3/15/2016

Ziemia okrzemkowa- skuteczny sposób na detoks

     Nie tak dawno wpadło mi w ręce duże, niebieskie opakowanie diatomitu, innymi słowy, amorficznej ziemi okrzemkowej. Początkowo myślałam, że słowo "ziemia" jest tutaj użyte metaforycznie bądź omyłkowo, ale gdy doszukałam się informacji, że ziemia okrzemkowa istotnie jest minerałem (a dokładniej rodzajem skały osadowej), postanowiłam poszperać nieco na temat tego fantastycznego proszku.
         Wiosna to czas, gdy chcemy odtruć nas organizm, dokonać skutecznej detoksykacji i pozbyć się zbędnego balastu nadprogramowych kilogramów, poszarzałej cery, zniszczonych włosów, łamliwych paznokci itp. To także czas gdy spada nasza odporność, a deficyt warzyw i owoców nie pomaga w uzupełnianiu niedoborów składników odżywczych. Wiosna staje się więc idealnym momentem by zadbać o nasz organizm zanim zaskoczy nas lato. 

Czym dokładnie jest ziemia okrzemkowa?
Diatomit to substancja organiczna składająca się ze skorupek jednokomórkowych, mikroskopijnych glonów- organizmów żyjących miliony lat temu i zwanych fitoplanktonem. Ziemia okrzemkowa spożywcza, którą teraz opisuję, pochodzi z krystalicznie czystych złóż słodkowodnych Melorsira Preicelanica, jednakże złoża diatomitu posiadamy i w Polsce (Jawornik). 

Właściwości ziemi okrzemkowej
Służy ona głównie do detoksykacji organizmu gdyż ma zdolność eliminacji pasożytów i robaków (ciekawostką może być, że stosowana jest ona w rolnictwie jako łagodny środek owadobójczy, materiał filtracyjny czy nośnik środków ochrony roślin). Jeśli podejrzewasz u siebie obecność pasożytów, grzybów lub masz potwierdzoną kandydozę, diatomit będzie idealnym i przede wszystkim naturalnym środkiem w walce o oczyszczenie i odtrucie organizmu. Wszystko dlatego, że naładowany ujemnie posiada moc przyciągania naładowanych dodatnio pierwotniaków, wirusów, bakterii, grzybów, pleśni, bakterii E-Coli, metali ciężkich, pestycydów czy pozostałości po lekach. Wszystko te szkodliwe substancje wiążą się w cylindrycznej strukturze pancerzyków glonów i zostają wydalone z organizmu. Dodatkowo pancerzyki te, przechodząc przez jelita, niejako je skrobią, jeszcze skuteczniej wymiatając resztki zalegające w naszym organizmie

Działanie
Po kilku miesiącach regularnego przyjmowania diatomitu, pozbywasz się ze swojego organizmu wszelkich grzybów, pleśni i metali ciężkich, które nieustannie osłabiają Twój organizm, obniżają Twoją odporność, powodują zmęczenie i apatię. Kiedy już odtrujesz swój organizm, zauważysz nie tylko zwiększoną odporność i energię, ale także ustąpią bóle głowy, wyreguluje się Twoja gospodarka hormonalna, zniknie opuchlizna, ustąpią dokuczliwe zaparcia, Twoje włosy i paznokcie znacznie się wzmocnią (wszystko dzięki wysokiej zawartości krzemu w diatomicie) a skóra widocznie wypięknieje. Detoks organizmu, niezależnie czy za pomocą diatomitu, głodówki czy innych form oczyszczania, zawsze przynosi zbawienne efekty i jest nam niezwykle potrzebny (szczególnie w obecnych czasach, gdzie niemal zewsząd jesteśmy bombardowani rakotwórczymi substancjami). Dodatkowym autem ziemi okrzemkowej jest fakt, że zapobiega osteoporozie oraz reguluje ciśnienie krwi, dlatego z powodzeniem może być przyjmowana przez osoby starsze. 

       Oczyszczanie organizmu ziemią okrzemkową nie należy jednak do najprzyjemniejszych i podobnie jak podczas kuracji leczenia kandydozy zleconej przez lekarza, możesz spodziewać się początkowego rozbicia, nudności, migren a nawet poczucia jakby rozkładała Cię potężna grypa. Jest to efekt odtruwania się organizmu, usuwania grzybów i pasożytów, które niejednokrotnie same mogą posiadać wirusy uwalniane podczas detoksykacji. Nie warto się tym zrażać, trzeba to przeboleć, bo takie symptomy oznaczają, że Twój organizm był silnie zatruty i walczy z wielką ilością bakterii

Ja polecam tą ziemię okrzemkową.



14 komentarzy:

madame b pisze...

Nigdy o tym nie słyszałam, ale brzmi ciekawie. Trochę przestraszyłem sie skutków ubocznych, ale może warto spróbować

Vela pisze...

Bardzo ciekawe, nigdy o tym nie słyszałam, a chętnie bym spróbowała.

Matka Antyterrorystka pisze...

Jak zwykle dowiaduję się u Ciebie ciekawych rzeczy:) Nie wiem jednak czy zdecydowałabym się na to :)

justekmakemesmile pisze...

Ciekawa sprawa...mam problem z odpornością i niestety nic mi nie pomaga. Zainteresuję się bliżej tematem:)

Life and Chill pisze...

Ja również nigdy nie słyszałam o tej metodzie, ale brzmi interesująco.

Szczypta o Mnie pisze...

Nie słyszałam nigdy, a w jaki sposób się odtruć tą ziemią okrzemkową ?

Pod Napieciem pisze...

Brzmi ciekawie. Cena nie jest zaporowa, moze warto spróbować?

Karolina Zalewska pisze...

Kiedy przeczytałam, że doda mi to wigoru i znikną bóle głowy, ucieszyłam się bardzo. Kiedy jednak widzę, że może zaatakować mnie migrena... Kurczę, nie wiesz jak to wygląda w przypadku osób, które cierpią na migreny? Wzmogą się?

Z filiżanką kawy pisze...

Kochana, ziemia okrzemkowa jako taka nie wzmaga migren, ale organizm może różnie reagować podczas oczyszczania. Jak wspominałam niektóre grzyby są zawirusowane same w sobie i podczas łączenia się z diatomitem mogą te wirusy z siebie dodatkowo wyrzucać. Ogólnie, podczas detoksykacji możemy różnie reagować. Jedni od razu czują się lepiej, inni mogą trochę odchorowac. Musiałam jednak przed tym ostrzec, bo wiem że niektórych dotykają nieprzyjemne dolegliwości.

Panna Joanna pisze...

Zawsze się tutaj u Ciebie dowiem czegoś nwoego i ciekawego :) Jestem ogromną zwolenniczką naturalnych sposobów na odgrzybianie i oczyszczanie organizmu... dlatego z chęcią wypróbuję kiedyś ziemię okrzemkową. Póki co ostatnio poznałam fantastyczny suplement ze 100% naturalnych składników, który cieszy się dużym uznaniem Polskiego Instytutu Profilaktyki Zdrowia :)... nie mniej jednak nie jest tani, dlatego rozważę również Twoją propozycję!

Pozdrawiam ciepło,

Panna Joanna

salus salus pisze...

Coś innego i ciekawego!

Esencja pisze...

Ciekawe to co piszesz, a ja mam właśnie ochotę tej wiosny na detoks organizmu, ale zupełnie nie wiem jak się do niego zabrać. Jestem zielona w tej kwestii i chcę skorzystać z fachowej pomocy koleżanki dietetyczki. Nie mam ochoty na żadne głodówki, ale chętnie spróbowałabym jakiejś diety albo innych sposobów oczyszczania organizmu. Przeraża mnie tylko Twój ostatni akapit :-)

Lady Och-mistrzyni pisze...

Czytałam kiedyś pobieżnie o ziemi okrzemkowej i po tym poście nie pozostaje mi nic innego jak zakupić i "odtruć się" na wiosnę :-)

http://lady-och-mistrzyni.blogspot.com/

Babski blues pisze...

Potwierdzam - jak detoks, to tylko ziemia okrzemkowa ;)

Prześlij komentarz

A Ty, co sądzisz na ten temat?

Copyright © 2014 Z filiżanką kawy , Blogger