Blog Conference Poznań 2016

      To już by mój trzeci raz w Poznaniu i jak każdy z tych razów- zupełnie inny. Ostatnim razem w Poznaniu byłam rok temu na współorganizowanym przeze mnie spotkaniu Blogowe Love. Wtedy Poznań zapamiętałam jako małe, smutne i niezwykle ulewne miasto. Urwanie chmury, które złapało mnie i moją przyjaciółkę w parku, nie tylko zwaliło mnóstwo drzew, zatrzymało ruch w całym mieście, ale i przyniosło realne szkody, a kilka osób nawet wylądowało w szpitalu. Miałyśmy wielkie szczęście, że nic nam się nie stało, ale to nie zmieniło faktu, że wyjeżdżałam z Poznania z wielką radością. 
      Wiedziałam, że BCP muszę się dostać, tyle dobrego nasłuchałam się o tej konferencji, że nawet miejsce warsztatów nie było mi straszne. Udało się, znalazłam się na szczęśliwej liście uczestników. Postanowiłam też odczarować Poznań i przyjechałam do przyjaciółki dzień wcześniej. To była dobra decyzja. Pogoda nam sprzyjała, a Agata pokazała mi tyle wspaniałych miejsc, że w niedzielę zupełnie nie chciało mi się z Poznania wyjeżdżać i czuję, że niedługo znów odwiedzę to miasto. 
      Konferencja BCP trwała dwa dni: niezwykle intensywne, motywujące, pełne wrażeń, emocji i obłędnie pysznej kawy, której wypiłam zdecydowanie za dużo (ale biorąc pod uwagę deficyt snu- wybaczyłam to sobie ;)). W sobotę brałam udział w każdym wykładzie i chłonęłam wiedzę niczym gąbka. Po sobotniej imprezie, trochę sobie w niedzielę pofolgowałam i urwałam się na zwiedzanie Bramy Poznania, ale było warto- polecam wszystkim. 
      Sama Konferencja była zorganizowana rewelacyjnie. Wszystko było tak jak być powinno: od identyfikatorów z nazwą bloga oraz naszym imieniem i nazwiskiem począwszy, a na zachowaniu kameralnej atmosfery pomimo takiej ilości osób skończywszy. Nie tylko w sali, gdzie odbywały się wykłady czy warsztaty było spokojnie i cicho, ale także w miejscu gdzie można było napić się kawy czy coś przekąsić. 


      Serdeczna atmosfera, bez poczucia, że jesteśmy na "spędzie" blogerów, sprawiła, że czułam się tam naprawdę dobrze i nie szukałam gorączkowo znajomych twarzy, nie wiedząc co zrobić z rękami. Z wieloma osobami udało mi się zamienić słowo, ale to z moją łodzianką Ewą i nowo poznaną Patrycją spędziłam najwięcej czasu- i jestem z tego bardzo zadowolona. 



   Bardzo podobała mi się sobotnia impreza, w szczególności pokaz degustacji piwa. Panie pokazały nam krok po kroku jak odpowiednio degustować piwo, jak nim mieszać, wąchać, jak próbować, żeby wyczuć odpowiednie nuty smakowe. Potem odbył się koncert i wreszcie taneczna impreza. Na szczególną uwagę zasługuje także miejsce, w którym odbyła się gala: Sala Iglica na Targach Poznańskich <3. Muszę też zaznaczyć, że gdyby nie Łukasz z Czasu Gentlemanów to pewnie nie dotarłabym na afterparty tak szybko, może nawet wcale bym nie dotarła :P- pozdrawiam :).



      Co podobało mi się najbardziej? Oprócz super atmosfery, fantastycznej imprezy i obłędnie pysznej kawy, oczywiście treści merytoryczne. Bardzo podobała mi się prelekcja Konrada Kruczkowskiego, była niezwykle motywująca i pozytywna. Konrad przekonał mnie, że naprawdę wszystko jest możliwe, jeśli tylko odrobinę się postaramy i naprawdę chcemy. Nie żałuję, że wybrałam się na warsztaty z Ceneo- powoli układam listę pytań i wątpliwości i pewnie niedługo będę skrobać maila, tym bardziej, że przemiłe panie zachęcały żeby pisać i pytać. Bardzo podobała mi się także prelekcja kogoś z drugiej strony barykady, czyli Moniki Czaplickiej. Jej panel o siedmiu grzechach głównych blogerów, był niezwykle treściwy i myślę, że dla wielu osób bardzo odkrywczy. 
     Co mogę więcej powiedzieć? Dziękuję fantastycznym organizatorom czyli: fotografce i blogerce Ani z  Okiem Mamy, Marcinowi- Super Tacie, szalonookiej Hani, Ilonie z Mum and the city, Elwirze z Jak ona to robi, Pawłowi, Maćkowi, Piotrkowi, Radkowi, Oli i Jankowi. Do zobaczenia za rok!


Brak komentarzy:

A Ty, co sądzisz na ten temat?

Zdjęcia są własnością prywatną. Wszelkie wykorzystywanie ich, bez uprzedniej zgody, zabronione. Obsługiwane przez usługę Blogger.