Pierzga - sposób na odporność i wzmocnienie

            Pierzga - co to takiego?

       Pierzga ze względu na swe właściwości antybiotyczne, odżywcze i immunostymulujące nazywana jest "krynicą młodości", a nawet "boskim pokarmem". Pierzga jest naturalnym produktem pszczelim powstałym z pyłku kwiatowego. Pyłek kwiatowy zbierany jest przez pszczoły zbieraczki i wraz z niewielką ilością ich śliny lub nektaru zostaje przeniesiony do ula. Pszczoły obecne w ulu przyjmują przyniesiony "towar" po czym układają go w komórkach plastra. Tak zmagazynowany pyłek zostaje zmieszany ze śliną i miodem, a następnie rozdrabniany i ubijany warstwami. Ponieważ górna warstwa oblekana jest cienką powłoczką z miodu oraz wosku, powietrze nie ma dostępu do mieszaniny i w ten sposób zachodzi fermentacja mlekowa, która powadzi bezpośrednio do powstania pierzgi. Ponadto kwas mlekowy zabezpiecza produkt przed zepsuciem. 




            O bogactwie składników odżywczych i mineralnych pyłku wiemy już chyba wszyscy. Pierzga, choć powstała z pyłku, różni się nieco od niego składem. Wszystko dlatego, że pyłek ulega różnym procesom zanim stanie się pierzgą. W wyniku fermentacji mlekowej zmienia się skład ilościowy aminokwasów, a pierzga staje się dużo łatwiej przyswajalna przez organizm niż pyłek kwiatowy. Dodatek enzymów trawiennych pszczół, kwasów organicznych czy miodu również zwiększa wartość odżywczą pierzgi. 


Co zawiera w sobie pierzga?

Przede wszystkim dużą zawartość aminokwasów. Ponadto cenne dla nas nienasycone kwasy tłuszczowe m. in. linolowy, DHA czy arachidowy. Pierzga bogata jest także w polinefole (m. in. flawonoidy), które hamują powstawanie wolnych rodników przez co działają na organizm odmładzająco i przeciwnowotworowo. Nie można zapomnieć także o odżywczych biopierwiastkach oraz witaminach takich jak: witamina C, witaminy z grupy B, biotyna, rutyna, kwas pantotenowy, witamina A i E, miedź, cynk, chrom, krzem, selen oraz żelazo. Wszystkie te mikroelementy wzmacniają nasz organizm, podnoszą odporność, dodają wigoru i sił. 

Dlaczego warto sięgnąć po ten produkt?

Pierzga wyraźnie poprawia odporność organizmu i wzmacnia go dodając energii, uzupełnia braki organizmu w witaminy i mikroelementy, pomaga walczyć z osłabieniem organizmu - przede wszystkim brakiem odporności. Jeśli odczuwasz chroniczne osłabienie, senność, czujesz się zmęczona nawet po niewielkim wysiłku powinnaś jak najszybciej wypróbować pierzgę, gdyż działa ona na organizm kompleksowo. Co więcej, odkryto bezpośrednią korelację hamowania rozwoju glejaka wielopostaciowego (złośliwy nowotwór mózgu, którego leczenie wciąż nie daje wystarczająco pozytywnych efektów) wraz ze spożywaniem pierzgi. Związki, które znajdują się w pierzdze i wykazują właściwości antynowotworowe to kwas kawowy, chryzyna, kwercetyna oraz kemferol. Związki te pozyskiwane są przez pszczoły z pączków brzozy brodawkowatej oraz topoli. Wciąż trwają badania nad właściwościami antynowotworowymi "boskiego pokarmu". Uniwersytet Medyczny w Białymstoku pod kierunkiem profesor Marii H. Borawskiej nieustannie przeprowadza badania nad cudownymi właściwości pierzgi. Niedawno wykazany raport pokazał, że ekstrakt z pierzgi obniżał przeżywalność komórek glejaka o ok. 28%. Biorąc pod uwagę, małą skuteczność radio- i chemioterapii oraz ciągłe poszukiwanie nowych form walki z tą postacią raka, raport ten daje ogromne nadzieje. Skoro więc produkt ten ma tak wyraźny wpływ ciężką postać nowotworu, możemy sobie tylko wyobrazić jak uderzająco zadziała na zdrowszy, ale osłabiony organizm.

Moje wnioski po kuracji pierzgą 

Wczesną wiosną miałam chwilowy kryzys, byłam apatyczna, chronicznie senna, czułam się bardzo osłabiona. Wydawało mi się, że nie przetrwam długiego i dżdżystego marca. Stosowałam wprawdzie wtedy moje domowe sposoby na odporność, ale nie radziły sobie one z moją sennością i zmęczeniem. Wtedy wpadł mi w ręce ekstrakt z pierzgi i postanowiłam go wypróbować. Efekty stały się odczuwalne dosyć szybko, myślę że już w pierwszym tygodniu stosowania. Przede wszystkim zaczęłam lepiej spać. Przedtem pomimo 7 czy nawet 8-godzinnego snu, czułam się ciągle niewyspana, mój sen był jakby nieefektywny. Włosy zaczęły mniej wypadać i poczułam się ogólnie wzmocniona. Kiedy poczułam optymalny przypływ energii, zaczęłam pierzgę stosować co drugi dzień i wreszcie, wiosną, postawiłam organizm na nogi. Odkąd zaczęłam ją stosować nie zachorowałam ani razu, nie miałam nawet wiosennego kataru (warto zaznaczyć, że uczę w kilku szkołach, oddalonych od siebie, a wiosna była dosyć deszczowa ;).  Pierzgę (klik) polecam przede wszystkim jesienią i na przedwiośniu kiedy nasz organizm jest wyraźnie osłabiony a my cierpimy na brak odporności i zmęczenie. 









Brak komentarzy:

A Ty, co sądzisz na ten temat?

Zdjęcia są własnością prywatną. Wszelkie wykorzystywanie ich, bez uprzedniej zgody, zabronione. Obsługiwane przez usługę Blogger.