Kotlety z tofu i kaszy jaglanej

Nadszedł okres postu, który wszyscy możemy wykorzystać jako okazję do detoksu i oczyszczenia organizmu. Ponieważ na naszym stole mięso gości najwyżej 3 razy w tygodniu, staram się  dostarczać rodzinie białka w inny sposób. Tofu czyli twaróg sojowy to niezwykłe bogactwo białka, którym zajadają się wegetarianie. Kasza jaglana natomiast to bomba zdrowia idealna w okresie jesienno-zimowym: wzmacnia odporność, rozgrzewa organizm, wspomaga detoks organizmu, posiada witaminy z grupy B oraz działa odkwaszająco
Tofu to serek, który w zasadzie nie posiada smaku, ale ma jedną zasadniczą właściwość: chętnie przesiąka smakiem ziół, warzyw i składników mu towarzyszących. 
Kotleciki, które Wam dziś zaproponuję to źródło białka, błonnika i cennych dla zdrowia witamin. 

Składniki:
pół szklanki kaszy jaglanej 
180 gram tofu
cebula
kilka łyżek musztardy (ja miałam knycyńską)
zioła do smaku (u mnie łyżeczka czarnuszki)
jajko
łuska babki jajowatej lub otręby 
płatki jaglane do panierowania

Tofu całą noc moczymy w wodzie z dodatkiem czosnku, soli i przypraw, tak żeby nabrało odpowiedniego aromatu. Zanim ugotujemy kaszę przelewamy ją wrzątkiem, żeby pozbyć się goryczki, następnie gotujemy (jeśli nie potrafisz gotować jej na sypko, tym lepiej ;), do kotletów kleista kasza będzie najlepsza). Przestudzoną kaszę oraz tofu mieszamy z poszatkowaną cebulą, kilkoma łyżkami musztardy (u mnie 5), jajkiem, ziołami oraz taką ilością łuski babki jajowatej żeby masa nabrała odpowiedniej, nielejącej konsystencji (mnie wystarczyły dwie łyżki). Zostawiamy na godzinkę, żeby składniki się przegryzły. Następnie panierujemy kotleciki w płatkach jaglanych i smażymy na złoto z obu stron.

Swoje kotleciki podałam z brukselką i ziemniakami ugotowanymi na parze.







15 komentarzy:

  1. Dzięki ci wielkie za ten przepis. Przyznam szczerze, że kiedyś potwornie zraziłam się do tofu, ale nie byłabym sobą jakbym nie spróbowała kolejny raz (takim sposobem przekonałam się do avokado). Liczę też na to, że kokony spróbują.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam w zanadrzu jeszcze jeden przepis z tofu i mojej córze lepiej smakował w tym drugim wydaniu (też kotleciki oczywiście to były), postaram się go dodać jak najszybciej :).

      Usuń
  2. Uwielbiam kaszę jaglaną! Szczególnie dodaną do jogurtu... zdrowe delicje!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też bardzo lubię kaszę jaglaną. Na słodko, na słono, do koktajli owocowych. Jest przepyszna. A Twoje kotleciki wyglądają wspaniale!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mniam. Zrobię sobie podobne, tylko z siemieniem lnianym zamiast jajek, bo nie jem nabiału :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, jaki super pomysł! Czyli ugotowane siemię zastępuje z powodzeniem jajo? Następnym razem tak robię :)

      Usuń
  5. Absolutnie uwielbiam kasze jaglaną, takie kotleciki to świetna sprawa. :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie jadłam, muszę nadrobić zaległości

    OdpowiedzUsuń
  7. Kotlety kotletami (wproszę się na nie), ale ta brukselka jak smakowicie wygląda! :P

    OdpowiedzUsuń
  8. Kaszę uwielbiam. Ale do tofu jakoś nie potrafię się przekonać. Jest dla mnie takie "bezpłciowy". Być może muszę do niego dorosnąć.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja na post sponsoruję detoks w postaci niejedzenia słodyczy czy mi się uda zobaczymy :)A kotleciki z pewnością były pyszne.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy tofu nie jadłam, a już parę razy się przymierzałam do kupna :) Muszę wypróbować Twój przepis, bo pięknie to wygląda ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kaszę jaglaną uwielbiam, a tofu nie jadłam. Muszę spróbować :)

    OdpowiedzUsuń

A Ty, co sądzisz na ten temat?

Zdjęcia są własnością prywatną. Wszelkie wykorzystywanie ich, bez uprzedniej zgody, zabronione. Obsługiwane przez usługę Blogger.