Moc słów czyli jak mówić do dziecka, żeby go nie skrzywdzić

środa, czerwca 29, 2016
      Choć największą moc sprawczą ma to jak się zachowujemy, a nie to, co tłoczymy naszym dzieciom do głów za pomocą słów, to jednak słowa nie pozostają obojętne. Czasem jedno zdanie wypowiedziane w nieodpowiednim momencie i nieodpowiednim tonem może zmienić człowieka na zawsze i ukształtować jego myślenie o sobie na całe życie. 
      Najczęściej stosowanymi komunikatami wobec dzieci są komunikaty negatywne, krytykujące dziecko za jakieś zachowanie. Nierzadko słyszy się w domach takie zdania jak: "skończysz marnie", "będziesz nikim", "tylko idiota zrobiłby tak jak Ty", "jesteś okropna" i jeszcze gorsze. Choć w złości wypowiadamy wiele przykrych słów, warto przystopować i zamiast krytykować dziecko, skrytykować konkretne zachowanie i wyrazić nadzieję na poprawę. 
         Zamiast mówić "czyś Ty zgłupiała?" wyraź krytykę czynu, podkreśl co Ci się nie podoba i jakiej zmiany oczekujesz od dziecka. Możesz też powiedzieć: "słuchaj, to nie prowadzi do niczego dobrego, następnym razem przemyśl czy warto tak postępować". Tak sformułowana delikatna wskazówka, pokazuje, że coś, co zrobiła Twoja pociecha nie tylko Cię zdenerwowało, ale może mieć dla samego sprawcy nieprzyjemne konsekwencje. Świadomość nieprzyzwoitego postępowania jest dużo lżejsza niż myśl, że jest się beznadziejnym. Dziecko, któremu pokazuje się, że bezmyślne było coś, co zrobiło, a nie ono samo, unika krzywdzącej deprecjacji, dzięki czemu nie spada jego poczucie własnej wartości, a przy tym ma ono świadomość co złego zrobiło. 
          Warto podkreślić, że wszystko można naprawić: nie tylko przykre zachowanie, ale także coś, co się nie udało. Każde niepowodzenie, po którym następuje "nie martw się" albo "następnym razem się uda", staje się wartościowym doświadczeniem. Natomiast każde niepowodzenie, po którym następują słowa "widzisz, to nie dla Ciebie"albo "odpuść sobie", stawia dziecko w pozycji przegranego, wywołuje poczucie wstydu, napędza tremę i strach przed nowymi doświadczeniami. Warto dopingować dziecko słowami, budować w nim pewność siebie i śmiałość w pokonywaniu trudności. Choć czasem zapędy naszych pociech mogą wydawać nam się brawurowe i niepoważne, warto pozwolić im na ryzyko niepowodzenia. Każde doświadczenie może być podwaliną ambicji i wiary w siebie jeśli odpowiednio je dziecku przedstawimy. 
     Uważać jednak należy także na niebezpieczeństwo pozytywnych komunikatów. Dziecko bombardowane frazami w stylu "kiedyś będziesz kimś", może nigdy nie być w stanie określić, czy to "kiedyś" już nastąpiło. Twoje dziecko jest kimś fantastycznym z dniem poczęcia, zasługuje na częste pochwały- nawet za drobiazgi i na nagrody, jeśli na nie zasłużyło, zasługuje na morze czułości i wiele słów wsparcia, które dadzą mu siłę, by zdobywać świat. Nie bójmy się więc chwalić nasze dzieciaki, a jak chwalić dzieci możesz przeczytać w tym poście.

jak mówić żeby dzieci nas słuchały

Brak komentarzy:

A Ty, co sądzisz na ten temat?

Zdjęcia są własnością prywatną. Wszelkie wykorzystywanie ich, bez uprzedniej zgody, zabronione. Obsługiwane przez usługę Blogger.