Biźniaki i co dalej?

      Ciąża bliźniacza zwykle jest niespodziewana i pojawia się u kobiet, które przyjmowały leki zwiększające płodność lub po prostu posiadają takie skłonności genetyczne. Ciąża taka może być jednojajowa i powstaje wtedy gdy jedno jajeczko zostaje zapłodnione jednym plemnikiem, a potem ulega podziałowi. Oba płody mają wtedy dokładnie ten sam kod genetyczny, tą samą płeć i są po urodzeniu łudząco podobni. Kobieta może też być w ciąży dwujajowej i dzieje się tak wtedy gdy dwa odrębne jajeczka zostają zapłodnione przez dwa różne plemniki, wtedy to dzieci mogą ale nie muszą być do siebie w ogóle podobne, mogą być tej samej płci lub różnej itd. 
      Ciąża bliźniacza wzbudza mieszane uczucia i nierzadko wielki niepokój. Po porodzie ciężko jest rodzicom nawiązać z bliźniakami relację tak intensywną i tak szybko jak dzieje się to w przypadku jednego dziecka. Mimo tego, to właśnie bliźnięta angażują rodziców mocniej, gdyż potrzeba pomocy przy obsłudze dwóch niemowlaków mocno wciąga ojców we współopiekę nad dziećmi. 
Kiedy dzieci dorastają należy zawsze mieć na uwadze, że nieważne jak są podobne do siebie, to dwie zupełne odrębne osoby. A jak kształtują się relacje bliźniaków? Jeśli są jedynymi dziećmi w rodzinie będą z reguły zachowywać się jak dwójka rodzeństwa bez konfliktu wieku, przejawiając przy tym cechy najstarszego i najmłodszego dziecka. Często dzieje się tak dlatego, że rodzice podkreślają, które z bliźniąt urodziło się wcześniej lub, przykładowo, jedno jest wyższe i silniejsze.
      Bliźnięta łączy silna więź, zanim pójdą do szkoły spędzają z sobą niemal 24 godziny na dobę i przebywają razem dłużej niż z własną mamą czy tatą. Ponieważ wspólnie dorastają i ich wzajemny wpływ jest o wiele silniejszy niż wpływ innych ludzi na nie, zazwyczaj wolniej się rozwijają. Jest to spowodowane tym, że są na tym samym etapie życia i na podobnym szczeblu rozwoju, a rodzice zajęci opieką nad nimi, nie tracą już czasu na drobiazgi i rzadziej stymulują ich rozwój. Badania wykazały, że rodzice, z powodu większej liczby zadań, mniej rozmawiają z bliźniakami niż rodzice "pojedynczych" dzieci. Jest to też przyczyną, że te dzieci na ogól później zaczynają mówić i głównie naśladują dźwięki wydawane przez siebie nawzajem. Kiedy jednak bliźniaki idą do żłobka czy przedszkola zaczynają oczywiście doganiać inne dzieciaki. 
Bliźniaki łączy charakterystyczna więź, czują się niezwykle wyjątkowe i że mogą swobodnie na sobie nawzajem polegać, w związku z tym nie tworzą tak silnych więzi z resztą rodzeństwa czy rodziny, nierzadko stronią od reszty rodzeństwa. Potrafią doskonale wykorzystywać swoją przewagę w kontaktach z rodzicami. Bliźniakom, szczególnie jednojajowym, trudno jest rozstać się w przyszłości, czują, że nawet partner nie jest w stanie zaspokoić ich potrzeby intymnej, emocjonalnej i silnej więzi, którą  bliźniak tworzy ze swoim bratem/siostrą. Ta wielka potrzeba bliskości często jest zagrożeniem dla małżeństw bliźniąt.
       Jako rodzice bliźniąt, zawsze musimy pamiętać, że wychowujemy dwoje różnych ludzi. Często zapominamy o ich indywidualnych potrzebach, oczekując, że wszystkim będą się dzielić, a to może mieć swoje negatywne konsekwencje w przyszłości (stan posiadania może stać się dla nich niezwykle ważny). Bliźnięta wychowywane jako odrębne osoby szybciej i lepiej się rozwijają, dlatego pamiętajmy o tym, że dzieciaki nie muszą zawsze chcieć nosić tych samych ubrań czy mieć identycznych łóżek. Bliźniaki należy traktować sprawiedliwie, ale nie tak samo, musimy słuchać ich potrzeb i dostrzegać ich indywidualność

bliźniaki jednojajowe

12 komentarzy:

  1. Prawie miałam bliźniaki.....ciąża była 9bardzo krótka) podwójna, ale drugi zarodek szybko obumarł, ale chyba dzięki temu utrzymał sie ten drugi dzięki któremu mam córcię :) Ja byłam po intensywnym leczeniu...Żal, że nie mogę dać teraz córci rodzeństwa! Zgadzam się z Tobą w kwestii traktowania bliźniąt - to dwie różne indywidualne jednostki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też się zgadzam z MatkoZabawko - bliźnięta to podwójny cud! Bo każda ciąża jest jednak cudem ;) Chociaż coraz więcej bliźniaczych ciąż to niestety też coraz więcej przypadków, w których tylko jedno z dzieciątek pojawia się na świecie... To przykre, że ludzi dotykają takie tragedie...

    OdpowiedzUsuń
  3. Według pierwszego usg moja ciąża też była podwójna. Nie było to dla mnie zaskoczeniem, bo zawsze wiedziałam, że jestem "obciążona dziedzicznie" - jestem bardzo podobna do tej linii rodziny, w której w ilościach hurtowych na świat przychodzą bliźnięta, a nawet trojaczki. Mam w drzewie genealogicznym prawujka, który miał 19 dzieci, w tym dwukrotnie bliźnięta i raz trojaczki. Oczywiście część dzieci szybko umierała, ale jednak. Ten wujek też był z bliźniaków i u jego rodzeństwa też się powtarzały. Bliźniętami było starsze rodzeństwo mojego taty i od tej pory w naszej linii cisza...

    OdpowiedzUsuń
  4. A my się wypowiemy z perspektywy bliźniąt. Nie mamy więcej rodzeństwa, więc naturalne było dla nas to, że spędzamy ze sobą dużo czasu, no dobra cały dzień. Więź jest na tyle silna, że mamy problem, aby nie widzieć się przez dłuższy czas (co dla nas oznacza kilka godzin ;)) Pewnego razu, robiąc kurs prawa jazdy musiałyśmy się ,,rozdzielić" i przez kilka godzin wysłałyśmy chyba 100 sms. Stwierdziłyśmy, że taniej będzie być blisko, a na poważnie nie wyobrażamy sobie, żebyśmy mogły zamieszkać gdzieś dalej oddzielnie. W przyszłości planujemy piętrowy dom ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jako mama bliźniaków nie mogę się ustosunkować do tego wpisu, bo u mnie nic takiego nie ma miejsca ;) może dlatego, że chłopaki mają starszego brata? Rozwijają się w ekspresowym tempie, boje są młodsi, rozwój mowy przebiega podobnie do Pierworodnego. Bliźniaki rządzą i dają w kość ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziewczyny piszą, że bliźnięta to podwójny cud, a ja panicznie bałam się mieć bliźnięta :)
    alexanderkowo.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja tam bym chciała mieć bliźnięta, chociaż u mnie w rodzinie takich przypadków nie ma :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Hmmm moja babcia jest z bliźniąt więc jakieś szanse może są ;) w sumie... chciałabym i boję się ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Podziwiam mamy bliźniąc, że dają radę. Ja ledwo radzę sobie z jednym dzieckiem... A dwóch takich maluszków.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie zawsze bliźnięta muszą brać się z predyspozycji genetycznych lub leczenia.Jednojajowe są całkowitym przypadkiem,zrządzeniem losu.Jako mama bliźniąt,podobnie jak Gulbaska,widzę tu uogólnienia które w naszym przypadku nie wystąpiły😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może badania dotyczące bliźniaków są błędne- nie mogę tego ocenić jako blogerka, natomiast wszelkie publikacje o różnicy wieku i jej znaczeniu uważam za bardzo trafione. Mówię to także, a może przede wszystkim, z własnej perspektywy,choć pewnie jako matka, przykro byłoby mi czytać cokolwiek negatywnego dotyczącego mojego macierzyństwa. Niemniej, zawsze warto przeczytać i spróbować świeżym okiem zerknąć na pewne sprawy, czasem coś z czymś się nie zgadzamy może okazać bardzo pomocne i bardzo trafione, choć ciężko się do tego przyznać :). Nie ma co podważać czyichś opinii, dlatego ufam, że publikacje o bliźniętach są do bani i Wy jako matki znające sytuację od podszewki, macie rację. Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń

A Ty, co sądzisz na ten temat?

Zdjęcia są własnością prywatną. Wszelkie wykorzystywanie ich, bez uprzedniej zgody, zabronione. Obsługiwane przez usługę Blogger.