Jak się ubrać do szkoły?

    Wbrew pozorom nie zawsze jest to łatwa decyzja. Jeśli jesteś mamą dziecka w wieku przedszkolnym czy wczesnoszkolnym, bunty dotyczące garderoby zapewne jeszcze Cię nie dotyczą. Przynajmniej nie w tak poważnym stopniu jak dzieje się to później. Jestem zarówno mamą 6-letniej dziewczynki jak i nauczycielką i wiem, że szkolny ubiór to nie takie hop siup.
        Kiedy dziecko jest małe najważniejsza jest wygoda, warstwowość i ulubione kolory ;), ale  gdy maluch przepoczwarza się w nastolatka stajemy, oko w oko ze sprawą wagi państwowej. 
    Każdy z nas chce wyglądać dobrze i schludnie, niektórzy lubią wyróżniać się z tłumu oryginalnością, inni podążają za modą. Nastolatki niczym się w tym od nas nie różnią. Na co dzień mają przecież do czynienia z nieustannie oceniającym środowiskiem - środowiskiem młodych, bardzo krytycznych ludzi. Rodzic nastolatka staje więc, podobnie jak sam nastolatek, w obliczu ogromnego wyzwania. Niestety, z reguły stoją jednocześnie po przeciwnych stronach barykady.
        Wyzwaniem dla rodzica jest przede wszystkim racjonalizacja wydatków, gdyż modne, markowe rzeczy zwykle dużo kosztują. Wyzwaniem dla młodego człowieka jest wyglądać najlepiej jak to możliwe, żeby wzbudzić zachwyt i zdobyć sobie przychylność oraz popularność. Dodatkowo dochodzi sprawa akceptacji wizerunku dziecka przez rodzica. Nie zawsze to, czego chce nastolatek nadaje się do wyjścia na ulicę, a co dopiero szkoły.
        Nie ma co ukrywać, że wyzywające czy wulgarne ubrania nie nadają się do prezentowania ich w szkole. Szkoła to miejsce publiczne, które powstało po to by kształcić i wychowywać młode pokolenia. Niektórzy buntują się wobec tych zasad. Warto jednak pamiętać, że granice są dobre, są potrzebne, ludzie czują się bezpiecznie i stabilnie, gdy mają je wyznaczone. 
     Wszystko idzie do przodu. Nie nosimy już mundurków, a kobiety włożyły spodnie, jednak schludny i przyjazny wygląd jest w szkole wymagany nie dlatego, że ktoś ma takie fanaberie - to ma swoje bardzo proste uzasadnienie. Zarówno nauczyciele jak i uczniowie powinni wyglądać tak, żeby nie wzbudzać zbytniej uwagi. Dlaczego? To proste. Im więcej uwagi przyciąga dana osoba, tym mniej skupiamy się na tym, co dzieje się w szkole. To jest fakt i sami możemy łatwo to sprawdzić. Chyba nikt nie zaprzeczy, że idąc na konferencję spodziewamy się elegancko ubranego szkoleniowca. Wyobraźcie sobie zamiast tego kobietę w ultrakrótkiej, czerwonej, obcisłej sukience i kabaretkach. Dam sobie rękę uciąć, że końcowy test po takim szkoleniu poszedłby zdecydowanie lepiej kobietom ;).
       Wygląd ma znaczenie. Nie zapominajmy o tym. Nie bez przyczyny inaczej ubieramy się na rozmowę kwalifikacyjną, a inaczej na randkę ;).

kurtka i jeansy - Fabryka Jeansów
koszula - Terranova
buty - Nike



Brak komentarzy:

A Ty, co sądzisz na ten temat?

Zdjęcia są własnością prywatną. Wszelkie wykorzystywanie ich, bez uprzedniej zgody, zabronione. Obsługiwane przez usługę Blogger.