Czy wiesz co martwi Twoje dziecko?

        Celebracja czasu to najpiękniejszy prezent jaki możemy ofiarować dziecku. Pisałam już o tym, że wszechobecny konsumpcjonizm i brak czasu sprawiają, że dzieci mają już wszystko. Wszystko, co materialne, co można kupić albo zorganizować z pomocą osób trzecich i nakładów finansowych. Pisałam o tym, że zajęcia dodatkowe dla dzieci zastąpiły już nie tylko instytucję niani czy dziadków, ale nawet rodziców. Dziś mamy 1 czerwca- Dzień Dziecka. Internet aż huczy od propozycji prezentów jakie możemy ofiarować z tej okazji. Zawsze w końcu znajdzie się coś, czego nie ma nasza pociecha. Brak miejsca? Nie szkodzi, kilka zabawek można wynieść na strych albo do piwnicy. Liczy się gest, chwilowa uciecha, zaspokojenie nieustającej potrzeby posiadania.
        Prezenty nie są złe, każdy lubi dostawać upominki, a my- rodzice- wręcz kochamy dawać. Uśmiech dziecka, euforia wywołana naszym drobnym gestem wprawia w stan radości większy, niż gdy otrzymujemy złotą kolię od partnera. Lubimy uszczęśliwiać nasze dzieci i nie ma w tym nic dziwnego. Dziwnym byłoby gdybyśmy nie chcieli zasypywać dzieci gwiazdkami z nieba, tylko czas odpowiedzieć sobie na pytanie czy w XXI wieku gwiazdką z nieba jest kolejna lalka, nowszy model rowerka, następna gra na x-boxa?
        Mam wrażenie, że najtrudniejszym do ofiarowania obecnie prezentem jest czas. Czas ciągle pędzi: robimy coraz więcej, a coraz mniej jest tego widocznych efektów. Czas przecieka przez palce: wracamy z pracy i pochłania nas kuchnia, choć to oczywiście optymistyczna wersja, bo odnoszę wrażenie, że większość mam pochłania fejsbuk i fora dla mam. Każdy potrzebuje czasu dla siebie, ale zakładając rodzinę powinniśmy mieć świadomość, że "dla siebie" będzie odtąd oznaczać "w zgodzie z resztą domowników".
        Dzieci potrzebują nas. Nie chwilowo, nie w postaci zmaterializowanych marzeń o lalkach i tabletach, nie w postaci portfelika bez dna, który otwiera się za każdym razem, gdy nasze dziecko otwiera usta. Czas- sam na sam z dzieckiem- to najlepsze, co możemy mu ofiarować.
          Tkwi w tym jednak haczyk. Rodzicielstwo czasem nuży, męczy, czytając ten post może zapalić  Ci się lampka w głowie: "zabiorę dziecko do Zoo, albo do ukochanej cioci", "pójdziemy na lody", "pojedziemy do kulek". To kolejny prezent, który "zajmuje dziecko", oczywiście mniej materialny i bardziej wartościowy, ale też mniej jest w nim Ciebie. Gdy dziecko biegając z rówieśnikami zajada czwartą gałkę lodów, Ty znów przeglądasz smartfona, albo plotkujesz z koleżanką czy partnerem. To nie jest czas spędzony z dzieckiem. To niewinne, białe kłamstwo, które zwalnia od poczucia winy i daje ułudę wspólnie spędzonego czasu. Nie idź na łatwiznę. Weź dziecko za rękę i idźcie na spacer: nie do galerii, nie do kawiarenki, ale do zacisznego parku, "skażcie" się na wspólną nudę, wspólne milczenie, bo być może zaowocuje to wspaniałymi, głębokimi rozmowami, które umocnią Waszą relację. Czy Ty tak naprawdę wiesz co martwi Twoje dziecko, w co się bawi w przedszkolu, o czym rozmawia z kolegami? Nie od jego opiekunek, nie od niani, ale od Twojego własnego dziecka.
        Ja też dam dziś dziecku prezent: być może zabiorę córeczkę na lody, a być może do ZOO, być może nawet kupię jej zabawkę. Nie dyskredytuję tego. Ale wiem też, że jako mama, wypełniam swoją rolę najlepiej jak potrafię. Wiem, co smuci moje dziecko, wiem co ją martwi, każdego dnia rozmawiam z nią i chcę od niej usłyszeć wszystko, co zdarzyło się w przedszkolu, co ją trapi, cieszy, kogo lubi i z kim chce się bawić. Każdego wieczoru usypia zasłuchana w mój głos, gdy czytam jej bajki. Znam swoje dziecko, a moje dziecko doskonale zna mnie i wiem, że gdy idziemy na lody, to nie dlatego, że chcę mieć chwilę by przeglądać telefon, tylko po to, żeby pogapić się na moją córkę, która obserwuje jak roztopiony łakoć spływa jej po sukience. Wspaniałego Dnia Dziecka kochani rodzice :).


Delikatna zapowiedź letniej kolekcji dziewczęcej Monello, którą niedługo Wam zaprezentujemy w całej okazałości ;):




Brak komentarzy:

A Ty, co sądzisz na ten temat?

Zdjęcia są własnością prywatną. Wszelkie wykorzystywanie ich, bez uprzedniej zgody, zabronione. Obsługiwane przez usługę Blogger.