę, że fajnie się stało skoro Azjatki wracają do korzeni :) Kiedyś czytałam, że wiele mieszkanek Azji na siłę "europeizuje" swój wygląd.
Z drugiej strony interwencja chirurgiczna jest dla mnie przesadą w tym wypadku, no ale...co kto lubi. Ja się przeraźliwie boję operacji i tylko wyższa konieczność zmusi mnie do położenia się na stole;)

Ela Lis pisze...

Również o tym nigdy nie slyszalam, ciekawe:)

Krauziaki pisze...


Widać, że bardzo różnimy się od azjatów ... zdecydowanie nie w moim guście takie podkreślanie wałeczków pod oczami.

Asai pisze...

Pozostanę jednak przy swoim ;)

momontop pisze...

Pierwszy raz słyszę o takim trendzie, ale w temacie makijażu to ja jestem nie bardzo zorientowana ;)

Paula Traub pisze...

Rzeczywiście ciekawa sprawa :) Gdybym miała takie widoczne fałdki, to byłabym dumna, że wyprzedzam trendy, niestety — mam tylko wory :D

Z filiżanką kawy pisze...

Cha, cha! To tak jak ja :D

Agnieszka Walkowiak pisze...

Fajna ciekawostka! Ja się w ten sposób malować raczej nie będę, ale zawsze miło znać najnowsze trendy. :-)

Ola Kierska pisze...

Pierwszy raz stykam się z taką formą makijażu! Świetny pomysł! Dzięki za inspirację !

Malowany Imbryczek pisze...

Jejku ja marzę o tym żeby moje WORKI pod oczami znikły. Jakoś nie przekonuje mnie taki trend, ale fajna ciekawostka :)

Matka Antyterrorystka pisze...

Eminema też uwielbiałam :) Ja w dziedzinie makijażu jestem bardzo zacofanym człowiekiem. Niemniej jednak lubię sobie poczytać nowinki :)

MINT WITH RASPBERRY pisze...

A to ciekawe, ale nie chciałabym wypróbować na sobie :D

Martyna i Paulina Kwiatkowskie pisze...

Zupełnie nas to nie przekonuje, jeszcze naturalne no ok, ale specjalnie albo poddawanie się operacjom. Widać, że to musi być dla tych dziewczyn, kobiet niezwykle istotne, ale są pewne granice.

Magdalena Depta pisze...

No nieźle!!! Czego to jeszcze Azjaci nie wymyślą!!! Muszę poobserwować nastolatki, może i u nas już się tak malują :)

Emza pisze...

Aaaa nigdy nie widziałam ich u Eminema:D wg.mnie wyglądają słodko. Zawsze zwracam na to uwagę szczególnie u kobiet:)

Matko Zabawko pisze...

Nie, nie, nie. To nie dla mnie :D

OkiemMamy pisze...

Przeraża mnie ta moda.

Nieidealna Anna pisze...

ale ciekawy wpis, nie miałam o tym pojęcia :) W Azji wszelkie dziwne rzeczy się przyjmują, taki ich urok. Kiedyś Gejsze, którym łamano stopy, dziś Koreanki, które naciągają skórę pod oczami... :)

Makola pisze...

Nie, mnie to nie bierze... Choć z workami pod oczami przyszło mi walczyć od dawna... ;)

Zaniczka a pisze...

Zdecydowanie nie przemawia do mnie ten trend :D

Eli Milamalim pisze...

Do mnie nie przemawia, ale my poduchy mamy naturalnie, a azjatki nie, więc rozumiem ich potrzeby. Zdecydowanie bardziej przemawia do mnie ta sama praktyka na powiece. Z tego co zauważyłam na tutorialach pięknie odmładza oko. Azjatki co prawda stosują to po to, żeby w ogóle mieć powiekę, ale dla naszych oczu tych z opadającą powieką, może być hitem.

Hai Le pisze...

Ciekawa ciekawostka. Jak dla mnie to Koreanki przodują we wszelkiej modzie, Europejczykowi się wydaje, że wszystko już było, a przychodzi Koreańczyk i tworzy zupełnie nowy trend.
Choć też sama bym się tak nie pomalowała.

Zaniczka a pisze...

Takie rzeczy tylko u nich - podziwiam ich za wymyślanie tych trendów :) Szok ze stresem normalnie :)

Pani Miniaturowa pisze...

Hej, to jest fajnie napisane! Nie przepadam za makijażowymi postami, ale ten był naprawdę ciekawy :)Rozbroił mnie motyw z kupowaniem gotowych wałeczków :)

Przebudzenie Jesiennej pisze...

Eminem jak zawsze wyprzedził trendy :D No cóż, to nie dla mnie zapewne jak dla większości europejek ale dla azjatek na plus, pasuje do ich egzotycznej urody :)

Prześlij komentarz

A Ty, co sądzisz na ten temat?

Copyright © 2014 Z filiżanką kawy , Blogger